Spotykają się dwaj znajomi. - Gdzie byłeś? - pyta jeden. - U dentysty. - Ile ci wyrwał? - Sto dwadzieścia złotych!
- Co panu dolega? - pyta lekarz. - Cierpię na bezsenność, panie doktorze. Całą noc przewracam się z boku na bok, wstaję, kładę się, rzucam na łóżku.. - W takim razie wcale się nie dziwię, że nie może pan zasnąć.