Jedzie facet na ryby...

Jedzie facet na ryby o czwartej rano. Nagle zza krzak贸w wyskakuje gliniarz i go zatrzymuje.
- Wasze dokumenty!
Facet poda艂 gliniarzowi papiery.
- Normalni ludzie o tej porze 艣pi膮, a pan gdzie艣 si臋 wybiera. To bardzo podejrzane...spauzowa艂 znacz膮co gliniarz.
- Te偶 tak my艣l臋. Normalni ludzie o tej porze z 偶onami 艣pi膮, a wy tu we dw贸ch z koleg膮 w krzakach siedzicie. To bardzo podejrzane...

Co nas nie zabije, to...

Co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Kanapa jeszcze nigdy nikogo nie zabi艂a. Id臋 si臋 po艂o偶y膰 wzmocni膰.

Dlaczego blondynka k艂ad膮c...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

PAN W KLASIE BIZNES...

PAN W KLASIE BIZNES

Rzecz mia艂a miejsce w firmie LOT, do艣膰 dawno (jakie艣 sze艣膰, siedem lat temu). Pracowa艂 tam wtedy pewien steward, znany ze swojej bezpo艣rednio艣ci (zw艂aszcza, gdy kto艣 mu si臋 narazi艂). A oto jeden z jego "numer贸w".

Razu pewnego samolotem w charakterze pasa偶era lecia艂 pewien nowobogacki typek z gatunku takich, co to jak si臋 wykosztuje na bilet w klasie biznes, to si臋 wydaje, 偶e ca艂y samolot do niego nale偶y. No i rozsiad艂o si臋 panisko w fotelu i zaraz po starcie wezwa艂o naszego bohatera, pokaza艂o na otwarty stolik i w艂adczym tonem o艣wiadczy艂o: "prosz臋 mi tu postawi膰 wszystko, co mi si臋 nale偶y". Pan ka偶e, s艂uga musi. Pocz艂apa艂 wi臋c steward do kuchni, wzi膮艂 taki fajny, plastikowy kubeczek i wla艂 po trochu wszystkiego, co znalaz艂: coli, soczku, wina, piwa itd. Wr贸ci艂 do pana, postawi艂 kubeczek i powiedzia艂: "Tu jest wszystko, co si臋 panu nale偶y".

Podobno od jakiego艣 czasu ju偶 nie pracuje w Locie, ciekawe czemu...

- Wyobraz sobie, Heniu...

- Wyobraz sobie, Heniu Ot贸偶 wracam ja wczoraj wcze艣niej z delegacji. Otwieram szaf臋 - pusto. Pod 艂贸偶kiem - nic. W kuchni - pusto
- A 偶ona co?
- Nie mam 偶ony. Mieszkanie mi okradli.

M臋偶czyzna k艂amie dwa...

M臋偶czyzna k艂amie dwa razy w 偶yciu. M贸wi膮c:

- B臋d臋 ci臋 kocha艂 a偶 do 艣mierci.
- Zo艣ka, Zo艣ka. Jak b臋d臋 dochodzi艂, to ci powiem!

ULOTKI...

ULOTKI

Dziewczyna ma zacz臋艂a now膮 prac臋. Mi臋dzy innymi musi rozda膰 troch臋 ulotek w kopertach, co by zach臋ci膰 ludzi. Jeden pan rozbroi艂 j膮 szczero艣ci膮.
- Ulotka? No wezm臋... Ale poprosz臋 3.
Odszed艂, a za nim da艂o si臋 s艂ysze膰:
- A co ja b臋d臋 za koperty p艂aci艂...

Trzyg艂owy smok. Rozmawiaj膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Apteka. P贸艂noc....

Apteka. P贸艂noc.
- Du偶膮 paczk臋 prezerwatyw poprosz臋. PILNIE!!!
- Przykro mi. Sko艅czy艂y si臋.
- Rany Boskie! No to r臋kawiczki chirurgiczne i no偶yczki.
- Nie mamy r臋kawiczek chirurgicznych! No偶yczek zreszt膮 te偶!
- Du偶膮 prob贸wk臋?
- Nie. Nie mamy.
- Szk艂a kontaktowe??
- Panie, to nie zak艂ad optyczny, ani okulista! To apteka!
- Plaster przezroczysty chocia偶?!
- Nie ma!
- Torebki foliowe jednorazowe ?
- Nie... mamy tylko torby papierowe ...
- Ech ... niech b臋dzie !!!

P贸艂 godziny p贸藕niej - ta sama apteka - ten sam klient.

- Jak pani ma na imi臋 ?
- Bogus艂awa ...
- No to damy jej na imi臋 Bogus艂awa ... a jak b臋dzie on ... to Bogus艂aw ...

- Jak b臋d臋 mia艂 du偶o...

- Jak b臋d臋 mia艂 du偶o kasy, to kupi臋 sobie sklep monopolowy i nazw臋 go "Narnia".
- Dlaczego tak?
- Jak mi si臋 film urwie, to przynajmniej b臋d臋 mia艂 kroniki.

CZ艁ONEK...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Moja dziewczyna bierze...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Wyobra藕 sobie, 偶e istnieje...

- Wyobra藕 sobie, 偶e istnieje 艣wiat bez internetu.
- Powa偶nie?!
- Serio, serio!
- Dawaj linka!

- Krystyna mnie zdradza...

- Krystyna mnie zdradza z s膮siadem!
- Wiesiek, pewny jeste艣?
- Tak. Wczoraj go艣ciu pali艂 na balkonie w samych majtkach!
- Wielu facet贸w pali na balkonie tylko w gaciach.
- Ale on pali艂 na MOIM balkonie, w majtkach MOJEJ 偶ony!

呕YWICIEL RODZINY...

呕YWICIEL RODZINY

Po wielu latach, w ko艅cu zacz臋li remont dachu w moim budynku. [M]atka moja posz艂a po co艣 na strych i zobaczy艂a jak z dachu schodzi [k]obieta.
M - Nie boi si臋 pani tak po dachu chodzi膰?
k - A co, m臋偶a po艣l臋? On ma 偶on臋 i dw贸jk臋 dzieci na utrzymaniu.

Ojciec do c贸rki:...

Ojciec do c贸rki:
- Kornblut si臋 o ciebie o艣wiadczy艂
- Ja nie opuszcz臋 mamusi!
- No to zabierz j膮, zabierz!

NOWY HIT...

NOWY HIT

W pracy nie wiem kto wymy艣li艂 open space w hameryka艅skim stylu. Siedzi i brz臋czy 40 os贸b, ich rozmowy, telefony, komputery, drukarki, kozy, os艂y i 艣winie... no dobra, ze zwierzy艅cem mo偶e przesadzi艂em. Chocia偶, zale偶y jaki kto ma dzwonek w kom贸rce. Mia艂em tego do艣膰. Kupi艂em s艂uchawki. Wygl膮daj膮 jak zwyk艂e, mo偶e nawet do艣膰 dobre bezprzewodowe do s艂uchania muzyki. Czarne i tak dalej.
A s膮 to tak naprawd臋 profesjonalne budowlane ochronniki s艂uchu. 艢rednie wyt艂umienie -32dB. M贸wi膮c po ludzku, dzia艂aj膮 zar膮bi艣cie. Jak kto艣 rozmawia "normalnie g艂o艣no" powy偶ej 3 metr贸w ode mnie - praktycznie nie s艂ycha膰.
Dzisiaj kole偶anka zauwa偶y艂a nowy sprz臋t. Z okrzykiem na ustach "czego s艂uchasz?!", nie czekaj膮c na moj膮 zgod臋 czy cho膰by s艂owa wyja艣nienia - czym pr臋dzej na艂o偶y艂a s艂uchawki na uszy...
Mina osoby, kt贸ra nagle og艂uch艂a 鈥 bezcenna.

PASA呕ER NA GAP臉...

PASA呕ER NA GAP臉

Nied艂ugo otwieramy nowe centrum handlowe, ale na zewn膮trz mo偶na powiedzie膰 "trwa budowa", wi臋c nie ma gdzie parkowa膰 i parkujemy gdzie popadnie, termin si臋 zbli偶a, wi臋c siedzimy do wieczora.
To tytu艂em wprowadzenia...
Wczoraj wieczorem kole偶anka z pracy po ciemku znalaz艂a sw贸j samoch贸d i opu艣ci艂a plac budowy. Po chwili stwierdzi艂a, 偶e co艣 j膮 艣ci膮ga na praw膮 stron臋. Ale nic, jecha艂a tak twardo oko艂o 500m, a偶 w ko艅cu wjecha艂a do najbli偶szej zatoczki autobusowej w celu sprawdzenia, o co chodzi. Pech chcia艂 w tym samym momencie podjecha艂 radiow贸z. Kole偶anka lekko przestraszona, bo nie mo偶na zatrzymywa膰 si臋 w zatoczce, wi臋c od razu si臋 t艂umaczy:
[Kole偶anka] - Ja tylko na chwilk臋, chcia艂am tylko co艣 sprawdzi膰 bo strasznie mnie 艣ci膮ga艂o na prawo...
[Policjant] - Tak, wiem, ci膮gnie pani kota...
[Kole偶anka] - 呕ywego???
[Policjant] - Teraz ju偶 nie...

Przychodzi m膮偶 do domu,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

POWROTY...

POWROTY

Tytu艂em wst臋pu:
Kumpel w 偶artach zaproponowa艂 mi kiedy艣, przy Mojej Lepszej Po艂owie, 偶eby艣my si臋 wybrali "na d*py". MLP tego nie skomentowa艂a, 艂ypn臋艂a tylko delikatnie i na tym si臋 sko艅czy艂o.
Kilka dni p贸藕niej, le偶ymy sobie w 艂贸偶ku (ju偶 bez kumpla), ogl膮damy TV i nagle ona ni st膮d ni zow膮d wypala:
ona - A ty naprawd臋 by艣 z nim poszed艂?
ja - Hmm? Ale o co chodzi?
ona - No na te d*py - i zaraz dodaje zadowolona - zreszt膮, cho膰by艣 poszed艂, to i tak by艣 do mnie potem wr贸ci艂.
ja (w dalszym ci膮gu skupiony bardziej na TV ni偶 na rozmowie) - Oczywi艣cie, zawsze wracam.

- Mo偶e ta moja s膮siadka...

- Mo偶e ta moja s膮siadka jest ekstra lask膮, ale to sucz.
- A to czemu ?
- Zmieni艂em jej ca艂膮 instalacj臋 elektryczn膮, a ona ani razu nie zrobi艂a mi dzi臋kuj臋...

Klasztor m臋ski. Opat...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ewelina, mam dla ciebie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kubusiu? ...

Kubusiu?
Tak Prosiaczku?
Dlaczego Krzy艣 nie poszed艂 z nami na spacer?
Bo Krzy艣 mia艂 inne sprawy do roboty!
Na przyk艂ad jakie???
Poszed艂 z k艂apeuchym na balange!
Ale m贸wi艂 偶e idzie odrabia膰 lekcj臋!
No tak bo Krzy艣 poszed艂 odrabia膰 lekcje na balandze!