Zwierz臋ta

Antek kupuje na targu konia....

Antek kupuje na targu konia.
- Ile pan chce za niego?
- Tysi膮c z艂otych.
- Przecie偶 on jest 艣lepy.
- Co?! Przejed藕 si臋 pan nim, to zobaczysz, czy jest 艣lepy.
Antek wsiada na konia i zaczyna galopowa膰. Ko艅 p臋dzi przed siebie na
o艣lep, prosto na mur z cegie艂 i po chwili wpada na niego, ko艅cz膮c w ten
spos贸b 偶ycie. Antek wy艂azi spod konia i m贸wi:
- M贸wi艂em, 偶e jest 艣lepy?
- Mo偶e i 艣lepy, ale jaki odwa偶ny.

Przychodzi 偶贸艂w do sklepu...

Przychodzi 偶贸艂w do sklepu i m贸wi:
- Prosz臋 szklank臋 wody!
- Prosz臋.
Nast臋pnego dnia przychodzi 偶贸艂w do sklepu i m贸wi:
- Prosz臋 szklank臋 wody.
- Prosz臋!
Nied藕wied藕 taki zaciekawiony i pomy艣la艂, 偶e zapyta si臋 go po co mu ci膮gle ta szklanka wody.
Na nast臋pny dzie艅 przychodzi 偶贸艂w do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 szklank臋 wody
- Co ty tak po szklank臋 wody przychodzisz?
- My tu gadu, gadu a tam las si臋 pali!

Ca艂uj膮 si臋 2 mr贸wki jedna...

Ca艂uj膮 si臋 2 mr贸wki jedna m贸wi:
- jeste艣 s艂odka
- a Ty kopni臋ta!

Pewien facet usi艂uje...

Pewien facet usi艂uje sprzeda膰 swojego psa koledze.
- Kup go, to dobry interes! To pies, kt贸ry m贸wi! Sprzedam ci go za 50 z艂otych!
- Pies, kt贸ry m贸wi? Za 50 z艂otych? 呕artujesz ze mnie?
Na to pies podnosi pysk i m贸wi:
- B艂agam, kup mnie, nie chc臋 ju偶 d艂u偶ej zosta膰 z tym cz艂owiekiem, kt贸ry mnie bije i nie daje mi je艣膰... Ach, prosz臋! B臋d臋 ci zmywa艂, robi艂 zakupy, ale nie zostawiaj mnie z tym potworem!
Kolega a偶 oniemia艂 ze zdziwienia.
- Ale偶 ten pies rzeczywi艣cie m贸wi! G艂upi jeste艣, 偶e chcesz go sprzeda膰 za jedyne 50 z艂otych.
Jest wart fortun臋!! Dlaczego chcesz si臋 go pozby膰?
- Bo mam go ju偶 do艣膰! To na艂ogowy k艂amca.

P艂ywaj膮 dwie rybki w...

P艂ywaj膮 dwie rybki w akwarium i o czym艣 dyskutuj膮. Dyskusja jest coraz bardziej za偶arta, w ko艅cu dochodzi do k艂贸tni i rybki obra偶one na siebie nawzajem odp艂ywaj膮 w przeciwleg艂e k膮ty swojego akwarium. Mija jaki艣 czas, wida膰, 偶e jedna z rybek mocno si臋 zastanawia, po czym podp艂ywa do drugiej i m贸wi:
- No dobrze, przyjmijmy, 偶e nie ma Boga, w takim razie: KTO zmienia wod臋 w akwarium?

TAKIEMU TO DOBRZE...

Wy sobie harujcie na karm臋 dla mnie, a ja si臋 w tym czasie powygrzewam.

P.S Jak mi si臋 spodoba, to nie nasikam Ci do but贸w (tym razem)."

Nadchodzi nowy dzien...

Nadchodzi nowy dzien - na horyzoncie pojawia sie slonce, spod ziemi wygrzebuje sie dzdzownica.
Zobaczyla druga dzdzownice i pod wplywem pieknej pogody ladnie ja przywitala:
- Dzien dobry!
- Jakie k***a dzien dobry?! Wlasnej dupy nie poznajesz?!