Ekipa remontuje dach wieży. Nagle jeden z robotników woła: - Panie majster, Edek spadł z rusztowania! - To powiedz mu, żeby już nie właził na górę, bo zaraz mamy fajrant. - Chyba nie muszę mu mówić, bo koło zegara leciał!
- Tato, mogę spróbować skoków na bungee? - Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, do samiuśkiego początku prześladowały cię wypadki z gumą.
Dlaczego blondynka przechodzi obok pasów,a nie a pasach? A żeby zebra bólu nie czuła...
- A pan z jakiego powodu znalazł się w więzieniu? - Przez katar.. - Jak to przez katar? - Kichnąłem i obudził się strażnik w magazynie..