#it
emu
fut
hit
psy
syn

Podawanie wysoko艣ci pensji...

Podawanie wysoko艣ci pensji w warto艣ci brutto jest jak podawanie d艂ugo艣ci cz艂onka razem z kr臋gos艂upem...

Po偶ar w mieszkaniu Joli...

Po偶ar w mieszkaniu Joli Rutowicz:
- Oj, wszystko tak si臋 pali, pali... Staniki si臋 pal膮... Majteczki si臋 pal膮... Gasi膰... Gasi膰... Wachlarzem gasi膰... Oj, nie pomaga... Keczupem gasi膰... Nie pomaga... W贸dk膮... Oj! Jeszcze bardziej si臋 pali! A, ju偶 pami臋tam, woda... Ale nie pi膰, gasi膰, gasi膰... HURA!!! Zgasi艂am! Ale jakie to wszystko mokre... Staniki mokre... Majteczki mokre... Wysuszy膰... Trzeba wysuszy膰... Gdzie te zapa艂ki?...

W艣ciek艂y upa艂, duchota...

W艣ciek艂y upa艂, duchota w zat艂oczonym autobusie, a tu jaki艣 facet pu艣ci艂 b膮ka.
Obrzydliwy smr贸d!
Ludzie zaczynaj膮 si臋 burzy膰:
- Co za chamstwo! Jak mo偶na w takim 艣cisku! 呕adnego szacunku dla innych!
- KTO TO ZROBI艁?
Nikt si臋 oczywi艣cie nie przyznaje.
Jeden z pasa偶er贸w deklaruje, 偶e znajdzie winowajc臋.
Wyci膮ga d艂ugi kawa艂 sznurka i prosi, 偶eby wszyscy chwycili go praw膮 r臋k膮.
Sznurek rozwija si臋, w臋druje po autobusie zygzakami, 偶eby dotrze膰 do wszystkich, wszyscy 艂api膮 go praw膮 r臋k膮.
- No jak, wszyscy trzymaj膮 sznurek praw膮 r臋k膮?
- Taaaaak!
- Ten, kto pu艣ci艂 b膮ka, te偶?
- Tak....

Mazury. Warszawiak na...

Mazury. Warszawiak na polu pewnego ch艂opa upolowa艂 kaczk臋. Ch艂op podbiega i m贸wi:
- Panie, to moje pole i moja kaczka!
- Ale to ja j膮 ustrzeli艂em! - m贸wi warszawiak.
Ch艂op proponuje:
- Rozstrzygniemy nasz sp贸r zgodnie z tradycj膮. Kiedy ch艂opy si臋 k艂贸c膮, to si臋 kopi膮 w czu艂e miejsca. Ten z nas, kt贸ry wytrzyma wi臋cej kopniak贸w, wygrywa.
- Dobra, zaczynaj - m贸wi warszawiak. Ch艂op kopie go z ca艂ej si艂y w krocze. Warszawiak pada na ziemi臋 i niemi艂osiernie wyje z b贸lu. Dopiero po kilku minutach wstaje na nogi i szepce:
- Teraz... teraz chamie.... moja kolej.
Ch艂op:
- Aaa, bierz pan t臋 kaczk臋 i spadaj!

Wraca gostek zawiany...

Wraca gostek zawiany z imprezki i spotyka pana
Kazia - rejonowego listonosza.
- Witam Panie Kaziu!
- Witam, witam, widz臋 偶e by艂a ci臋偶ka nocka.
- Ano by艂a Panie Kaziu. Mieli艣my ma艂膮 imprez臋 z s膮siadami. Grali艣my w tak膮 gr臋 "Kto ja jestem".
- Tak? A na czym ona polega?
- Facet ubiera si臋 w wielkie prze艣cierad艂o z dziurk膮, przez kt贸r膮 wystawia "ma艂ego", a kobiety po dotyku musz膮 odgadn膮膰 kto jest pod prze艣cierad艂em.
- To szkoda, 偶e i mnie tam nie by艂o.
- No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Par臋 razy pad艂o Pana imi臋...

Joseph, dam ci sto dolar贸w,...

Joseph, dam ci sto dolar贸w, jak zjesz t臋 kup臋, co le偶y na drodze?. Joseph pomy艣la艂, wydatek Paula to m贸j doch贸d, zrobi臋 dobry interes, zjad艂 kup臋 i wzi膮艂 sto dolar贸w. Przeszli sto metr贸w i teraz Joseph m贸wi ? ?Wiesz co, Paul, je te偶 chc臋 ci da膰 zarobi膰, m贸j wydatek to tw贸j doch贸d, jak zjesz tamt膮 kup臋 z pobocza, to dam ci sto dolar贸w?. Paul po kr贸tkim namy艣le zjad艂 kup臋 i zarobi艂 sto dolar贸w, kt贸re wyda艂 Joseph. Id膮 dalej i nagle Joseph m贸wi ? ?Wiesz co Paul, mi si臋 wydaje, 偶e my艣my si臋 tego g贸wna za darmo na偶arli.

Przychodzi facet do lekarza,...

Przychodzi facet do lekarza, ale piel臋gniarka zas艂ania mu przej艣cie m贸wi膮c, 偶e lekarz ma bardzo du偶o klient贸w.
Wreszcie lekarz przyj膮艂 faceta, chc膮c zrobi膰 na nim wra偶enie podni贸s艂 s艂uchawk臋 i m贸wi:
-Nie, nie mog臋 pana przyj膮膰, no mo偶e za miesi膮c, dobrze prosz臋 jeszcze zadzwoni膰.
Odk艂ada s艂uchawk臋 i m贸wi:
-Co pana sprowadza?
-Jestem monterem, przyszed艂em pod艂膮czy膰 telefon.

Szczyt pija艅stwa?...

Szczyt pija艅stwa?
Upi膰 艣limaka tak, 偶eby do domu nie trafi艂.

Trzy siostry, 92-latka,...

Trzy siostry, 92-latka, 94-latka i 96-latka zamieszka艂y na staro艣膰 razem. Kt贸rego艣 dnia, najstarsza szykowa艂a si臋 do k膮pieli. W艂o偶y艂a nog臋 do wanny, po czym si臋 zatrzyma艂a i zacz臋艂a si臋 zastanawia膰. Nie mog膮c si臋 zdecydowa膰, krzykn臋艂a do m艂odszej:
- Czy ja wchodzi艂am do wanny czy z niej wychodzi艂am?
94-latka odpowiedzia艂a:
- Nie wiem. Id臋 na g贸r臋 zobaczy膰. Gdy tylko wesz艂a na piewszy schodek zarzyma艂a si臋 i zacz臋艂a si臋 zastanawia膰. Nie mog膮c si臋 zdecydowa膰, krzykn臋艂a do najm艂odszej:
- Czy ja sz艂am na g贸r臋 czy schodzi艂am na d贸艂?
Najm艂odsza siedzia艂a w salonie i popija艂a herbatk臋. S艂ysz膮c co si臋 dzieje, powiedzia艂a do siebie:
- Daj Bo偶e, 偶ebym nigdy nie mia艂a takich problem贸w!
...i odpuka艂a w niemalowane, po czym krzykn臋艂a do si贸str:
- Ju偶 lec臋, p贸jd臋 tylko zobaczy膰 kto si臋 tak dobija...