#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Co różni kulturystę od...

Co różni kulturystę od współczesnego rzeźbiarza?
U tego pierwszego widać postęp w rzeźbie.

Profesor do marnago studenta...

Profesor do marnago studenta na egzaminie: - Proszę pana, czy pan w ogóle chce skończyć te studia?. - Tak, panie profesorze. - No to właśnie pan skończył.

Wędkarz nad brzegiem...

Wędkarz nad brzegiem jeziora łowi ryby, a obok siedzi jego żona. On
zarzuca wędkę i po chwili wyciąga buta. Zarzuca ponownie i wyciąga
czajnik. Zaraz potem łowi młynek do kawy, radio, telewizor, fotel... Żona
na to:
- Zenek, tam chyba ktoś mieszka...

Świąteczny instynkt samozachow...

Świąteczny instynkt samozachowawczy podpowiada:
1. Kupić wszystkim swoim dzieciom jednakowe zabawki.
2. Kupić żonie i kochance jednakowe perfumy.

Na przystanku spotykają...

Na przystanku spotykają się dwaj koledzy.
- Jak ci się wiedzie? Ożeniłeś się wreszcie?
- Jeszcze nie?
- To na co czekasz?!
- Na autobus.

Komisariat policji. Dyżurka....

Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
- Komisariat Policji, słucham?
- Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3?
- Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, wraski...
- Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!

Para narzeczonych spaceruje...

Para narzeczonych spaceruje po parku. Gdy mijają grupę emerytów, ci zaczynają mruczeć:
- Co tam rączka za rączkę!? Zabierz ją lepiej do motelu i wyciupciaj!
Chłopak jest zakłopotany, udaje że nie słyszy. Po chwili narzeczeni przechodzą obok placu budowy, skąd dobiegają krzyki robotników:
- Ty, oferma! Przestań się tak przechadzać! Zaprowadź ją w krzaki i przeleć!
Chłopak, jeszcze bardziej zakłopotany, udaje że nic nie słyszy. Po godzinie odprowadza narzeczoną do domu i mówi:
- Do jutra, kochanie.
Ona:
- Do jutra, ty GŁUCHY KOŁKU!

Płynie ślepy i jednooki...

Płynie ślepy i jednooki łódką. Płyną przez jezioro. Ślepy wiosłował a jednooki nawigował. Na środku jeziora ślepy tak niefortunnie ruszył wiosłem, że wybił jednookiemu oko.
Jednooki: "To już koniec!", a ślepy wysiadł.

Spotykają się dwaj pseudokibic...

Spotykają się dwaj pseudokibice.
- Jak tam wczorajszy mecz?
- Eeee, nie ma o czym mówić. Sędzia nam spie*****ł...

Młoda kobieta prowadzi...

Młoda kobieta prowadzi wózek z niemowlakiem. Spotyka dawno nie widzianą znajomą. Ta od razu zachwyca się dzidziusiem:
-Jaki śliczny bobas, podobny do twojego męża jak dwie krople wody!
Na to koleżanka:
-Hmm...ale to chora sąsiadka poprosiła mnie, żebym wyszła z jej dzieckiem na spacer...