Angielski bankier przychodzi...

Angielski bankier przychodzi do wr贸偶ki i m贸wi:
- Je艣li odgadnie pani o czym teraz my艣l臋, dostanie pani ode mnie tysi膮c funt贸w.
Wr贸偶ka zach臋cona obiecan膮 nagrod膮, wpatruje si臋 w oczy lorda i m贸wi:
- My艣li pan o tym, 偶e wynajmie pan grup臋 irlandzkich terroryst贸w, kt贸rzy wysadz膮 pa艅ski bank w powietrze, a pan wkr贸tce og艂osi jego upad艂o艣膰.
Na to lord:
- Nie zgad艂a pani. Ale prosz臋 wzi膮膰 te tysi膮c funt贸w. Podda艂a mi pani znakomity pomys艂!

Przychodzi facet do pani...

Przychodzi facet do pani doktor i m贸wi:
- Mog艂aby pani mi co艣 da膰... bo mam erekcje 24 godziny na dob臋.
- Mog臋 panu da膰 spanie, jedzenie i tysi膮c z艂otych miesi臋cznie.

- Wiesz, m贸j kolega rozwali艂...

- Wiesz, m贸j kolega rozwali艂 wczoraj serwer w 5min.
- Jest Hakerem?
- Nie, debilem.

W艂a艣ciciel idzie si臋...

W艂a艣ciciel idzie si臋 przespacerowa膰 po swojej fabryce. Zauwa偶a faceta
stoj膮cego bezczynnie pod 艣cian膮. Pyta si臋 go zatem ile ten zarabia
dziennie. Facet odpowiada, 偶e jakie艣 150 z艂ociszy. W艂a艣ciciel wyjmuje
portfel, daje mu ekwiwalent dni贸wki i ka偶e mu i艣膰 i nigdy nie wraca膰.
Ch艂opak m贸wi, 偶e nie ma sprawy i znika. Po chwili pojawia si臋 zak艂opotany
szef transportu i pyta si臋 w艂a艣ciciela:
- Nie widzia艂 pan tu mo偶e ch艂opaka z firmy kurierskiej?

Czarni wygrywaj膮 wszystkie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona do m臋偶a przegl膮daj膮c...

呕ona do m臋偶a przegl膮daj膮c wydruki z konta:
-Nie rozumiem, dlaczego miesi膮c w miesi膮c przesy艂asz 500 z艂 komu艣 o nazwisku Menty, a imieniu Ali?

艁owi rybak ryby, ale...

艁owi rybak ryby, ale cholery nie bior膮. Siedzi tak mocz膮c sobie kija przez pi臋膰 godzin g艂odny, niewyspany i mokry, bo tu jeszcze deszcz zacz膮艂 pada膰 i w ko艅cu powiada:
- Kur..!!! Jakbym nie wiedzia艂, 偶e to uspokaja nerwy, to bym to wszystko rzuci艂 w choler臋!

Do m贸zgu dochodzi艂y wie艣ci...

Do m贸zgu dochodzi艂y wie艣ci z r贸偶nych organ贸w, 偶e co艣 jest nie tak, wi臋c zwo艂a艂 walne zgromadzenie, aby om贸wi膰 ten problem.
- Witam wszystkich! Czas na pro艣by, skargi, za偶alenia. M贸wcie!
Pierwsze odezwa艂y si臋 nerki:
- Szanowny m贸zgu, prosimy o tydzie艅 urlopu. Nasz pan ci膮gle co艣 pije, a my ju偶 nie mo偶emy wytrzyma膰, padamy z wycie艅czenia!
- Macie moj膮 zgod臋 - odpar艂 m贸zg. - Tydzie艅 urlopu. Kto nast臋pny?
Odezwa艂a si臋 w膮troba:
- Ja te偶 ju偶 nie mog臋, facet ci膮gle chla gorza艂臋 i ja wysiadam. Prosz臋 o 10 dni urlopu.
- Prosz臋 bardzo - zadecydowa艂 m贸zg. - Kto nast臋pny?
Odzywaj膮 si臋 p艂uca:
- My prosimy o 2 tygodnie wolnego, bo nasz pan ci膮gle pali i pali. Ledwo dychamy od tego dymu, ledwo ci膮gniemy.
- Wyra偶am zgod臋 - odpar艂 m贸zg. - Czy kto艣 jeszcze?
W tym momencie rozleg艂 si臋 ledwo s艂yszalny g艂osik:
- Ja te偶! Ja te偶 poprosz臋 o 2 tygodnie urlopu!
- Mo偶e by艣 chocia偶 wsta艂 i si臋 przedstawi艂! - krzykn膮艂 m贸zg.
- Gdybym m贸g艂 sta膰, to nie prosi艂bym o urlop!