psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Do szkoły pani kazała...

Do szkoły pani kazała przynieść dzieciom swoje zwierzątko. Na drugi dzień pyta Małgosię:
- Jakie zwierzątko ze sobą przyniosłaś i co ono potrafi?
Piesek Małgosi aportuje, szczeka itp.
- No dobrze, 5 - powiedziała pani.
- A ty Krzysiu?
Kotek miauczał i ocierał się o nogi...
Także 5 powiedziała pani.
- A ty Jasiu?
Jasio wyciągnął z plecaka słoik, odkręcił i wyciągnął żabę.
- A co ona potrafi?
- Jasiu trzymając żabę za tylne nogi - uderzył nią o stół;
A żaba na to: "KUA!".
- Jasiu co robisz?
A Jasiu jescze raz żabą o stół.
A żaba: "KUA!".
- Jasiu tak nie można traktować zwierząt!!!
A Jasiu żabą o stół: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7...
A żaba: "KUAAAAAAANTA NAAAAAMERRRA...".

Jedzie sobie zajączek...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Jaka jest różnica między...

Jaka jest różnica między mężczyzną a kobietą?
 Kobieta wymaga wszystkiego od jednego mężczyzny,
a mężczyzna wymaga  jednego od wszystkich kobiet.

Mały Murzynek trafił...

Mały Murzynek trafił do nieba. Spotyka się z Bogiem, który wręcza mu skrzydełka.
- To teraz będę aniołkiem ? - pyta murzynek
- Nie k***a nietoperzem i spie****aj !

Kiedy zobaczyłem dzisiaj...

Kiedy zobaczyłem dzisiaj mój dom po powrocie z pracy, ujrzałem budynek stojący w gigantycznych płomieniach
Zostawiłem gaz odkręcony dzisiaj rano, żeby się przekonać czy moja żona faktycznie nie będzie więcej palić fajek, tak jak obiecała.

- Mam dla pana złą wiadomość...

- Mam dla pana złą wiadomość – mówi ordynator oddz. Kardiochirurgicznego Państwowego Szpitala Klinicznego Nr 1 w Pułtusku do „cieniutko” wyglądającego pacjenta – Mimo wykonanej operacji zostało panu najwyżej sześć miesięcy życia.
Pacjent przykrył twarz dłońmi i przez długą chwilę pozostawał w tej pozycji. Potem sięgnął do kieszeni pidżamy i wyjął mały kalkulator. Coś tam zaczął liczyć i odezwał się słabym głosem.
- Wie pan co, panie doktorze? Ja też mam dla pana niezbyt dobrą wiadomość. Prowadzę małą firmę budowlaną i przez ostatnie lata zebrało mi się sporo zaległości wobec ZUS-u i teraz tak liczę, że przez te pół roku, za żadne skarby nie uda mi się zarobić tyle, aby te długi uregulować, więc pański szpital nie dostanie z NFZ ani grosza za moją operację.
Teraz ordynator schował twarz w dłoniach. Po chwili wziął długopis sięgnął po kartę szpitalną pacjenta i odrzekł:
- No dobra. W takim razie piszemy, że zostało panu dwa lata życia.

A CZYM ON TAK CHODZI?...

A CZYM ON TAK CHODZI?

Pewnego dnia wybrała się znajoma po zakupy. Widząc idącego chodnikiem mężczyznę, ubranego jak pracownik elektrowni, albo gazowni, tak zagaduje:
- Dzień dobry. Za gaz Pan chodzi? (czy spisuje liczniki gazowe)
- Nie...
- Za światło? - nie ustępuje w swojej ciekawości znajoma.
- Nie... - z niepewnością odpowiada zaczepiony.
- To po co Pan, tu, z tą torbą idzie?
Na co facet, zachowując resztki powagi:
- W torbie mam kanapki i idę na drugą zmianę do pracy...

Dwóch afrykańskich lekarzy...

Dwóch afrykańskich lekarzy kłóci się na korytarzu.
- Mówię ci to jest prooom, p-r-o-o-o-m.
Drugi odpowiada:
- Mylisz się kolego to z całą pewnością prąąąt, p-r-ą-ą-ą-t.
Całą tą dyskusję słyszy młoda pielęgniarka, która dostrzegła szansę do wykazania się wiedzą:
- Przepraszam panów, chyba jestem w stanie pomóc. Szukają państwo słowa "prątek". "P-r-ą-t-e-k" - mówi i odchodzi zadowolona z siebie.
Pierwszy doktor odwraca się do drugiego i mówi:
- Nie zwracaj na nią uwagi, nie wie o czym mówi. Jestem pewien że nigdy nie słyszała hipopotama pierdzącego pod wodą.

Przychodzi pracownik...

Przychodzi pracownik do szefa i prosi o podwyżkę. Szef na to:
- Podoba się wam praca u nas?
- Tak, podoba.
- To czemu mam płacić więcej za wasze przyjemności?!

Spotyka się dwóch księży...

Spotyka się dwóch księży i jeden mówi do drugiego:
-Ooo, nowe buty, zamszowe?
-Nie, za swoje.