Ten alaskan husky ma w sobie coś z chomika. I nie chodzi o to, że cały dzień śpi (to domena kotów), ale lubi biegać w takim oto kółku.
Co będzie jak skrzyżujemy blondynkę z psem husky? Są dwie możliwości: 1. Albo wyjdzie nam blondynka zaje*iście odporna na mróz. 2. Albo husky, który będzie ciągnął najlepiej w całym zaprzęgu.
Koty już tak mają, te mniejsze domowe jak i te większe tygrysy. Odwróci się człowiek do nich plecami i nieszczęście gotowe.