psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Na sklep napada złodziej....

Na sklep napada złodziej. Wchodzi, widzi tam starą babę i mówi:
-Dawaj kasę!
- Spokojnie. Jaką? Grycaną czy jęcmienną?

W pewnej telewizji stoją...

W pewnej telewizji stoją w holu mężczyźni i czekają na nagranie. Nieopodal stoi facet z żoną. Podchodzi prowadzący i pyta, wskazując na małżonkę:
- A ta pani tu po co?
- Przyszła ze mną na nagranie, przecież mnie zaprosiliście!
- Proszę pana, my będziemy nagrywać medyczny program dla mężczyzn w formie talk-show. W tytule odcinka "Życie ze zgagą" chodziło nam wyłącznie o problematykę gastrologiczną....

MENADŻER...

MENADŻER
Rzecz miała miejsce w firmie, gdzie kadry menedżerskie są młode, gniewne i na szczyty włażą po trupach podwładnych. ewien młodzian awansował dość szybko i zaczął dyrygować swoją trzódką. Używał przy tym dyrygowaniu słów brzmiących obco dla średniego szczebla pracowników. "Dżob", "task", "gołl", "target" - na porządku dziennym. I z tego powodu każdy przy nim ważył słowa własne, a słowa onego z uwagą analizował.
Ów zorganizował małą pogadankę - pracownicy zdawali relacje, ton był oficjalny, wszystko cacy. Pan i władca wskazywał i zapraszał do referowania. Po godzinie padło na drugiego od lewej. Dyrektor wskazał i z powagą rzekł:
- Danielu, a teraz chciałbym wyruchać ciebie.
Ciszę, jaka zaległa na sali to zamknąć do gablotki i do Sevres.
W sumie małe przejęzyczenie, a jak cieszy. No i jeszcze spotkanie się szybciej skończyło, same plusy...

Rodzice kupili mojej...

Rodzice kupili mojej siostrze i jej narzeczonemu samochód w prezencie ślubnym. Czekał przed domem weselnym jeden dzień wcześniej. Kiedy młodzi przyjechali na miejsce w dniu wesela, rodzice dumnie chcieli im podarować ten dość kosztowny prezent. Jakie było nasze zdziwienie, gdy na parkingu, miejsce w którym wcześniej stał samochód świeciło pustką. Co najśmieszniejsze kamery niczego nie zarejestrowały, więc złodziej do tej pory pozostaje nieznany, a ślub mojej siostry kojarzy się wszystkim z tą drobną katastrofą. YAFUD

Siedzę dziś wieczorem...

Siedzę dziś wieczorem z dziewczyną, oglądamy "Robot i Frank". W pewnej chwili zastanawiam się głośno:
- kurcze, dobra sprawa, ugotuje, pozmywa, posprząta, przyniesie zakupy - niedługo małżeństwa przestaną istnieć..
na co wtulona we mnie dziewczyna mruczy pod nosem:
- a-ha.. a kto Ci loda zrobi?

- Co robicie baco?...

- Co robicie baco?
- A srom panocku/
- A portki toście ściągnęli!
- Ło kruca fuks...!

Telefon do agencji towarzyskie...

Telefon do agencji towarzyskiej:
- Dobry wieczór, można panienki zamówić?
- Oczywiście.
- Do sauny też?
- Tak, w ciągu pół godziny dojadą.
- A chłopaków macie?
- A was aktywni czy pasywni interesują?
- Po prawdzie to wsio ryba, posiedzimy sobie w bani, popijemy, zaruchamy, to logicznie było by do kompletu jakimś pedziom mordy obić, nie?

Policja zatrzymuje samochód...

Policja zatrzymuje samochód delikwenta. Jakoś im się nie spodobał, więc mówią:
- Proszę otworzyć bagażnik. Co pan tam wiezie?
- Pszczoły luzem
- A to proszę nie otwierać.

Wchodzi facet do baru...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi gostek do...

Przychodzi gostek do dentysty, ale się boi.
Dentysta go posadził na foteliku, ustawił, ale za cholerę nie może gościowi otworzyć gęby:
- Pan jest zestresowany, niech pan idzie na przeciwko do baru i golnie sobie setkę na odwagę.
Po 5 minutach gościu wraca do gabinetu, siada na fotelu i mówi
ze zdecydowaniem:
- Noooo! Rusz mnie teraz, Ty pieronie!