emu
kot
psy
syn

Antek, chłopak ze wsi,...

Antek, ch┼éopak ze wsi, wzi─ů┼é ┼Ťlub. Po miesi─ůcu ojciec Antka pyta synow─ů:
- No i jak wam si─Ö, Ka┼Ťka uk┼éada?
- Ano miesi─ůc po ┼Ťlubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
- Jak to? Ju┼╝ ja z nim pogadam!
Jak zapowiedział, tak zrobił.
- Antek, czemu ty z Ka┼Ťk─ů nie tego?
- Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
- Jak to nie wiesz? Zara Ci poka┼╝─Ö.
Zabra┼é Antka do stodo┼éy, da┼é mu ┼Ťwiec─Ö i m├│wi:
- Masz i ┼Ťwie─ç.
Sam Ka┼Ťk─Ö rzuci┼é na siano i wydmucha┼é synow─ů. Po wszystkim pyta Antka:
- Tera wiesz ju┼╝ jak?
- Wiem.
Spotykaj─ů si─Ö znowu za jaki┼Ť czas i ojciec pyta synow─ů:
- No i jak tera?
- Fantastycznie, cudownie, ca┼éa wie┼Ť mnie dmucha, a Antek ze ┼Ťwiec─ů stoi i przy┼Ťwieca.

Małżeństwo je obiad....

Ma┼é┼╝e┼ästwo je obiad. ┼╗ona w pewnym momencie obla┼éa si─Ö zup─ů.
- Popatrz kochanie wygl─ůdam jak ┼Ťwinia.
Na to m─ů┼╝:
- No ,i obla┼éa┼Ť si─Ö zup─ů.

Na pogrzebie 90-latka...

Na pogrzebie 90-latka 18-letnia wdowa strasznie rozpacza. Opiera si─Ö o swoj─ů przyjaci├│┼ék─Ö i ze ┼ézami w oczach m├│wi:
- To wszystko przeze mnie!
- Jak to? - pyta się przyjaciółka
- No bo zawsze w niedziele kochali┼Ťmy si─Ö w rytm bij─ůcych dzwon├│w! A on by jeszcze ┼╝y┼é gdyby pod naszym oknem wtedy nie przeje┼╝d┼╝a┼éa stra┼╝ po┼╝arna na sygnale!

┼╗ona w ostatnim miesi─ůcu...

┼╗ona w ostatnim miesi─ůcu ci─ů┼╝y. M─ů┼╝ sypia na kanapie. Widz─ůc, jak m─ů┼╝ si─Ö m─Öczy, ┼╝ona mu m├│wi:
- S┼éuchaj, znakomicie rozumiem, co si─Ö z tob─ů dzieje jako m─Ö┼╝czyzn─ů.
Id┼║ ten jeden, jedyny raz do s─ůsiadki. Rozmawia┼éam ju┼╝ z ni─ů, bo bardzo ci─Ö kocham i nie chc─Ö, ┼╝eby┼Ť si─Ö m─Öczy┼é. We┼║mie 60 z┼éotych, no, ale sam rozumiesz.
Facet, nie wierz─ůc swoim uszom, bierze pieni─ůdze i p─Ödzi do s─ůsiadki. Jednak po chwili wraca:
- Do 60 nie zejdzie, chce 100.
- Co za suka! Jak ona w zesz┼éym roku by┼éa w ci─ů┼╝y, to ja obs┼éu┼╝y┼éam jej m─Ö┼╝a za 45!

- Przepraszam kochanie,...

- Przepraszam kochanie, że wczoraj nie przyszedłem, ale byłem na wieczorze kawalerskim...
- Na wieczorach kawalerskich zawsze jakie┼Ť dz***i s─ů!
- Nie, mylisz si─Ö, kochanie! Na wieczorach kawalerskich kobietom wst─Öp wzbroniony...
- Nie k┼éam! My┼Ťlisz, ┼╝e ja na wieczorach kawalerskich nie bywa┼éam, czy co?

M─ů┼╝ budzi ┼╝on─Ö w nocy...

M─ů┼╝ budzi ┼╝on─Ö w nocy
- Kochanie, Kochanie obudź się - mam dla Ciebie pigułkę na ból głowy.
- Ale misiu, mnie przecież nie boli głowa...
- Haa! Mam Ci─Ö...

Jakub, lat 92, i Rebeka,...

Jakub, lat 92, i Rebeka, lat 89, cieszyli si─Ö na my┼Ťl o ┼Ťlubie, kt├│ry sobie zaplanowali. Postanowili om├│wi─ç szczeg├│┼éy na spacerze. Gdy przechodzili obok apteki Jakub zaproponowa┼é by weszli.
- Czy pan jest w┼éa┼Ťcicielem? - zapyta┼é m─Ö┼╝czyzn─Ö stoj─ůcego za lad─ů.
- Tak - odpowiedział farmaceuta.
- Chcemy się pobrać - mówił dalej Jakub. - Czy macie leki na serce?
- Oczywi┼Ťcie.
- A czy macie leki na kr─ů┼╝enie?
- Tak, mamy.
- A czy sprzedajecie te┼╝ leki na reumatyzm?
- Oczywi┼Ťcie.
- A Viagr─Ö te┼╝ macie?
- Oczywi┼Ťcie, wszystko to mamy.
- A czy sprzedajecie witaminy?
- Tak, sprzedajemy te┼╝ witaminy - farmaceuta zacz─ů┼é si─Ö irytowa─ç.
- A w├│zki inwalidzkie i kule?
- Tak, mamy wszelkie rozmiary i rodzaje! Ale dlaczego pan o to wszystko pyta?
- Chcemy og┼éosi─ç pana sklep oficjalnym dostawc─ů prezent├│w ┼Ťlubnych.

- Walerian, dzisiaj b─Ödziemy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pięknego, słonecznego...

Pi─Öknego, s┼éonecznego dnia go┼Ťc wybra┼é si─Ö z ┼╝on─ů do Zoo. ┼╗ona, bardzo atrakcyjna kobieta - makija┼╝, letnia, r├│┼╝owa, kusa sukieneczka, spi─Öta paseczkiem, rajstopki samono┼Ťne...
Gdy szli pomi─Ödzy klatkami ma┼ép, zobaczyli goryla, kt├│ry na ich widok jakby oszala┼é, zacz─ů┼é skaka─ç po kratach, chrz─ůka─ç, zwisa─ç na jednej ┼éapie, drug─ů wal─ůc si─Ö w czaszk─Ö, najwyra┼║niej niesamowicie podniecony. M─ů┼╝, zauwa┼╝ywszy to podniecenie ma┼épy, zaproponowa┼é ┼╝onie, ┼╝eby podra┼╝ni─ç zwierz─Ö jeszcze bardziej i zacz─ů┼é podsuwa─ç jej pomys┼éy : obli┼╝ usta... , zakr─Ö─ç ty┼éeczkiem ... ┼╗ona wykonywa┼éa jego instrukcje, a goryl zacz─ů┼é wydawa─ç takie d┼║wi─Öki, ┼╝e chyba by zmar┼éego obudzi┼é. "Rozepnij pasek..." (goryl niema rozgina┼é kraty z napi─Öcia), "Unie┼Ť sukienk─Ö nad rajstopy" (goryl kompletnie oszala┼é).
Nagle facet za┼éapa┼é ┼╝on─Ö za w┼éosy, otworzy┼é drzwi klatki, wrzuci┼é ┼╝on─Ö do ┼Ťrodka, zatrzasn─ů┼é drzwi i krzykn─ů┼é z wyrzutem:
- A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa !!!

Po udanym seksie małżeństwo...

Po udanym seksie ma┼é┼╝e┼ästwo le┼╝y w ┼é├│┼╝ku. ┼╗ona ca┼éa w skowronkach. Dumny m─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:

-Widz─Ö, ┼╝e m├│j potw├│r sprawi┼é Ci dzisiaj du┼╝o rado┼Ťci.

-No no, mała rzecz, a cieszy.