Eufemia, żeby nie wyjść na łatwą ździrę, na pierwszej randce z Romanem zjadła banana łyżką.
Kelner mówi do klienta. - Proponuję jakiś aperitif na początek. - To znaczy? - To znaczy jakiegoś drinka. - A co to takiego? - Mieszanka różnych alkoholi, soków czy napoi. - To może gin. - Z tonikiem? - Może z wódką…