O kierowcach

- Moja żona miała wczoraj...

- Moja żona miała wczoraj wypadek i rozbiła auto.
- No i co?! No i co?!
- No i okazało się, że jednak umie po francusku...

Kierowca zabiera autostopowicz...

Kierowca zabiera autostopowiczk─Ö:
- Będzie pani wołać o pomoc jak bym chciał się do pani dobrać?
- Chyba tak, nie wygl─ůda pan na takiego, kt├│ry by m├│g┼é sam sobie da─ç rad─Ö.

NAUKA NIE IDZIE W LAS...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona: "Co to za dzwonek?"...

┼╗ona: "Co to za dzwonek?"
M─ů┼╝: "Sygna┼é przypominaj─ůcy abym zapi─ů┼é pasy."
┼╗ona: "Jak ci si─Ö udaje ignorowa─ç taki irytuj─ůcy d┼║wi─Ök?"
M─ů┼╝: "┼╗e co?"

Anna Grodzka rozwaliła...

Anna Grodzka rozwali┼éa kilkana┼Ťcie samochod├│w pr├│buj─ůc zaparkowa─ç.
Nigdy wcze┼Ťniej nie by┼éa r├│wnie kobieca.

Wczoraj na parkingu pod...

Wczoraj na parkingu pod supermarketem obserwowa┼éem kobiet─Ö pr├│buj─ůc─ů zaparkowa─ç samoch├│d. Podchodz─Ö i:
- Mo┼╝e zrobi─Ö to za pani─ů?
- Nie dzi─Ökuj─Ö, poradz─Ö sobie sama!
- Jest pani pewna? - spyta┼éem godzin─Ö p├│┼║niej wychodz─ůc z zakupami.

Spotyka si─Ö dw├│ch znajomych:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Zadzwoniła żona:...

Zadzwoniła żona:
- Kochanie lusterko boczne odpadło!
- Kur... jak to się stało???
- Dachowałam...

PASA┼╗ER NA GAP─ś...

PASA┼╗ER NA GAP─ś

Nied┼éugo otwieramy nowe centrum handlowe, ale na zewn─ůtrz mo┼╝na powiedzie─ç "trwa budowa", wi─Öc nie ma gdzie parkowa─ç i parkujemy gdzie popadnie, termin si─Ö zbli┼╝a, wi─Öc siedzimy do wieczora.
To tytułem wprowadzenia...
Wczoraj wieczorem kole┼╝anka z pracy po ciemku znalaz┼éa sw├│j samoch├│d i opu┼Ťci┼éa plac budowy. Po chwili stwierdzi┼éa, ┼╝e co┼Ť j─ů ┼Ťci─ůga na praw─ů stron─Ö. Ale nic, jecha┼éa tak twardo oko┼éo 500m, a┼╝ w ko┼äcu wjecha┼éa do najbli┼╝szej zatoczki autobusowej w celu sprawdzenia, o co chodzi. Pech chcia┼é w tym samym momencie podjecha┼é radiow├│z. Kole┼╝anka lekko przestraszona, bo nie mo┼╝na zatrzymywa─ç si─Ö w zatoczce, wi─Öc od razu si─Ö t┼éumaczy:
[Kole┼╝anka] - Ja tylko na chwilk─Ö, chcia┼éam tylko co┼Ť sprawdzi─ç bo strasznie mnie ┼Ťci─ůga┼éo na prawo...
[Policjant] - Tak, wiem, ci─ůgnie pani kota...
[Kole┼╝anka] - ┼╗ywego???
[Policjant] - Teraz ju┼╝ nie...

NIEBEZPIECZEŃSTWA NA DRODZE...

NIEBEZPIECZEŃSTWA NA DRODZE

Wraca┼éem sobie ju┼╝ do domu swoj─ů czarn─ů strza┼é─ů, w┼é─ůczone CB, nikt si─Ö nie odzywa, jad─Ö lightowo - 70km/h, przede mn─ů autko po hamulcach, to i ja zwalniam, patrz─Ö - stoi sobie graniczna na zatoczce. Jak to bywa w gronie radiowc├│w, podaj─Ö komunikat, ┼╝e w tym i w tym miejscu stoj─ů zielone mi┼Ťki z granicy. S┼éysz─Ö odzew:
- Tak, wiemy kolego, ┼╝e stoiMY.
Po chwili:
[kto┼Ť1] - Koledzy, w G├│rniku stoj─ů graniczni, ostro┼╝nie tam.
[kto┼Ť2] - A kolego, gdzie ten G├│rnik jest? Bo lec─Ö na Wroc┼éaw i chc─Ö omin─ů─ç.
[kto┼Ť3] - A czym lecisz kole┼╝ko?
[kto┼Ť2] - Lec─Ö takim wi─Ökszym busikiem, przez wioski nie przelec─Ö.
[kto┼Ť3] - No to niestety, nie ominiesz, ale je┼Ťli Ci─Ö to pocieszy, to czekamy na Ciebie, szeroko┼Ťci.