Spotykają się dwaj Białorusini. Jeden mówi:
- Wiesz, Łukaszence znudziło się być prezydentem.
- Żartujesz! - nie wierzy drugi.
- Poważnie! Koronacja już w środę.
Siedzę wczoraj w pracy (jakąś poważną zajęty rozmową). Odzywa się telefon - Ojciec - należy odebrać.
Pytanie - Co ty przeskrobałeś?
- Ja?
- Tak, właśnie dostaliśmy polecony (niekiedy na adres Ojców przychodzą). Wzywają cię do zgłoszenia się do zakładu karnego w... w celu odbycia kary w kwocie... w wyniku nie zapłacenia ... W wypadku... doprowadzony...
[T]ata - To poważna sprawa.
[T] - Czemu nie zapłaciłeś?
[T] - Jaka grzywna?
[T] - Czemu nic nie wiemy?
[T] - Ty o nic nie dbasz?
[T] - A teraz kłopoty ...
[T] - I co z tym zrobisz...
[T] - Matka znowu się zdenerwuje...
Po szybkim rachunku sumienia wyszło mi... zero. Cały w nerwach. O co chodzi Nasze Szanownej RP?
[T] - ....20
[T] - Synku, ja cię strasznie przepraszam, to nie do ciebie, to do mnie.
Siedzi se syneczek przi kałuży i pije ta woda.
Na to przichodzi tako stareczka we plyjdzie i pado mu:
- Synek, nie pij tyj wody, bo to je sam maras, puć sam ino do mie, dom ci szolka tyju...
- Proszę, co pani mówiła?
- A nic, nic, pij, pij goroliku, pij...
Do bram nieba puka Niemiec. Święty Piotr pyta:
- Co dobrego uczyniłeś na ziemi?
- Raz dałem 10 euro nieszczęśliwej kobiecie, a kiedy indziej 5 euro głodnemu dziecku.
- I cóż my z nim zrobimy? - mówi święty Piotr do Archanioła.
- Oddajmy mu te 15 euro i niech stąd spie****a!
Chłopina ze wsi przyjechał do miasta na dzień targowy. Płody ziemi sprzedał i żonine prośby pamiętając udał się do sklepu dokonać zakupu majtek.
- Majtki mnie potrzebne, dla żony - mówi do ekspedientki
- A jaki rozmiar, gospodarzu?
Chłopina drapie się w szczecinę.
- Rozmiar, rozmiar... Była kiedyś na wsi?
- Byłam gospodarzu, nawet ze wsi pochodzę - odpowiada miła ekspedientka
- Nu, to ja powiem tak: jak ja kiedyś wracał z pola to jej majtki sie na płocie suszyli...
- Ale rozmiar jaki?
- Nu... tak gdzieś... na cztery sztachiety.