#it
emu
psy
syn

Co to jest owca bez n├│g?...

Kole┼Ť rozpocz─ů┼é now─ů...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Trener Włoch pyta się boga....

Trener Włoch pyta się boga.
- Za ile lat W┼éochy zostan─ů mistrzem ┼Ťwiata.
- Za 4 lata.
- To niestety nie za mojej kadencji.
Trener Francji pyta si─Ö boga.
- Za ile lat Francja zostanie mistrzem ┼Ťwiata.
- Za 6 lat.
- O nie! To nie za mojej kadencji.
Trener Polski pyta si─Ö boga.
- Za ile lat Polska zostanie mistrzem ┼Ťwiata.
- Nie za mojej kadencji

- Jasiu cho─ç napijesz...

- Jasiu cho─ç napijesz si─Ö ze mn─ů w├│deczki.
- Ale┼╝ tato!
- No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje.

Rekrutacja na stanowisko...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Do kasy w hipermarkecie...

Do kasy w hipermarkecie podchodzi para z dwoma w├│zkami wy┼éadowanymi po brzegi. Wyk┼éadaj─ů zakupy na ta┼Ťm─Ö, kasjerka skanuje, pakuj─ů. Kasjerka zauwa┼╝y┼éa, ┼╝e mi─Ödzy zakupami nie ma papieru toaletowego, postanowi┼éa wi─Öc za┼╝artowa─ç:
- No, wszystko pa┼ästwo wzi─Öli┼Ťcie, ale o papierze toaletowym, to zapomnieli┼Ťcie.
Na co m─Ö┼╝czyzna niemal miotaj─ůc iskry z oczu:
- A po jak─ů choler─Ö, jak paragon b─Ödzie mia┼é z 50 metr├│w!?

Mieszkasz na poddaszu....

Mieszkasz na poddaszu.
- Sk─ůd wiesz?
- Bo masz nier├│wno pod sufitem.

Przechodzi facet przez...

Przechodzi facet przez granic─Ö prowadz─ůc rower. Na rowerze przewieszony przez ram─Ö spory worek. Celnik pyta:
- Co pan tam wiezie?
- Piasek.
- Prosz─Ö przej┼Ť─ç na bok.
Przeszli. Po sprawdzeniu okaza┼éo si─Ö, ┼╝e rzeczywi┼Ťcie w worku jest tylko piasek. Sytuacja powtarza si─Ö kilka razy dziennie, przez par─Ö dni. Za ka┼╝dym razem go sprawdzaj─ů itp. W ko┼äcu celnik m├│wi:
- Wiemy, ┼╝e pan co┼Ť przemyca. Nie wiemy co. Darujemy panu wszystko, ale tylko niech pan nam w ko┼äcu powie co pan przewozi.
- Panowie, rowery!

Pewnego dnia dozorca...

Pewnego dnia dozorca us┼éysza┼é w jego bloku wrzaski. Pod─ů┼╝aj─ůc za odg┼éosami dotar┼é do rodz─ůcej kobiety.
- Pom├│┼╝ mi! Ono ju┼╝ wychodzi! - wyj─Öcza┼éa kobieta, ale dozorca sta┼é jak wryty i nie wiedzia┼é co robi─ç. Ona widz─ůc jego nieporadno┼Ť─ç t┼éumaczy mu:
- Kiedy zobaczysz g┼é├│wk─Ö poci─ůgnij ostro┼╝nie.
Facet zobaczy┼é g┼é├│wk─Ö i uda┼éo mu si─Ö wyci─ůgn─ů─ç ma┼éego ch┼éopczyka. Kobieta troch─Ö ju┼╝ spokojniej m├│wi:
- Złap go za kostki i daj klapsa.
Wi─Öc dozorca chwyci┼é dziecko tak jak mu ┼Ťwie┼╝o upieczona mama poleci┼éa, wymierzy┼é siarczystego klapsa, p├│┼║niej pogrozi┼é palcem i krzykn─ů┼é do dziecka:
- I nie wa┼╝ mi si─Ö wi─Öcej tam wchodzi─ç!