Biegnie ślimak przez las. Spotyka go lis: - Czemu tak pędzisz ślimaku? - Urząd Skarbowy w lesie!!! - I co z tego? - pyta lis. - Stary! Ja - dom, żona - dom, dzieci - dom...
Taki to i zza winkla by do okna wskoczyl...