#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Żona wróciła z pracy...

Żona wróciła z pracy i odkryła, że na lustrze w łazience jest napis szminką ''Pozdrowienia dla żony od Mariny!''. Woła męża i pyta:
- Sierioża, kto to taki ta ''Marina''?!
Mąż patrzy na napis:
- Taka suka, wredna suka...

-Czym się różni syrenka...

-Czym się różni syrenka od rolls-royce'a?
-Syrenka ma z boku ozdobną listwę, a rolls-royce nie.

Jak co roku burmistrz...

Jak co roku burmistrz lasu niedźwiedź zorganizował ważenie zwierząt. Wszystkie zwierzęta już się zważyły oprócz wilka, sarny i zająca. Podchodzi sarna. Niedźwiedź pyta:
- sarna ile ty to tak na oko ważysz?
A sarna:
- a z 30kg.
Zważyła się i wyszło 32kg. Potem podchodzi wilk. Niedźwiedź pyta go:
- wilk ile ty na oko ważysz?
A wilk na to:
- a około 45kg.
Wyszło że 48kg. Potem podchodzi zając. Niedźwiedź pyta go:
- zając ile ty tak na oko ważysz?
A zając na to:
- a z 50kg.
Niedźwiedź na to:
-zając no nie żartuj!
- no nie żartuje - powiedział zając. A niedźwiedź na to:
- zając no bez jaj
A zając na to:
- aaaaaaaaa bez jaj to z 15kg.

Ojciec ogląda zeszycik...

Ojciec ogląda zeszycik Jasia:
- Oj, nierówno literki piszesz!
- To nie literki, tatulu, to nuty.

Jakie zwierzę jest najweselsze...

Jakie zwierzę jest najweselsze?
- Kura - ciągle robi sobie jaja!

Teściowa ochrzania synową:...

Teściowa ochrzania synową:
- Co to ma być? Prasować nie
potrafisz, gotujesz tak, że kot tego
żreć nie chce, syn mój blady jak
ściana, co z ciebie za żona? Ja w
twoim wieku...
- Mamusia w moim wieku to trzeciego
męża chowała.

Jak wkurzyć barmana...

Jak wkurzyć barmana

- poproszę whisky
- z lodem czy bez??
- bez loda

Pani postanowiła przemalować...

Pani postanowiła przemalować klasę
-dzieci jak pomalujecie
Zosia
na różowo
Stasiu
na fiolet
Jasiu
hmmmm.. ja bym tu szlaczek pier*olnął
pani
idziemy do dyrektora
pani wytłumaczyła o co chodzi dyrektor popatrzył na nią a potem na ścianę i powiedział
-no pewnie bo bez szlaczka było by chu*jowo.

FOCH TO TAKIE ZWIERZĄTKO...

FOCH TO TAKIE ZWIERZĄTKO DOMOWE

Siedzimy sobie wczoraj wieczorkiem z :salivalem, jak zawsze laptopy na kolanach, ja jeszcze oglądam sobie X-files na 3 kompie... ot wieczór rodzinny. Ale że mi za mało promieniowania było, to jeszcze salivalowi w monitor zerkam, a on se tam coś rozpakowuje właśnie...
[ja]: - Coooo tam maaasz?
[salival]: - Coś.
[ja]: - No ale co?
[salival]: - No coś.
[ja]: - No ale co tam rozpakowujesz?!
[salival]: - No przecież ci mówię, że coś!

Tutaj ja rozpoczynam procedurę focha, która polega na założeniu rąk na cycach i odwróceniu się do niego częścią zadnią.

[ja]: - Ale ty jesteś, nawet mi nie chcesz powiedzieć, tylko głupa ze mnie robisz, znów coś ukrywasz [bla bla bla - babskie pitu pitu]...
[salival, który nie cierpi babskich fochów]: - Przecież cały czas ci mówię, że "Coś" film taki, "The Thing" oryginalnie, mówiłem przecież że chcę sobie obejrzeć.

Listonosz przyniósł do...

Listonosz przyniósł do komisariatu kartę pocztową nadesłaną przez sierżanta Fąfarę z wczasów zagranicznych. Jeden z policjantów czyta ją na głos:
- "Jest wspaniale! Ale te upały... Wyobraźcie sobie, wczoraj było ponad 40 stopni w cieniu".
Jeden z policjantów dziwi się:
- Po co on pojechał na wczasy zagraniczne? Zapłacił kupę forsy, a teraz siedzi w cieniu.