#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Do baru przychodzi zdenerwowan...

Do baru przychodzi zdenerwowany zajączek:
- Kto pobił mojego ojca?
- Zza lady wyłania się niedźwiedź:
- Ja, masz jakiś problem?
- Nie, bratu się należało.

- Neo, leć po piwo!...

- Neo, leć po piwo!
- Czemu zawsze ja muszę?!
- Bo tyś jest wybrany.

Do miasteczka przyjechał...

Do miasteczka przyjechał ruszki cyrk i jak to zwykle bywa po rozłożeniu namiotu zaczęły się próby zorganizowane tak, żeby zachęcić do oglądania okoliczną ludność. Iwan wyciągnął do zagrogu dużego krokodyla, rozwarł mu paszczę, wyjął
ze spodni członka i wsadził ja krokodylowi do paszczy. Krokodyl nie zamyka paszczy. Iwan zaczyna go bic pałka do bejsbola po łbie. Krokodylowi lecą straszne łzy, ale paszczy nadal nie zamyka. Po skończonym pokazie Iwan pyta:
- Może ktoś chce spróbować? Może pani? (do staruszki)
A starsza pani na to:
- No ja to i bardzo chętnie, ale gdyby Pan tak strasznie tym kijem po głowie nie bił.

- Jaką wadę ma samochód...

- Jaką wadę ma samochód na alkohol etylowy?
- Po przejechaniu dłuższej trasy traci sterowność i wpada do rowu.

Autobus miejski w Łodzi....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Siedzą wariaci na drzewie...

Siedzą wariaci na drzewie i udają gruszki. Jeden pyta:
- Dojrzałeś?
- Nie - odpowiada drugi.
Sytuacja powtarza się. Za trzecim razem pyta:
- Dojrzałeś?
- Tak.
- No to spadaj!

- Panie doktorze, mam...

- Panie doktorze, mam biegunkę!
- Zapiszę panu czopki.
Po kilku dniach:
- Panie doktorze, nic nie pomogło!
- To ja zapiszę panu jeszcze jedno opakowanie!
Po następnych kilku dniach:
- Panie doktorze i tym razem nic nie pomogło! Proszę o jeszcze jedną receptę!
- Do cholery, czy pan te czopki żre?!
- A co?! Może mam je sobie do dupy wsadzać?!

Rozmawiają dwaj tirowcy....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Pobożny mężczyzna co...

Pobożny mężczyzna co niedzielę po mszy świętej rzucał żebrakowi 10zł. Którejś niedzieli rzucił mu tylko 5zł.
- Szanowny panie, przecież zawsze była dycha - upomina się żebrak.
- A wie pan, posłałem syna na studia
- No i bardzo dobrze, tylko dlaczego na mój koszt

Blondynka pyta się męża:...

Blondynka pyta się męża:
- Kochanie, czy to prawda, że żaby mają małe mózgi?
Mąż odpowiada:
- Tak żabciu...