psy
emu
#it
hit
fut
syn
lek

Mała: za mąż wychodzę......

Mała: za mąż wychodzę...
Zibi: za kogo?
Mała: jeszcze nie wiem, ale sukienkę sobie znalazłam Zaje****ą...

Kiedy porównujemy blondynkę...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi Jaś do taty...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dawno dawno temu zszedł...

Dawno dawno temu zszedł Pan Bóg na spacer po pustyni i trafił do jakiegoś miasta. Podszedł do mieszkańców i zaproponował:
- Mam dla was przykazanie
- A jakie?
- Nie zabijaj.
- No coś ty! My Hetyci żyjemy z wojen. Potrafimy tylko wytapiać żelazo i walczyć. Bez zabijania nasz naród zginie.
Poszedł Bóg dalej i trafił do następnego miasta.
- Mam dla was przykazanie - rzekł do mieszkańców:
- A jakie?
- Nie cudzołóż.
- To chyba jakieś żarty. W naszej świątyni są najlepsze ladacznice.
Wszystkie nacje przyjeżdżają do nas się zabawić. Bez cudzołóstwa pomrzemy w nędzy.
W trzecim mieście Bóg spróbował jeszcze inaczej:
- Mam dla was przykazanie - nie kradnij.
- To jak mamy żyć - nie da się handlować z Syryjczykami nie kradnąc.
Nieco przybity Pan Bóg wrócił na pustynię. Jacyś barbarzyńcy paśli tam swoje stada. Zrezygnowany Bóg spytał:
- Chcecie mieć jakieś przykazania?
- A za ile???
- Za darmo.
- A to byśmy z dziesięć wzięli.

Haniu, co robisz dziś...

Haniu, co robisz dziś wieczorem? Tylko nie myśl sobie nic złego! A jak pomyślisz, to co ty na to?

Przychodzi pół baby do...

Przychodzi pół baby do lekarza lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Ba.

Mama krzyczy na małego...

Mama krzyczy na małego synka:
- Ale z ciebie prosiak! Zobacz, znowu cały się upaćkałeś! Normalnie z tobą nie wytrzymam! A ty w ogóle wiesz co to jest prosiak?
- Wiem, mamo... To syn świni…

Idąc na uczelnię jakiś...

Idąc na uczelnię jakiś mężczyzna wszedł mi pod nogi. Potknąłem się i przewróciłem. Zwymyślałem go dość ostro po czym pchnąłem go i szybko poszedłem na uczelnię bo miałem mało czasu do ćwiczeń. Kiedy stałem przed salą zobaczyłem, że rzeczony mężczyzna wchodzi do uczelni i idzie w moją stronę. Myślałem, że mnie śledził więc ponownie na niego nawrzeszczałem. Okazało się, że to mój ćwiczeniowiec. Całe ćwiczenia spędziłem przy tablicy licząć cholernie trudne zadania. Wieczorem dowiedziałem się od znajomego, że ten doktor jest wyjątkowo złośliwy i pamiętliwy. Cóż, mamy dopiero październik, a ja już czuję komisa w powietrzu. YAFUD

- Co czytasz? - pyta...

- Co czytasz? - pyta blondynka blondynki.
- Słowa, słowa, słowa...