- Czy oskarżony jest żonaty? - Nie, proszę wysokiego sądu. Ja tylko tak głupio wyglądam.
- Czemuś taki przegrany? - Straszna historia. - Co się stalo? - Wyobraź sobie, przyszedłem na dworzec na spotkanie żony, ale nie bylo jej w pociągu. Boję się, że ona jest w domu już od wczoraj..