psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

WYPRAWA ŁOWIECKA...

WYPRAWA ŁOWIECKA

Wprowadzenie:
W zeszłym roku córuchna moja była na wakacjach na Słowacji (rejon Bańskiej Bystrzycy). Pensjonat był położony przy polanie leśnej. Straż leśna ostrzegała dzieciaki i opiekunów kolonii przed niedźwiedziami, które kręcą się po okolicy. Wróciła pod ich, znaczy się niedźwiedzi, wielkim wrażeniem. I do tej pory zresztą jest. Napomnę jeszcze, że prowadzę życie w Wielkopolsce i raczej ciężko u nas o niedźwiedzia w lesie.
Rzecz właściwa.
Wracam dzisiaj ja z pracki (styrany jak wół). W drzwiach meldunek od córki:
- Była Hania od M. i masz szybko się ubierać, zabrać flintę i idziecie z jej tatą do lasu bo jest... niedźwiedź.
- Ok - skwitowałem i siadam do obiadku.
Widzę, że córka coś nie teges. Podniecona, kreci sie, wygląda przez okno.
- No czemu nie idziesz tato?
- Zjem i pójdę
- A niedźwiedź pewnie ucieknie, a tak w ogóle to skąd tu niedźwiedź w lesie?
- No z Leszna...
- Co, z zoo uciekł!?
- Jak z zoo?
I wtedy błysk , zrozumiałem. Zaliczyłem glebę.
Dzieciak myślał o realnym niedźwiedziu, a tymczasem przyjechał Tadziu Niedźwiedź, kolega z koła łowieckiego. Mielim czyścić paśniki. Skończyło się na 2 butelkach. Jutro będziem czyścić.

ZŁA KOLEJNOŚĆ...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Do księgarni wchodzi...

Do księgarni wchodzi kobieta w żałobie, trzymając w ręku książkę „Grzyby wokół nas“. Księgarz ściska jej rękę:
- Szczere wyrazy współczucia, wydawnictwo już poprawiło te błędy!

Facet z depresją chce...

Facet z depresją chce popełnić samobójstwo.
Wiesza linę na gałęzi drzewa, które rośnie nad jeziorem i zakłada ją sobie na szyję.
Nagle gałąź pęka i facet ląduje w jeziorze.
Macha rękami łyka wodę, ale wychodzi wreszcie na brzeg i mówi:
- No żesz k***a mać przez to wieszanie byłbym się utopił!

Pan prezydent w otoczeniu...

Pan prezydent w otoczeniu swoich najbardziej zaufanych ludzi, poleciał z roboczą wizytą do Konga.
Podczas spotkania z czołowymi przemysłowcami, wstaje jeden "wyjątkowo mocno opalony" i mówi:
- Jestem zainteresowany współpracą przemysłową z pana krajem.
Po przetłumaczeniu przez przyboczną tłumaczkę, pan prezydent pyta:
- Która gałąź pana interesuje?

Mam dowód w kształcie...

Mam dowód w kształcie koła, ze zdjęciem w rogu.

Świeżo upieczony zięć...

Świeżo upieczony zięć zaprowadza nowe porządki w domu.
Zięć:
- Dzisiaj ty mi pierzesz skarpetki - mówi do teściowej - a jutro ty - wskazuje żonę.
Żona:
- Jak to?
Teściowa :
- Jak to?
Zięć:
- A tak to! Ja tu teraz rządzę! Ale to nie wszystko: dzisiaj ty mi dajesz na piwo - wskazuje na teściową - a jutro ty - zwraca się do żony.
Żona:
- Jak to?
Teściowa:
- Jak to?
Zięć:
- A tak to, ja tu teraz rządzę! I ostatnia rzecz: dzisiaj śpię z tobą -wskazuje na żonę - a jutro z tobą - zwraca się do teściowej.
Żona:
- Jak to?
Teściowa:
- A tak to, on tu teraz rządzi!

Japoński alfons: Komudupci...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

PEDAGOG...

PEDAGOG

Jadę z kumplem w patrolu. Obaj jesteśmy mgr historii. Mijamy grupkę dziewczyn. Koleś:
- Dobry wieczór! Legitymacje szkolne poproszę, bo oczywiście panie dowodów jeszcze nie mają...
Po chwili:
- Bo swoją drogą, co takie małolaty robią o tej porze na ulicy?
- Co ty się czepiasz?
- Ty, no weź raz pomyśl jak pedagog nie pedofil!

Idzie Jasiu z Małgosią...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.