psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Jeżeli mąż jest w delegacji,...

Jeżeli mąż jest w delegacji, to w dobrym tonie jest, żeby żona go nie zdradzała - chociaż ostatniego dnia przed powrotem.

Babcia krzyczy do Jasia:...

Babcia krzyczy do Jasia:
- Jasiu, co ty tam robisz na strychu?!
- A walę konia, babciu - odpowiada Jasiu.
Na to babcia:
- Wal go mocniej. Pomyśleć, gdzie to bydle wlazło!

COŚ NA PAMIĘĆ...

COŚ NA PAMIĘĆ

Moja siostra poszła ostatnio do apteki zakupić sobie trochę witamin czy czegoś tam. Aptekarz pyta się czy podać coś jeszcze, a że siostra medycynę studiuje i ma trochę nauki, powiedziała, że przydałoby się jej coś na pamięć, ale ma chyba przy sobie za mało pieniążków. Aptekarz popatrzył, pomyślał i powiedział, żeby chwilę poczekała. Poszedł na zaplecze i wręczył jej fikuśny ołówek ze słowami:
"Niech pani sobie zapisuje"

BO ZUPA BYŁA ZEPSUTA...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Ksiądz jedzie do chorego....

Ksiądz jedzie do chorego. Zatrzymuje go milicjant:
- Jazda bez świateł? Mandat 50 złotych!
- Synu, jadę do chorego z Panem Bogiem...
- CO ?! We dwóch na rowerze ?! 100 złotych!
Ksiądz płaci, odjeżdża i w duchu myśli sobie: "Jakie to szczęście, że nie wiedział, że Bóg jest w trzech osobach..."

Czym się różni blondynka...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Cześć, Franek! Chodzisz...

Cześć, Franek! Chodzisz jeszcze z tą Baśką Kowalską?
- Nie, już nie chodzę.
- No to masz szczęście,bo wczoraj dowiedziałem się o niej takich rzeczy, że byś nie uwierzył. A dlaczego już z nią nie chodzisz?
- Bo się z nią ożeniłem.

Mówi Jasiu do Małgosi:...

Mówi Jasiu do Małgosi:
- Małgosiu, mogę Cię podotykać?
- Nie!
- No proszę.
- Nie!
- No weź...
- No dobra - odpowiada Małgosia.
Jasiu dotyka Małgosię i po chwili pyta:
- Mokro, co okres?
- Nie, biegunka.

Jechałam dość zatłoczonym...

Jechałam dość zatłoczonym pociągiem podmiejskim, w którym wszystkie miejsca siedzące były zajęte. Naprzeciwko mnie siedziały kobieta oraz mała dziewczynka w wieku ok. 6 lat. W pewnym momencie wsiadła starsza pani, typowy moher. Zanim ją zauważyłam, pani naprzeciwko zaoferowała, że weźmie dziecko na kolana i starsza pani sobie usiądzie. Starsza z uśmiechem odmówiła, mówiąc "niech sobie aniołek siedzi". W kilka minut później spojrzała na mnie i zapytała, czy nie uczyli mnie w domu, że starszym się ustępuje. Gdy powiedziałam, że przecież przed chwilą nie chciała siedzieć, zwyzywała mnie od wrednych dzieciaków. Mam 24 lata i jestem w piątym miesiącu ciąży. YAFUD