To co na początku wygląda na zwykły wyścig motocyklowy, zmienia się nagle w pościg za narowistym dzikim motocyklem.
Gdzie drwa wiozą, tam naczepy lecą...
Pozwoliła sobie rozwalić butelkę na głowie. Miejmy nadzieje, że było warto.
Skoro już opili koszenie trawnika to teraz postanowili pobawić się w piłkarzy. I się udało.