#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Rodzice zrobili mi awanturę...

Rodzice zrobili mi awanturę o to jak mogłam napisać w swoim pamiętniku, że naruszają moją prywatność. YAFUD

W nowym numerze Faktu:...

W nowym numerze Faktu:

- Nowy policyjny radar robi zdjęcia naruszającym przepisy jeszcze w garażu.
- Gruzja i Ukraina informują o swoim wystąpieniu z Układu Słonecznego.
- Mołdawscy uczeni rozszyfrowali kod sygnalizatora świetlnego.
- Naukowcy na progu uniwersytetu. Woźny upuścił jedyny klucz do studzienki kanalizacyjnej.
- Unikalne znalezisko w Brazylii. Odkryty w dżungli przez naukowców pyton nigdy się nie kończy.
- Kiedy głowa nie boli - podstawy Kama-Sutry.
- Ogólnopolska akcja - muzyka dyskotekowa przeciw narkotykom.

Wbiegłem do kościoła...

Wbiegłem do kościoła krzycząc "Zatrzymajcie tę ceremonię! Naprawdę ona kocha mnie, uprawialiśmy seks dziś rano!"
W tym momencie zdałem sobie sprawę, że pomyliłem kościoły.
Nie wiem nawet czyj to był pogrzeb.

- Ludwik, a ty zamierzasz...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

TO MUSIAŁA BYĆ DOBRA SZTUKA...

TO MUSIAŁA BYĆ DOBRA SZTUKA

Siedzę sobie wczoraj z ukochaną w teatrze, czekamy na rozpoczęcie przedstawienia (sztuka "Mayday2"), a kobieta siedząca w rzędzie przed nami, zwraca się do swojego faceta:
- Marek, to o czym ten film ma być?
Końcówka pierwszej części przedstawienia była bardzo śmieszna... Sporo gagów i wesołych sytuacji. Po nich nastąpiła przerwa. Gość (ten sam co wyżej) roześmiany gagami, zwraca się do dziewczyny (tej samej co wyżej):
- No... Ale to niezła sztuka jest... (zapewne w domyśle przedstawienia)
Ona, patrząc na przechodzącą właśnie obok blondynkę w mini z "wysokim zawieszeniem":
- Marek! Ale Ty jesteś świnia! Za innymi babami się oglądasz...

Naczelnik wydziału śledczego...

Naczelnik wydziału śledczego mówi do jednego ze swoich podwładnych:
- Słuchaj, Szymaniak. Jedziesz na Lazurowe Wybrzeże zbierać informacje o planowanym przerzucie narkotyków. Twoja historia jest taka: jesteś milionerem, masz piękną żonę, właśnie kupiliście willę na Lazurowym Wybrzeżu i pod pozorem zdobywania znajomości organizujecie wystawne przyjęcia i zapraszacie bogatych gości. Masz wkupić się w łaski lokalnych mafiozów i przekazywać nam informacje. Chwileczkę... Tu naczelnik podnosi słuchawkę i wybiera numer swojej sekretarki:
- Pani Marysiu, jak stoimy z walutą?
Odkłada słuchawkę:
- Szymaniak, historia się odrobinę zmienia: jesteś niewidomym żebrakiem...

Na wycieczkę rowerową...

Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą, jadą... Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co Ty robisz? - pyta drugi.
- A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
- A co Ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiotą jak Ty nie jadę dalej!

Znak miejsca dla inwalidów...

Znak miejsca dla inwalidów nie oznacza miejsca, gdzie moga zaparkowac inwalidzi. Oznacza miejsca, które naleza do Chucka Norrisa i jesli na nich staniesz zostaniesz inwalida

Mąż wyjechał na delegację....

Mąż wyjechał na delegację.
Żona korzystając z wyjazdu zaprosiła kochanka Romka.
Przyszedł i od razu wziął się do rzeczy.
Nagle pukanie...
- o kur** to mój mąż. Romek idź do łazienki.
Żona otwiera a tam drugi kochanek.
No i też się zabrał do rzeczy.
Nagle pukanie...schowaj się do kuchni.
A za drzwiami trzeci kochanek i tak jak poprzednicy wziął się do rzeczy.
Nagle pukanie...
- to mój mąż...
Nie mając gdzie schować kolesia wsadziła go w zbroje rycerską stojącą w pokoju.
Okazało się, że to mąż.
Wrócił i też zabrał się do rzeczy...
Mija wieczór, noc i ranek.
Pierwszy nie wytrzymał i podchodzi do łóżka i mówi, że kibel odetkany.
Mąż podziękował.
Koleś w kuchni to samo, podchodzi i mówi, że zlew przepchany.
Mąż - ok!.
Ale koleś w zbroi nie wie co wymyśleć.
Pomyślał i podchodzi:
- Przepraszam, którędy na Grunwald?

Żebrak puka do drzwi,...

Żebrak puka do drzwi, otwiera mu kobieta. Ten prosi ją o coś do jedzenia lub trochę drobnych. Kobieta do niego:
- Jest pan tak silnym i dobrze zbudowanym mężczyzną, że mógłby pan pracować, choćby i w kopalni, żeby zarobić na życie, zamiast chodzić i żebrać.
- Oczywiście, psze pani - słyszy w odpowiedzi. - A pani, to wygląda tak, że mogłaby pani na wybiegu pracować, jako modelka, a nie być gospodynią domową...
- Chwileczkę, - mówi gospodyni - zobaczę, co tam mam w lodówce...