Zwierz臋ta

Przychodzi zaj膮c do lisicy...

Przychodzi zaj膮c do lisicy i pyta:
- M膮偶 jest?
- Nie ma.
- A wi臋c moja droga mam dla Ciebie propozycj臋, dam Ci t膮 st贸wk臋 jak mi buzi dasz..
- A nie, nie nigdy w 偶yciu ja jestem m臋偶atk膮, nie zrobi臋 tego!
- Na pewno? - m贸wi zaj膮c wymachuj膮c banknotem
- No dobra
Lisica ca艂uje nami臋tnie zaj膮ca, za co dostaje sto z艂otych.
- No lisica, gor膮ca jeste艣. Wiesz co dam Ci jeszcze sto z艂otych jak si臋 przede mn膮 rozbierzesz.
- Nie do tego to ja si臋 nie posun臋 nigdy, nie rozbior臋 si臋 przed tob膮 za 偶adne pieni膮dze!
- Na pewno? - m贸wi zaj膮c wymachuj膮c pieni臋dzmi
- No dobra
Lisica rozbiera si臋 przed zaj膮cem i dostaje zap艂at臋
- Kochana dostaniesz kolejn膮 st贸wk臋 je艣li si臋 ze mn膮 prze艣pisz!
- Za kogo ty mnie masz, co ty sobie my艣lisz, 偶e kto ja jestem co?- krzyczy oburzona lisica
Ale po chwili rzuca si臋 na zaj膮ca i zaczynaj膮 si臋 kocha膰.
Zaj膮c p艂aci lisicy i wychodzi zadowolony jak nigdy.
Po pewnym czasie wraca m膮偶 lisicy.
Patrzy a jego 偶ona jaka艣 inna, cicha, wcale si臋 nie odzywa tylko krz膮ta si臋 po kuchni.
- Co si臋 sta艂o kochanie?
- A nie nic wszystko w porz膮dku
- Zaj膮c by艂?
- By艂.
- Odda艂 pieni膮dze?

Ma艂a 偶abka przysz艂a do...

Ma艂a 偶abka przysz艂a do lekarza. Ten j膮 zauwa偶y艂 i m贸wi:
- Prosz臋 natychmiast wyj艣膰! Jak co艣 ci dolega, id藕 do weterynarza, a nie do mnie! Opu艣膰 gabinet!
A 偶aba w odpowiedzi:
- A raka Pan wyleczy艂...

Id膮 dwie 偶mije. Jedna...

Id膮 dwie 偶mije. Jedna m贸wi do drugiej:
- Czy my jeste艣my jadowite?
- Tak. A czemu pytasz?
- Bo w艂a艣nie ugryz艂am si臋 w j臋zyk!

Idzie zebra do fotografa. ...

Idzie zebra do fotografa.
Fotograf si臋 pyta zebry:
- Zdj臋cie kolorowe czy czarno-bia艂e?

Z samego rana zaj膮czek...

Z samego rana zaj膮czek przychodzi do sklepu, ale kolejka taka 偶e z 50 os贸b za drzwiami stoi. Niewiele my艣l膮c zaczyna si臋 przeciska膰, rozpycha si臋 艂okciami, jest ju偶 prawie przy drzwiach gdy nagle nied藕wied藕 艂apie go za uszy:
-Spadaj zaj膮c na koniec kolejki! - po czym rzuca nim 20 metr贸w dalej. Zaj膮czek podnosi si臋 z ziemi, otrzepuje z kurzu po czym zn贸w zaczyna mozolnie pcha膰 si臋 w g贸r臋 kolejki. Gdy jest ju偶 prawie przy drzwiach zn贸w 艂apie go nied藕wied藕 i znowu wykopuje na koniec. Zaj膮czek powtarza jeszcze manewr kilkakrotnie - zawsze z tym samym skutkiem, w ko艅cu siada zrezygnowany na kraw臋偶niku:
-Mam to w dupie! Dzisiaj sklepu nie otwieram...