Chodnikiem biegnie przera偶ona...

Chodnikiem biegnie przera偶ona kobieta, a za ni膮 gro藕nie sapi膮c wielki m臋偶czyzna. W ko艅cu ona nie ma ju偶 si艂. Staje, odwraca si臋 do niego i krzyczy:
- Poddaj臋 si臋, niech mnie pan gwa艂ci, tylko nie zabija!
- Gwa艂膰 si臋 pani sama, ja si臋 艣piesz臋 na poci膮g!

Bolek i Lolek sp臋dzali...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Otwiera膰, policja!...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dw贸ch przyjaci贸艂, dopiero...

Dw贸ch przyjaci贸艂, dopiero co po rozwodzie, postanawiaj膮 zerwa膰 wszelkie kontakty z kobietami - na zawsze. Postanawiaj膮 wyjecha膰 na Alask臋, tak daleko na p贸艂noc jak tylko si臋 da, by mie膰 pewno艣膰, 偶e nigdy wi臋cej nie spojrz膮 na baby. Uradzili, postanowili i... wyjechali! Samolot wyl膮dowa艂 w Anchorage na Alasce, sk膮d czeka艂o ich jeszcze oko艂o 200 mil psim zaprz臋giem do miejsca przeznaczenia. Weszli do trade-sklepu dla traper贸w. M贸wi膮 kr贸tko do w艂a艣ciciela:
- Jedziemy na p贸艂noc i chcemy dosta膰 wszystko, co mo偶e by膰 potrzebne potrzebne dla dw贸ch m臋偶czyzn, na ca艂y rok!
Sprzedawca wrzuca worki z wszelkim potrzebnym jedzeniem, amunicj膮, witaminami. Potem na ca艂y ten stos wrzuca dwie deski, oko艂o p贸艂tora metra d艂ugie, z dziur膮 po艣rodku, oblepion膮 naoko艂o futerkiem.
Faceci pytaj膮
- Po co te dechy?
Na to sprzedawca
- Panowie, jedziecie do miejsca bez kobiet, mo偶ecie te deski naprawd臋 potrzebowa膰.
Faceci:
- Nigdy!!!
Sprzedawca:
- We藕cie te deski, tak czy owak. Je艣li ich nie u偶yjecie, zwr贸c臋 wam pieni膮dze w przysz艂ym roku.
Nast臋pnej wiosny tylko jeden z nich przyje偶d偶a do trade sklepu. Zamawia zaopatrzenie na kolejny rok. Sprzedawca zauwa偶a:
- W zesz艂ym roku by艂o was dw贸ch. Gdzie jest tw贸j partner?
- Zastrzeli艂em sku******a
- Dlaczego?!
- Przy艂apa艂em go w 艂贸偶ku z moj膮 desk膮!

Dw贸ch facet贸w. Wieloletni...

Dw贸ch facet贸w. Wieloletni przyjaciele od dzieci艅stwa. Jednak jeden z nich niestety jest cz臋艣ciowo sparali偶owany, potrzebuje troch臋 pomocy w codziennym 偶yciu. Pewnego dnia siedz膮 u niego na werandzie, sparali偶owany m贸wi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawd臋 jeste艣 moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy si臋 od dziecka, wiesz, ze zrobi艂bym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, m贸j przyjacielu, wiem. Mia艂bym wiec do ciebie ma艂膮 pro艣b臋 czy
przyni贸s艂by艣 mi z pi臋tra skarpetki? Robi si臋 troch臋 ch艂odno, a jak
wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobi膰.
- Stary, w og贸le nie ma o czym m贸wi膰. Skoczy艂bym dla ciebie w ogie艅.
- Dzi臋kuje ci m贸j przyjacielu.
Facet idzie na pi臋tro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemia艂y. Przed oczami rozpo艣ciera mu si臋 cudowny widok - dwie c贸rki jego przyjaciela, m艂ode, pi臋kne jak marzenie, ubrane jedynie w bielizn臋. Facet nie mo偶e oderwa膰 wzroku, targaj膮 nim wyrzuty sumienia - w ko艅cu to
c贸rki jego najlepszego przyjaciela, jednak w ko艅cu poddaje si臋 instynktom i m贸wi:
- Wasz ojciec przys艂a艂 mnie, 偶ebym si臋 z wami przespa艂.
- Niemo偶liwe! - m贸wi jedna.
- Nieprawdopodobne! - m贸wi druga.
- No c贸偶, je艣li mi nie wierzycie, zaraz wam udowodni臋.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzi臋ki, stary!

Podczas nieobecno艣ci...

Podczas nieobecno艣ci m臋偶a, 偶ona oddawa艂a si臋 艂贸偶kowym rozkoszom ze swoim kochankiem.
Nagle s艂yszy, 偶e drzwi frotowe si臋 otwieraj膮 i wraca m膮偶. Szybko wymy艣li艂a jak wybrn膮膰 z k艂opotliwej sytuacji - wysmarowa艂a kochanka olejkiem, posypa艂a talkiem i kaza艂a mu stan膮膰 w kacie sypialni.
- Nie ruszaj si臋 dop贸ki nie powiem - powiedzia艂a.
Wchodzi ma偶 i pyta co to takiego.
- To nasza nowa statua - odpowiada 偶ona - Kowalscy za rogiem tak膮 maj膮 wi臋c te偶 sobie kupi艂am.
M膮偶 przyj膮艂 w milczeniu t艂umaczenie 偶ony i nie porusza艂 wi臋cej tego tematu. Obudzi艂 si臋 ma偶 nad ranem, zszed艂 do kuchni i po chwili wr贸ci艂 z du偶膮 kanapka i butelka piwa.
- Trzymaj - m贸wi do kochanka-statu艂y - Ja u Kowalskich sta艂em przez 3 dni i nikt mi nawet szklanki wody nie poda艂

Idzie nied藕wied藕 i spotyka...

Idzie nied藕wied藕 i spotyka na drodze zaj膮czka, ca艂ego okrwawionego. Mi艣 pyta go:
- Zaj膮czku, co si臋 sta艂o?
- S艂onica u偶y艂a mnie jako podpaski!
- Biedny. Chod藕, odprowadz臋 ci臋 do domu.
I poszli razem.
Po jakim艣 czasie spotykaj膮 or艂a, te偶 ca艂ego we krwi.
- Co si臋 ci sta艂o? - pytaj膮 jednocze艣nie.
- Zabij臋 gnoja, kt贸ry powiedzia艂 s艂onicy, 偶e podpaski ze skrzyde艂kami s膮 lepsze!

Idzie sobie poln膮 drog膮...

Idzie sobie poln膮 drog膮 pijany gostek po wyp艂acie. By艂 jakie艣 20 metr贸w od domu, kiedy potkn膮艂 si臋 o w艂asne nogi, wpad艂 do rowu i zasn膮艂. Traf chcia艂, 偶e nieopodal przechodzi艂a parka homoseksualist贸w.
- Ty zobacz, ''niez艂y'' jest. Bierzemy go?
- Oczywi艣cie.
Jak postanowili, tak zrobili. Odeszli 200 metr贸w i zrobi艂o im si臋 偶al faceta. Wymy艣lili, 偶e je偶eli w艂o偶膮 do kieszeni klienta 50z艂 to w jaki艣 spos贸b zrekompensuj膮 mu wyrz膮dzon膮 krzywd臋. Po kr贸tkim czasie m臋偶czyzna budzi si臋 ze strasznym b贸lem g艂owy i tak sobie my艣li:
- Napi艂bym si臋 wina, ale nie mam pieni臋dzy.
Wk艂ada odruchowo r臋k臋 do kieszeni i w艂asnym oczom nie wierzy-50z艂. P臋dzi wi臋c szybko do gospody i kupuje starym zwyczajem za wszystkie pieni膮dze wino. Kompletnie pijany usi艂uje dosta膰 si臋 do domu. Historia lubi si臋 powtarza膰. Znowu go艣膰 zatacza si臋, wpada do rowu i zasypia. Smacznie 艣pi膮cego pijaczka zauwa偶a inna parka homoseksualist贸w, kt贸ra r贸wnie偶 go wykorzystuje seksualnie i wk艂ada mu do kieszeni 100z艂. Go艣膰 si臋 budzi ,znowu boli go 艂eb i 艂amie w ko艣ciach. Wk艂ada r臋k臋 do kieszeni, oczom w艂asnym nie wierzy - 100z艂. Biegnie szybko do gospody, k艂adzie 100z艂 na barze. Barmanka, dobrze znaj膮c upodobania swojego klienta pyta:
- I co, wina za wszystko?
- Nie tym razem prosz臋 o w贸dk臋, bo od tego wina ju偶 mnie ty艂ek boli.

- Twoja siostra jest ruda?...

- Twoja siostra jest ruda?
- Nie, blond.
- To czemu wo艂aj膮 na ni膮 Wiewi贸ra?
- Lubi 偶o艂臋dzie...

Poszed艂 kole艣 do burdelu....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.