psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Pewien student umarł...

Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybrał normalne. Gdy się tam znalazł okazało się, że imprezy trwają tam do rana, są panienki, alkohol leje się strugami, ale z rana przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek... i tak codziennie. Wobec tego student zdecydował się na przeniesienie do piekła studenckiego. Tam również całonocne imprezy itd, ale rano nie pojawia się już diabeł. Tak mija kilka miesięcy, aż pewnego dnia przychodzi diabeł z koszem gwoźdźi. Student zaskoczony pyta:
- Co jest?!
- Sesja student, sesja!

3.44...

3.44

Perfekcyjny dzień dla mężczyzny:

6:00 - budzik dzwoni.
6:15 - ktoś ci robi loda.
6:30 - wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział sportowy w gazecie.
7:00 - śniadanie: stek, jajka, kawa, tosty, wszystko przygotowane przez nagą gosposię.
7:30 - podjeżdża limuzyna.
7:45 - parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko.
9:15 - lot prywatnym odrzutowcem.
9:30 - limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego; po drodze ktoś ci robi loda.
9:45 - gra w golfa.
11:45 - lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon.
12:15 - ktoś ci robi loda.
12:30 - gra w golfa.
14:15 - limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek whisky).
14:30 - lot do Monte Carlo.
15:30 - popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podróży płci żeńskiej są nago.
17:00 - lot do domu, masaż całego ciała przez Annę Kournikową.
18:45 - kupa, prysznic, golenie.
19:00 - oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore-pornosy zalegalizowane.
19:30 - kolacja: rak na przystawkę, Dom Perignon (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach.
21:00 - Napoleon Cognac Cohuna, oglądasz sport w TV na szeroko-panoramicznym, dużym odbiorniku, Polska wygrywa z Brazylią 8:0.
21:30 - sex z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności do nimfomanii.
23:00 - masaż i kąpiel w Whirlpoolu, do tego pizza i duże jasne.
23:30 - ktoś ci robi loda "na dobranoc".
23:45 - leżysz sam w łóżku.
23:50 - 12-sekundowy pierd, którego ton zmienia się 4 razy i który zmusza psa do opuszczenia pokoju.

Żona jednego rolnika...

Żona jednego rolnika rozwiązywała krzyżówki z pism kobiecych i wreszcie któregoś razu otrzymała informację, że wygrała główną nagrodę "Wyjazd na dwa tygodnie do Egiptu z mężem". Wieść gruchnęła po wiosce niczym błyskawica i przed wyjazdem odbyło się posiedzenie w remizie. Sołtys mówi:
- Pamiętajcie wszystko co zobaczycie w tym Egipcie, bo po powrocie będziecie musieli nam dokładnie opowiedzieć.
Małżonkowie wyjechali, a po dwóch tygodniach wrócili z powrotem. Natychmiast w remizie zebrała się cała wioska i zaczynają się pytania:
- No, i jak tam było
- Jak było, jak było!. Gorąco, sucho i w cholerę ichniejszego robactwa!
- No ale co żeśta widzieli, gadajcież!?
- No pustynie, palmy, rzekę, zwierzęta
- No właśnie, jakie tam zwierzęta były?
- No...zebry były
- A co to takiego?
- Jakby Wam to tak po chłopsku powiedzieć? No koń jaki jest każdy wie, nie?
- No przecież
- No to całkiem jak koń ino z góry na dół paski ma jak piżama
- Aha, i co jeszcze?
- Co jeszcze, co jeszcze...O żyrafy były
- A co to takiego?
- Jakby Wam to tak po chłopsku powiedzieć? No koń jaki jest każdy wie, nie?
- No przecież
- No to całkiem jak koń ino taką długaśną szyję miała i w takie plamy
- Aha, i co jeszcze?
- Co jeszcze, co jeszcze...O krokodyle były
- A co to takiego?
- Jakby Wam to tak po chłopsku powiedzieć? No koń jaki jest każdy wie, nie?
- No przecież
- No to za skur...na do konia nie podobne

Przychodzi Jasio do domu...

Przychodzi Jasio do domu z zakrwawionym nosem mama się pyta:
- Co się stało?
- W szkole czarodziej wyjmował mi z nosa pieniądze.
- To czemu ci krew z nosa leci?
- Bo koledzy po szkole szukali więcej!

Jak Weronika Grycan trenuje...

Jak Weronika Grycan trenuje do programu "taniec z gwiazdami"?
.
.
.
.
.
.
.
.
.

-ZaŻarcie

Blondynkę jadącą w kapeluszu...

Blondynkę jadącą w kapeluszu zatrzymuje policjant i mówi:
- Przekroczyła Pani 60-tkę.
- A mówiłam mężowi, że staro wyglądam w tym kapeluszu.

Pewien facet ożenił się...

Pewien facet ożenił się z piękną kobietą. W noc poślubną ucieszony leży w łóżku i czeka na żonę.
- Kochanie, pośpiesz się i chodź do łóżka...
Patrzy, a żona wyciąga szklane oko i sztuczną szczękę. Facet trochę zszokowany, ale trzyma fason i mówi:
- Kochanie, nie każ mi czekać tak długo...
Na to żona odkręca drewnianą rękę. Mąż, choć w szoku, ale wciąż napalony:
- Wejdziesz w końcu do tego łóżka?!
Żona odpina sztuczną nogę. Na to mąż, zrezygnowany:
- Wiesz co, kochanie? Może rzuć mi po prostu dupę....

Dlaczego blondynka nie...

Dlaczego blondynka nie oglądała filmu "Jan Paweł II"?
Bo nie było pierwszej części.

Idzie sobie baca i ciągnie...

Idzie sobie baca i ciągnie na sznurku zegarek.
Przechodzący turysta pyta zdziwiony:
- A co to baco, zegarek na sznurku ciągniecie?
- Ja go wreszcie nauczę chodzić!

Skąd wiadomo, że mężczyzna...

Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość?
- Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.