#it
emu
psy
syn

Komiksy, Zwierz─Öta

Była zima. Szedł wróbelek...

By┼éa zima. Szed┼é wr├│belek i by┼éo mu bardzo zimno. Nagle nasra┼éa na niego krowa. Ciep┼éo zrobi┼éo si─Ö wr├│belkowi i zacz─ů┼é ─çwierka─ç. Us┼éysza┼é to jastrz─ůb, przylecia┼é i zjad┼é wr├│belka. Jakie s─ů z tego 3 mora┼éy?
1. Nie ka┼╝dy kto na ciebie nasra jest twoim wrogiem.
2. Kiedy siedzisz w g├│wnie to nie ─çwierkaj.
3. Nie ka┼╝dy kto ci─Ö z g├│wna wyci─ůgnie jest twoim przyjacielem.

O ┼╗ESZ TY ORZESZKU!

Gdy wiewi├│rka wcina orzeszka przed oczami widz─Ö zawodnik├│w uk┼éadaj─ůcych kostk─Ö Rubika na czas. Oprawa d┼║wi─Ökowa procesu roz┼éupywania jest niemniej ciekawa.

Przychodzi kr├│lik do...

Przychodzi kr├│lik do sklepu i m├│wi do misia:
-Poproszę chlebek z górnej półki.
Misiu mu podaje.
Drugi dzień
Kr├│lik m├│wi do misia:
-Poproszę chlebek z górnej półki.
Misiu mu podaje.
Trzeci dzień
Misiu ju┼╝ czeka na drabinie
Kr├│lik m├│wi do misia:
-Poproszę masełko z dolnej półki.
Misiu wkurzony podaj kr├│likowi
Na to kr├│lik:
-I jeszcze chlebek z górnej półki!!!

Był sobie słoń Adam i...

By┼é sobie s┼éo┼ä Adam i wielb┼é─ůd Ja┼Ť.
-Dlaczego masz cycki na plecach.?-pyta Adam Jasia!
-Fajny komplement od kogo┼Ť kto ma wielkiego ch**a na czole!

Spotykaj─ů si─Ö dwa dzi─Öcio┼éy,...

Spotykaj─ů si─Ö dwa dzi─Öcio┼éy, jeden z Puszczy Solskiej, a drugi z Bia┼éowieskiej. Ten pierwszy m├│wi: - U nas to s─ů takie drzewa, ┼╝e jeszcze nie by┼éo dzi─Öcio┼éa, kt├│ry zrobi┼éby w nich dziur─Ö. Na to ten drugi: - E tam, ja bym zrobi┼é. I polecieli do Puszczy Solskiej, ┼╝eby si─Ö przekona─ç. Faktycznie, okaza┼éo si─Ö, ┼╝e ten z Bia┼éowieskiej nie mia┼é problemu ze zrobieniem otworu w drzewie. Po sko┼äczonej robocie m├│wi: - A pole─çmy do nas, tam s─ů dopiero wytrzyma┼ée sztuki! Ja nie mog─Ö im da─ç rady! Polecieli, a tam okaza┼éo si─Ö, ┼╝e dzi─Öcio┼é z Puszczy Solskiej bez wysi┼éku poradzi┼é sobie z wydziobaniem dziupli. Mora┼é: Zawsze gdy jeste┼Ť z daleka od domu, tw├│j narz─ůd jest du┼╝o twardszy.

Przychodzi żółw do sklepu...

Przychodzi żółw do sklepu i mówi:
- Poprosz─Ö wiadro wody.
Sprzedawca podaje mu wiadro.
Żółw : - Ile płacę ?
- Nic, we┼║ sobie.
Nastepnego dnia znów przychodzi po wiadro wody, trzeciego dnia sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
- Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody ?
- My tu gadu gadu a mi się chałupa pali...