psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Dawno, dawno temu trzech...

Dawno, dawno temu trzech braci przemierzało miejsce, w którym mogliby się osiedlić. Zatrzymali się znużeni w miejscu, w przepięknym miejscu, nad którym orzeł rozpościerał swe skrzydła. Na drugi dzień pożegnać się przyszło braciom. Czech uruchomił swoją Skodę i ruszył na południe. Rus wsiadł w swoja Ładę i ruszył na wschód. Lech zaś pozostał na miejscu Poloneza swojego próbując uruchomić, przeklinając jeno z cicha "...bo tu jakości orzeł pilnuje". Poprzysiągł wtedy Lech, że prawnuk jego całą tę krainę ochrzci w rewanżu za chrzest cieczy, co to ołowiu pozbawiona została. A miejsce owe Płockiem nazwano, na pamiątkę płaczu jakim Lech wybuchł, gdy rachunek w tym pięknym miejscu zobaczył.

Młody mężczyzna zapytał...

Młody mężczyzna zapytał swej pełnej temperamentu żony:
- Co będziemy teraz robić? Jeść, czy uprawiać seks?
- Możesz wybrać, ale nie ma w domu ani okruszka chleba - odpowiedziała.

Teściowa otwiera drzwi...

Teściowa otwiera drzwi zięcia.
A zięć się pyta:
- Na ile teściowa przychodzi?
- Na ile zechcecie.
- To teściowa nawet nie przekroczy progu?

- Poproszę dziesięć pułapek...

- Poproszę dziesięć pułapek na myszy - mówi blondynka do sprzedawcy.
- Po co pani aż tyle, przecież wczoraj kupiła pani dziesięć i dziś znowu...
- Wczorajsze są już zajęte.

- Pamiętasz, jaki jest...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

NIEMORALNA PROPOZYCJA...

NIEMORALNA PROPOZYCJA

Panienkom z salonu sieci telefonicznej mieszczącego się piętro niżej odmówił współpracy kombajn biurowy. Zdesperowana "Erówka" przyniosła go do nas żeby sprawdzić - wszystko okazało się OK.
Znoszę go na dół. W tak zwanym "międzyczasie" kable pouciekały przez dziurę w blacie kontuaru.
Panienka nurkuje pod blat, klęka i walczy z kablami . Stoję z boku i razem z licealistami oglądającymi telefony kontemplujemy wdzięcznie sterczący kuperek.
Panienka wreszcie znajduje kabelki i triumfalnym tonem obwieszcza:
- Panie Zbyszku podejdzie pan bliżej to dam panu w dziurkę.
Propozycja nęcaca, gdyby nie głośny rechot stojącej obok gawiedzi.
Mogłem tylko z nutką żalu w głosie stwierdzić:
- Ale... tak przy ludziach ?

TRUDNE SŁOWO...

TRUDNE SŁOWO

Upiekłam sobie wczoraj cycki kurze, w roztargnieniu w ilości takiej, jakby moje chłopaki w domu były, więc dziś rano zapakowałam sobie resztę, coby zjeść w robocie. Wsadziłam do mojej uroczej torebusi, o której moje chłopisko mówi:
- Co ty tu nosisz?! Ulubioną maskotkę akumulator?!
I potuptałam do metra. Jestem szczęśliwą posiadaczką karty miejskiej, która aktywuje bramkę z odległości do 8 cm. Nie trzeba jej więc wyjmować z torebki ino przyłożyć torebkę do bramki. Przykładam i nic. No żesz... Przecież mam kartę! Przykładam drugi raz - nic. Za mną już się ludzie ustawiają. I nagle zajarzyłam:
- Kurczak!!!
I musiałam to chyba głośno zawołać, bo kiedy przykładałam torebkę drugą stroną, usłyszałam za sobą:
- KOPYTKO

Po łące spaceruje krowa,...

Po łące spaceruje krowa, obok drzewa widzi zająca palącego papierosa, więc mówi do niego:
-Taki mały i fajkę pali...
Zajac na to:
-Taka duża i stanika nie nosi...

Dlaczego puszczalska...

Dlaczego puszczalska blondynka nie ma włosów łonowych?
- A widziałeś kiedyś trawę na autostradzie.

Wraca facet pobity przez...

Wraca facet pobity przez TEŚCIOWĄ i taszczy za sobą ogromną walizkę. Spotyka swojego kolegę z pracy, który go pyta:
- Józiu co ty masz na twarzy?
- Teściowa mnie pobiła!
- Ja bym ją za to zabił!
- A myślisz co ja tak taszczę w tych walizach?!