Skoro już opili koszenie trawnika to teraz postanowili pobawić się w piłkarzy. I się udało.
Jak to zawsze w Polsce - urzędasy i politycy piętnują obywateli, a sami robią co im się podoba.
To co na początku wygląda na zwykły wyścig motocyklowy, zmienia się nagle w pościg za narowistym dzikim motocyklem.