Nie rozumiem, o co chodzi...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wynajmuj臋 pok贸j. Gospodyni...

Wynajmuj臋 pok贸j. Gospodyni ma 15-letni膮 c贸rk臋. Pewnego dnia ta ogl膮da telewizj臋, wchodzi jej matka:
- Wy艂膮cz to! Jeszcze jeste艣 za ma艂a, 偶eby takie rzeczy ogl膮da膰!
- Mamo, ale to komedia!
- No 艂adna komedia! Oni tam si臋 jebi膮, a j膮 to 艣mieszy!

Ch艂opak namawia dziewczyn臋:...

Ch艂opak namawia dziewczyn臋:
- Wpadniemy do mnie?
- Nie, jutro mam egzamin i rodzice mi powiedzieli, 偶ebym nie zajmowa艂a si臋 niczym poza hydraulik膮, bo inaczej koniec z kas膮.
- Dobrze si臋 sk艂ada, bo ON dzia艂a wy艂膮cznie zgodnie z zasadami hydrauliki.

M膮偶 wychodz膮cy z 艂azienki...

M膮偶 wychodz膮cy z 艂azienki m贸wi do 偶ony:
- No, stara, szykuj si臋, tw贸j koniec nadchodzi!

- Krzychu, co sprezentowa艂e艣...

- Krzychu, co sprezentowa艂e艣 偶onie na rocznic臋 艣lubu?
- Wycieczk臋 na Kanary.
- Nie藕le! A ona tobie?
- Polecia艂a.

Punkt widzenia kobiety:...

Punkt widzenia kobiety:
"Je艣li my艣lisz, 偶e zaci膮gniesz mnie do 艂贸偶ka czaruj膮c swoj膮 seksown膮 gadk膮, pi臋knym cia艂em, drogim szampanem, diamentowymi kolczykami, weekendem w Pary偶u, znajomo艣ci膮 Kamasutry... to masz absolutn膮 racj臋."

Punkt widzenia faceta:
"Je艣li my艣lisz, 偶e zaci膮gniesz mnie do 艂贸偶ka... to masz absolutn膮 racj臋."

呕ona przy艂apa艂a mnie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Puk, puk!...

Puk, puk!
- Kto tam?
- A w choler臋 z tak膮 wr贸偶k膮!

Wiedzia艂em, 偶e tym razem...

Wiedzia艂em, 偶e tym razem trafi艂a mi si臋 dziewczyna z wy偶szej p贸艂ki.
Po艂kn臋艂a dopiero na 2. randce.

Wkr贸tce po 艣lubie zrozumia艂em,...

Wkr贸tce po 艣lubie zrozumia艂em, 偶e tak naprawd臋 by艂 to cholernie drogi i wystawny pogrzeb dla mojego 偶ycia seksualnego.

- Jedziemy do Egiptu?...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

LEKARSTWO...

LEKARSTWO

Historia wydarzy艂a si臋 kilka dni temu...
Tytu艂em wst臋pu zaznaczy膰 musz臋, 偶e jestem nies艂ychanie z艂ym cz艂owiekiem, no po prostu z艂o pierwotne w najczystszej postaci, jak w filmie bohaterowie walcz膮 ze z艂em, to dostaj臋 tantiemy za u偶ycie tej nazwy przeciwnika... [:)]
Historia w艂a艣ciwa.
W pewnej poczekalni spotka艂em dziewcz臋, kt贸re sk膮d艣 ju偶 kojarzy艂em, wi臋c wywi膮za艂a si臋 mi臋dzy nami rozmowa. Dziewoja zacz臋艂a zadawa膰 pytania, a 偶e, jak wspomnia艂em sk膮d艣 j膮 ju偶 zna艂em postawi艂em na nie szczerze odpowiedzie膰. Dziewczyna:
- Co tak w og贸le porabiasz w 偶yciu?
- W sumie sporo rzeczy, pracuj臋, studiuj臋, trenuj臋 kilka rzeczy, rysuj臋, pisz臋... no generalnie staram si臋 nie nudzi膰.
- To pewnie nie masz zbyt du偶o wolnego czasu...
- I taki jest plan, bo jak mam wolny czas to wymy艣lam g艂upoty, a co gorsza potem je przewa偶nie realizuj臋...
- Hmmm, wiesz co, w takim razie powiem ci tak: wiesz, 偶e tak naprawd臋 wewn膮trz ciebie jest jaka艣 pustka, czujesz, 偶e czego艣 ci brakuje i to ci臋 przygn臋bia i boli...
My艣l臋 sobie: trafiony zatopiony, normalnie jaki艣 Freud w sp贸dnicy mi si臋 trafi艂... M贸wi臋:
- Trafiona diagnoza.
I tu zaczyna si臋 wartka akcja:
Ona z i艣cie diabolicznym u艣miechem.
- A wiesz, jakie jest na to lekarstwo...
Zerkn膮艂em na ni膮 tak bardziej lustruj膮co, ca艂kiem niegarbata, konkluzja - warto spr贸bowa膰:
- Chyba wiem...
I w tym momencie poprosi艂a j膮 na bok kole偶anka, co艣 jej tam t艂umaczy, dla mnie w sumie lepiej, my艣l臋 sobie, b臋dzie czas wymy艣li膰 jaki艣 powalaj膮cy na kolana tekst... No tak, powalenie na kolana to niebawem nast膮pi艂o, ale akurat nie tego si臋 spodziewa艂em...
Wraca do mnie
- No to wiesz co to za lek?
- Wydaje mi si臋, 偶e wiem...
A ona:
- Jezus Chrystus

8 marca. Facet wr臋cza...

8 marca. Facet wr臋cza kochance bukiet kwiat贸w.
- Kwiaty? Zenon, ale ja dzisiaj wieczorem jestem zaj臋ta...
Facet bez s艂owa si臋ga do kieszeni i wyjmuje z niej z艂ot膮 koli臋 wysadzan膮 diamentami.
- Ale teraz jestem wolna...

Wkurzaj膮 mnie te daty...

Wkurzaj膮 mnie te daty przydatno艣ci na prezerwatywach. Jakbym ju偶 teraz nie by艂 pod wystarczaj膮c膮 presj膮, 偶eby wreszcie co艣 zarucha膰.

- Ile potrzeba feministek,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

IN呕YNIEROWIE...

IN呕YNIEROWIE

Osoba [A] siedzi z osowia艂膮 min膮 i patrzy tempo w monitor na rysunek budowlany. Osoba [B] pyta:
[B] - Stary, co ty si臋 tak na ten rysunek patrzysz?
[A ]- Aaa, bo mi wysz艂o z rysunku, 偶e b臋dziemy stal do betonu spawa膰

Le偶y przede mn膮 naga,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rok 2055. Miko艂aj Tusk...

Rok 2055. Miko艂aj Tusk niespodziewanie przegrywa w II turze wybor贸w prezydenckich.
- Przecie偶 wszystkie sonda偶e dawa艂y nam przewag臋!
- Tak, ale, niestety, dokopali si臋 do tego, 偶e mia艂em dziadka w PO...

Znalaz艂em w kieszeni...

Znalaz艂em w kieszeni spodni dawno zapomniane 50 z艂. Wieczny dzieciak jaki we mnie 偶yje powiedzia艂: "WOW! Kup Col臋 i du偶o gumy balonowej", zaraz jednak odezwa艂 si臋 doros艂y: "WOW! Kup w贸dk臋, Col臋 i du偶o gumy balonowej"

TRAFIONY WYB脫R...

TRAFIONY WYB脫R

Stoj臋 sobie w przymierzalni i s艂ysz臋 rozmow臋 z kabiny obok. Nie wiem dok艂adnie kto to by艂, ale jakby jaki艣 [P]an wzi膮艂 sobie [K]ole偶ank臋 do pomocy przy wybieraniu ciuch贸w. Wygl膮da艂o to tak, 偶e pan co艣 mierzy艂 a nast臋pnie ods艂ania艂 zas艂onk臋 i pokazywa艂 si臋 kole偶ance.
Ods艂ona 1
[P] - No i jak?
[K] - O 艣wietnie, jak masz kas臋, koniecznie kup t膮 koszul臋, naprawd臋 Ci pasuje.
Ods艂ona 2
[P] - A teraz?
[K] - Genialne spodnie, nie no naprawd臋 rewelacja! No Cuuuudo! Nawet si臋 nie zastanawiaj - kupuj!
[P] - Yyy... ale ja mam... to w zasadzie... ja w nich przyszed艂em...

Jezu, zosta艅 kr贸lem Polski...

Jezu, zosta艅 kr贸lem Polski - prosili wyznawcy.
- Kr贸lestwo moje nie jest z tego 艣wiata - odrzek艂 Pan.
- To si臋 艣wietnie sk艂ada, bo nasz kraj te偶 nie jest zupe艂nie normalny.

DESPERACJA...

DESPERACJA

Kolega zorganizowa艂 w domu ma艂膮 imprez臋 dla najbli偶szych znajomych, kt贸rej g艂贸wn膮 atrakcj膮 by艂a gra w Alkochi艅czyka (Gra na oryginalnych zasadach to zab贸jstwo, wi臋c grali艣my na kieliszki mocnych drink贸w).
Jedna z kole偶anek, ju偶 w 鈥瀦aawansowanym stanie gry鈥, wpad艂a na pole 鈥濺zu膰 ko艣ci膮, je艣li wypadnie 3 lub mniej pijesz ile wypad艂o鈥. Wypad艂o 3, co przysz艂o jej wypi膰. Nast臋pnie wskoczy艂a na pole 鈥濺zu膰 ko艣ci膮. Je艣li wypadnie 4 lub wi臋cej, pijesz ile wypad艂o鈥. Kobitka mia艂a takie szcz臋艣cie, 偶e wypad艂o 6. M臋czy艂a dopiero 3 kielonka, kiedy ja wszed艂em na pole 鈥濸ij膮 dziewczyny鈥. I tutaj biedulka nie wytrzyma艂a, bez zastanowienia i z rozpacz膮 w g艂osie krzykn臋艂a:
- JA MAM WACKA!

By艂em dzisiaj z 偶on膮...

By艂em dzisiaj z 偶on膮 na zakupach.
Zacz臋艂a narzeka膰: "dlaczego w jednym sklepie mam rozmiar 12 a w drugim 14?".
Odpar艂em: "bo mi臋dzy nimi jest McDonald's

O艢WIECENIE...

O艢WIECENIE

Tytu艂em wst臋pu:
- By艂em z synem na sp艂ywie kajakowym, spali艣my w namiocie.
- Wsz臋dzie zabieramy z sob膮 鈥瀞艂owo drukowane鈥, bo przecie偶 dzie艅 bez czytania jest stracony.
- Pod namiotem nie da si臋 czyta膰 bez latarki.
Akcja w艂a艣ciwa:
Na drugim przystanku - rozbijamy namiot, rozpakowujemy si臋, obiad, spacer, sauna itd... Robi si臋 szaro, trzeba, zatem 鈥瀢艂膮czy膰 艣wiat艂o鈥. Okazuje si臋, 偶e 鈥炁泈iat艂a鈥 nie ma. Przewracamy wszystkie mo偶liwe kieszonki i skrytki w baga偶u - nigdzie nie ma. Po drugim przeszukaniu wszystkiego po艂o偶yli艣my si臋, 偶eby przez chwil臋 pomy艣le膰, co sta艂o si臋 z latarkami. I w tej samej chwili wybuchn臋li艣my 艣miechem, widz膮c latarki przymocowane do stropu namiotu - rano zwin臋li艣my namiot razem z nimi.