psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

W tym roku pieniądze...

W tym roku pieniądze zbierane na WOŚP mają wspierać najmłodszych i najstarszych. Wreszcie będzie dofinansowanie do aborcji i eutanazji!

Płonie rafineria. Kilka...

Płonie rafineria. Kilka jednostek Państwowej Straży Pożarnej bezradnie patrzy na buchające płomienie i eksplozje. W pewnym momencie pojawia się pojazd Ochotniczej Straży Pożarnej. 30 Star mija jednostki PSP taranując ogrodzenie. Ochotnicy wypadają z pojazdu i błyskawicznie gaszą pożar. Wojewoda po przekazaniu gratulacji przechodzi do konkretów:
-Panowie, jak mogę się Wam odwdzięczyć za tą akcję?? Jest coś czego potrzebujecie w jednostce??
- Nooo, w pierwszej kolejności to przydałoby się zrobić hamulce w Starze...

blondynka grzebie w gńastku...

blondynka grzebie w gńastku elektrycznym pothodzi druga i mówi co ty tam robisz
ona odpowiada szukam znajomych w sieci

TO SIĘ NAZYWA PRIORYTET! ...

TO SIĘ NAZYWA PRIORYTET!

Nadaje sobie spokojnie paczuszki w środę wieczorem na poczcie - przed samą 20:00 i proszę o priorytety. Pani odpowiada, że tylko nadane do 17:00 są na dzień następny, wobec czego mówię, że niech tak czy siak będą priorytetowe. Z ciekawości zapytałem:
- Na kiedy będą?
Pani miła w okienku odpowiedziała, że za dwa dni, gdyż jest już po 17:00 - bystra i spostrzegawcza, że szok. Drugie moje pytanie było takie:
- A jakby nie była priorytetowa to na kiedy będzie? (przypomnę, że nadawałem to w środę wieczorem)
I tutaj Pani mnie powaliła:
- Jak nie będzie priorytetowa to będzie... (chwila milczenia) dopiero na piątek!

TWARDZIEL...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi facet do urzędu,...

Przychodzi facet do urzędu, wchodzi do kancelarii, za wielkim biurkiem siedzi taki mały, łysy, gruby i zaczerwieniony gościu.
- Ja chciałem.... zaczyna petent.
- Nic nie chciałem - wali łysy - szefa nie ma, nic pan nie załatwisz.
- Acha, a kiedy będzie?
- Może potem.
Petent wyszedł, wrócił za godzinę.
- Jest....
- Nawet pan nie kończ - wali łysy - szefa nie ma.
- Ale będzie?
- Może.
Po paru godzinach sytuacja się powtarza.
- Szefa nie ma, co nie widać?
- A mogę poczekać? Nogi mnie bolą od chodzenia.
- Siadaj pan - łaskawie godzi się grubas.
Siedzą tak z godzinę w milczeniu, wreszcie petent pyta.
- Nudno trochę może kawał powiem?
- A jak dobry to mów pan.
- Dobry, dobry - zapewnia petent - z puentą.
Rzecz dzieje się podczas I WŚ w czasie bitwy pod Sommą. Szeregowiec Jonson zostaje postrzelony w krocze w wyniku czego traci fiuta i umiera z upływu krwi. Jako dobry człowiek staje przed św. Piotrem który oglądając go mówi
- Wiesz Jonson nie kwalifikujesz się do nieba, małego Ci brakuje, poczekaj sobie na tej ławce, a ja wyślę archanioła na ziemię by go poszukał.
Archanioł szwenda się po pobojowisku ale nigdzie nie może znaleźć Jonsonowego fiuta, poszedł więc na cmentarz wojskowy, patrzy a tam taki maleńki grób. Aha myśli, mam cię. jako że aniołom nie wypada używać brzydkich słów mówi.
- Jonsonie wstań i pójdź ze mną.
Nic, zero reakcji.
- Jonsonie wstań i pójdź ze mną powtarza.
Znów nic, więc zebrał się w sobie i ryknął:
- Jonsonie ja Ci mówię zaprawdę wstań i pójdź ze mną.
Ziemia na grobie poruszyła się i wyłazi taki mały, łysy, gruby i zaczerwieniony gościu i mówi:
- Nic pan nie załatwisz, szefa nie ma.

Rozmawiają dwie teściowe:...

Rozmawiają dwie teściowe:
- Co robi pani zięć?
- Zwykle robi co mu każę.

Rozmawiają dwa ślimaki:...

Rozmawiają dwa ślimaki:
- Jechałeś kiedyś autostopem?
- Nie, nigdy. Jak to się robi?
- Nie wiesz co to autostop? Idziesz na wylotówkę z miasta, czekasz i za chwilę Cię ktoś zabiera. Proste.
- I zawsze się udaje?
- Zależy od bieżnika...

Zgodnie z Prawem Murphy'ego...

Zgodnie z Prawem Murphy'ego YAFUDY pojawiają się zawsze parami. Tak było też w moim przypadku.
Moi rodzice wyjeżdżali na wakacje do swojego domku letniskowego w Szwecji. Są już dość wiekowi więc nie jeżdżą już tam samochodem tylko lecą samolotem, a potem taksówką. Odwiozłem ich więc na lotnisko i wróciłem do swojego domu. Nie mogłem nigdzie znaleźć kluczy. Przypomniałem sobie, że kładłem je na stole w kuchni rodziców. Pojechałem więc do ich domu jednak klucze, które mi zostawili nie pasowały do zamka. Stwierdziłem że jadę na zakupy, a kiedy wrócę oni akurat będą już na miejscu i zadzwonię zapytać jak otworzyć ich dom. Godzinę później zadzwonił do mnie tata z informacją, że zostawili klucze od domku letniskowego w Polsce. Po krótkiej rozmowie okazało się, że polecieli z kluczami od swojego domu, a zostawili mi klucze od domu w Szwecji. W efekcie oni wakacje spędzili w jakimś hotelu, a ja musiałem wziąć przymusowe 2 tygodnie wolnego bo nie mogłem dostać się do mieszkania żeby zabrać swojego laptopa. YAFUD

Para długo i namiętnie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.