Praca w biurze jest jak seks: staram się przez 2 minuty, potem jestem znudzony, kończę szczęśliwy i wracam do domu.
Seks to nie szachy, kończenie w trzech ruchach nie robi wielkiego wrażenia.
-Kochanie. Jestem w ciąży! Chłopczyk! Może masz już pomysł jakie mu damy imię? -Tomasz. -Tomasz? Dlaczego Tomasz? -Nie chciałaś w dupę to masz...