Chi艅skie przys艂owie:...

Chi艅skie przys艂owie: je艣li nie wiesz co powiedzie膰 powiedz chi艅skie przys艂owie.

98-letni staruszek przychodzi...

98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czu艂em si臋 lepiej. Mam 18-letni膮 narzeczon膮. Jest w ci膮偶y i wkr贸tce b臋dziemy mie膰 syna.
Doktor my艣li chwil臋 i m贸wi:
- Niech pan pozwoli, 偶e opowiem panu pewn膮 histori臋: Pewien my艣liwy, kt贸ry nigdy nie zapomina艂 o sezonie my艣liwskim, wyszed艂 raz z domu w takim po艣piechu, 偶e zamiast strzelby wzi膮艂 ze sob膮 parasol. Kiedy znalaz艂 si臋 w lesie, z krzak贸w wyszed艂 ogromny nied藕wied藕. My艣liwy wyci膮gn膮艂 parasol, wycelowa艂 w nied藕wiedzia i wypali艂. I wie pan co sta艂o si臋 potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Nied藕wied藕 pad艂 martwy jak k艂oda.
- Niemo偶liwe! - wykrzykn膮艂 staruszek. - Kto艣 inny musia艂 strzeli膰 z boku!
- I do tego punktu w艂a艣nie zmierza艂em...

"Na pewnego endeka co...

"Na pewnego endeka co na mnie szczeka"
Julian Tuwim

Pr贸偶no艣 repliki si臋 spodziewa艂
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies ci臋 j***艂,
bo to mezalians by艂by dla psa.

S臋dzia zwraca si臋 do...

S臋dzia zwraca si臋 do oskar偶onego:
- Jak to by艂o z t膮 kradzie偶膮?
- Tego dnia wypi艂em sobie troszk臋. Poszed艂em wi臋c do domu, 偶eby si臋 wyspa膰. Wchodz臋 do pokoju i widz臋 r贸偶ne graty, kt贸re nie s膮 moje. Wi臋c pomy艣la艂em sobie, 偶e to wszystko trzeba wynie艣膰.. I wtedy w艂a艣nie z艂apa艂a mnie policja..

M贸wi tampon do kondona:...

M贸wi tampon do kondona:
- Niech pan tylko nie p臋knie, bo obydwoje b臋dziemy 9 miesi臋cy bez roboty.

Na rynku zebrano mieszka艅c贸w,...

Na rynku zebrano mieszka艅c贸w, 偶eby przeprowadzi膰 ankiet臋 na temat seksu. Pada pierwsze pytanie:
- Kto wsp贸艂偶yje codziennie prosz臋 podnie艣膰 r臋k臋.
Cz臋艣膰 ludzi podnios艂a r臋k臋. Ankieter policzy艂 i m贸wi:
- Kto wsp贸艂偶yje raz w tygodniu prosz臋 podnie艣膰 r臋k臋.
Nast臋pnie podnie艣li r臋ce wsp贸艂偶yj膮cy raz na 2 tygodnie, raz na miesi膮c, itd.
W ko艅cu ankieter m贸wi:
- Kto wsp贸艂偶yje raz na rok, niech podniesie r臋k臋.
- To ja ,to ja - wo艂a rado艣nie jaki艣 facet.
To z czego si臋 Pan tak cieszy?
- Bo to ju偶 jutro!!!

S膮siad spotyka s膮siadk臋...

S膮siad spotyka s膮siadk臋 w ogr贸dku przed domem.
- Jak pan, panie s膮siedzie to robi, 偶e te pa艅skie pomidorki takie du偶e, 艂adne i czerwone? - pyta s膮siadka.
- Bo ja mam na nie taki w艂asny patent: wychodz臋 wcze艣nie rano do ogrodu w szlafroku, kiedy wszyscy 艣pi膮, zrzucam ten szlafrok, przechadzam si臋 mi臋dzy grz膮dkami, no i te pomidorki tak si臋 do mnie pi臋knie rumieni膮. To wszystko.
S膮siadka zrobi艂a tak samo, przez miesi膮c przechadza艂a si臋 nago po ogrodzie. Pewnego dnia spotyka si臋 z s膮siadem:
- I co? Dzia艂a m贸j patent? - pyta s膮siad.
- Wie pan... Pomidorki jakie by艂y, takie s膮... Ale og贸ry to taaaakie!

Przed s膮dem staje m臋偶czyzna....

Przed s膮dem staje m臋偶czyzna. S臋dzia pyta:
- Czy to prawda, 偶e oskar偶ony sprzedawa艂 sok pomidorowy w butelkach twierdz膮c, 偶e to eliksir m艂odo艣ci?
- Tak, wysoki s膮dzie.
- A czy oskar偶ony by艂 ju偶 wcze艣niej za to karany?
- Tak, w roku 1323, 1556 i 1728...

Mi臋dzynarodowa wycieczka...

Mi臋dzynarodowa wycieczka przyje偶d偶a pod najwi臋kszy wodospad na 艣wiecie:
- ....ooo god, it's wonderfuuuuul.....
- ....ooo mein Gott, das is wuuuuunderbar....
- ....gospodin, eto priekrasnoooojeee...
- ....k***a, ja pie*dol臋...