psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Turysta rano wyszedł...

Turysta rano wyszedł z pokoju i zaczyna się gimnastykować.Po rozgrzewce zaczyna robić pompki.
Na to wychodzi góral i patrzy z niedowierzaniem na "cepra",potem w niebo..i odwraca się ku chałupie i woła do swojej żony.Hanuś,wiał dzisiaj halny??
- Nie - odpowiada żona
-Kaj nie,kiej mu babę wywiało - mruczy góral pod nosem

Ale Ty jesteś brzydki !!!...

Ale Ty jesteś brzydki !!!
A Ty piana
Ale ja wytrzeźwieje!!!

Spotyka się dwóch kumpli:...

Spotyka się dwóch kumpli:
- Co masz taki płaski nos? Zająłeś się boksem?
- Myję okna w żeńskiej łaźni.

Amerykanin kupił najnowszego...

Amerykanin kupił najnowszego robota ,który wszystko wie i wszystko potrafi. Przywiózł go do domu pokazuje go żonie, synowi .Nazwali go Jony i postanowił sprawdzić .Ojciec schował się w szafie i mówi do syna spytaj się go gdzie jestem.
- Jony, gdzie jest mój ojciec?
Robot chwile pomrugał światełkami i mówi:
- Twój ojciec łapie teraz ryby na Florydzie ,ale nic nie mów temu głupkowi co siedzi w szafie on o niczym nie wie...

Do autobusu wsiada kobieta...

Do autobusu wsiada kobieta z duzymi torbami.
Uwaga na jajka-ostrzegam.
Na czyje-pyta pasażer,
Przecież nie na moje,
W torbach mam gwożdzie

Skąd wiadomo, że Chińczycy...

Skąd wiadomo, że Chińczycy są mądrzejsi od Niemców?
- Bo nie zburzyli swojego muru.

Lekarz otworzył właśnie...

Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta.Nagle słychać pukanie do drzwi,po chwili wchodzi jakiś facet.Pielęgniarka długo tłumaczy mu,że trzeba cierpliwie czekać,bo pan doktor ma mnóstwo pacjentów.W końcu doktor każe wprowadzić faceta,ale by zrobić na nim dobre wrażenie,podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować:
-Naprawdę,nie mogę pana przyjąć,jestem strasznie zapracowany.No...może za miesiąc...Dobrze,proszę jeszcze zadzwonić.
Odkłada słuchawkę i udaje,że dopiero w tej chwili zauważył faceta.W końcu pyta:
-Co pana tu sprowadza?
-Jestem z telekomunikacji.Przyszedłem telefon podłączyć.

Dziadek żali się wnuczkowi:...

Dziadek żali się wnuczkowi:
- Niedługo umrę i nie chcę rodziny obarczać kłopotami. Trumna droga, jeszcze droższy grób, samo otwarcie grobu dużo kosztuje. Moje dzieci będą miały zmartwienie...
Wnuczek przez chwilę myśli, w końcu woła:
- Mam pomysł! Niechby tak ktoś dziadka zeżarł!

Biegają po śnieżnych...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.