Ch艂opak z miasta o偶eni艂...

Ch艂opak z miasta o偶eni艂 si臋 z dziewczyn膮 ze wsi, lecz bardzo wstydzi艂 si臋 jej wiejskiej wymowy. Postanowi艂 wys艂a膰 j膮 do Ameryki, aby tam naby艂a manier, a przede wszystkim nauczy艂a si臋 po "miejsku" m贸wi膰.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i wo艂a do m臋偶a:
- Helo艂 bejbi! Helo艂 bejbi!
- O, prosz臋, jak 艂adnie! - my艣li m膮偶.
A ona krzyczy dalej:
- Helo艂 bejbi! Ju艣ci jezdem nazad!

Komentarze

no co偶... jepsze to ni偶 mieszane wypowiedzi D偶oany ;)

Na poczekalni porod贸wki...

Na poczekalni porod贸wki dw贸ch facet贸w oczekuje na fina艂 porodu swoich 偶on jeden rozmawia przez kom贸rk臋, ju偶 prawie dwie godziny, i do tego w艂a艣nie podchodzi po艂o偶na i komunikuje mu ma pan trzy 艣liczne dziewczynki facet oszo艂omiony trzy... trojaczki. Drugi podchodzi do niego pan sam czy koledzy z艂o偶yli si臋 na do艂adowanie

Pij mleko nie wysy艂aj...

Pij mleko nie wysy艂aj kr贸w na bezrobocie

Listonosz z nadmorskiej...

Listonosz z nadmorskiej miejscowo艣ci by艂 w艣ciek艂y, bo musia艂 dostarczy膰 poczt贸wk臋 dla latarnika, co wi膮za艂o si臋 z wyp艂yni臋ciem 艂贸dk膮 i du偶ym nak艂adem czasu. Kiedy dotar艂 do latarni, wyburcza艂 do latarnika:
- Poczt贸wka.
- Dzi臋ki. I nie bocz si臋 tak, bo zaprenumeruj臋 gazet臋...

Dw贸ch wie艣niak贸w jedzie...

Dw贸ch wie艣niak贸w jedzie starym autem po jakiej艣 bocznej drodze. Pierwszy m贸wi:
- Zobacz, stary. Widzisz to drzewo w dolince? Pod nim po raz pierwszy upawia艂em seks.
- Super - m贸wi drugi. - Jak by艂o?
- No, c贸偶. Pospacerowali艣my troch臋, potem padli艣my na traw臋 i kochali艣my si臋 przez kilka godzin.
- No to super.
- Gdzie tam super. Nagle podnios艂em g艂ow臋 i zobaczy艂em, 偶e patrzy na nas jej matka.
- O, w mord臋. I co powiedzia艂a?
- No co mia艂a powiedzie膰? "Meee!鈥

Do przechodnia na ulicy...

Do przechodnia na ulicy podchodzi facet z papierosem i zagaduje:
- Przepraszam, ma pan mo偶e zapa艂ki?
Go艣膰 zaczyna obmacywa膰 kieszenie od marynarki, spodni, si臋ga wreszcie pod pachy i g艂o艣no wo艂a:
- k***a, jaki ja chudy jestem.

Polacy uciekaj膮 przed...

Polacy uciekaj膮 przed Niemcami i wskakuj膮 do studni.
Niemcy:
mo偶e poszli do lasu?
Polacy:
do lasu, do lasu.
Niemcy:
mo偶e poszli na pole?
Polacy:
na pole, na pole.
Niemcy:
mo偶e s膮 w studni?
Polacy:
na pole, na pole.

Na wsi zabitej dechami...

Na wsi zabitej dechami do sklepu wchodzi go艣膰 w garniturze i z nienagann膮 manier膮 pyta:
- Czy dostan臋 u pana serek Valbon?
Ekspedient za lad膮 patrzy na niego jak na kosmit臋 i odpowiada jak na ch艂opa przysta艂o:
- Nie ma.
Klient:
- Dziekuj臋, do widzenia.
- Panie poczekaj pan. Nie mamy sera Valbon, ale mamy 偶贸艂ty ser i bia艂y ser.
- Nie dzi臋kuj臋. Chcia艂em ser Valbon. Do widzenia.
- Panie poczekaj pan. A co to jest ten ser Valbon?
- Serek Valbon to jest taki mi臋ciutki serek pokryty cieniutk膮 warstw膮 jadalnej ple艣ni...
- A to nie mamy takiego sera...
- Nic nie szkodzi... Do widzenia panu.
- Panie. Poczekaj pan. Sera Valbon to my nie mamy, ale s膮 za to pomidory Valbon i szynka Valbon...

Facet wraca z lotniska...

Facet wraca z lotniska taks贸wk膮 i m贸wi do kierowcy:- Panie, moja stara pewnie le偶y teraz z gachem. Tu jest st贸wa, chod藕 pan na g贸r臋, b臋dziesz 艣wiadkiem.Auto zaje偶d偶a pod dom i obaj m臋偶czy藕ni id膮 do sypialni. Tam, pod kocem, le偶y pi臋kna kobieta. M膮偶 podbiega do 艂贸zka, 艣ci膮ga koc i mi臋dzy nogami kobiety widzi skulonego gacha.- Mam was! - wrzeszczy facet, wyci膮ga pistolet i przystawia go do g艂owy nieszcz臋艣nika.- Nie zabijaj go! - m贸wi 偶ona. On daje mi kup臋 kasy. Pami臋tasz nasze nowe auto? To on zap艂aci艂. Pami臋tasz now膮 wann臋 i dywan? To te偶 on. Nasz nowy jacht to tak偶e za jego pieni膮dze...Facet ogl膮da si臋 na taks贸wkarza i pyta:- Co by pan zrobi艂 na moim miejscu?- Ja - m贸wi szofer - naci膮gn膮艂bym na faceta koc, bo si臋 jeszcze przezi臋bi.

Misjonarz 艢wiadk贸w Jehowy...

Misjonarz 艢wiadk贸w Jehowy puka do drzwi. Otwiera mu facet i m贸wi:
- S艂ucham?
- Czy wie pan, co zrobi膰, aby trafi膰 do kr贸lestwa niebieskiego? - pyta rutynowo 艢wiadek.
- Nie, ale zapraszam do 艣rodka.
艢wiadek wchodzi, zatrzymuje si臋 w przedpokoju i... nic.
- Co chcia艂 mi pan powiedzie膰? - indaguje gospodarz.
- Eee... aaa... no, tego... - st臋ka 艢wiadek.
- Co jest? Co si臋 sta艂o, 偶e pan zaniem贸wi艂?
- Jeszcze nigdy tak daleko nie wchodzi艂em...