emu
psy
syn

- A co na deser? - wysapał...

- A co na deser? - wysapa┼é najedzony m─ů┼╝.
- Viagra - odpowiedziała żona.

W─Ödkarz postanowil wybrac...

W─Ödkarz postanowil wybrac si─Ö na ryby wczesnie rano. Wychodzi z ┼é├│┼╝ka (┼╝ona jesszcze ┼Ťpi) i wyje┼╝d┼╝a samochodem.
Na dworzy bylo szaro, brzydko i padal deszcz. W─Ödkarz postanowil obejrzec w telewizorze prognoze pogody i tak zrobil...
W prognozie pogody zapowiadali brzydk─ů ca┼éodniow─ů pogod─Ö. Postanowi┼é nie jecha─ç na ryby. Wszedl do sypialni, rozebra┼é si─Ö i z powrotem do ┼é├│┼╝ka. ┼╗ona obudzila si─Ö i z zamkni─Ötymi oczami spytala:
-To ty kochanie?
-Tak.
-Jak jest na dworzu?
-Brzydka pogoda i strasznie deszcz pada.
-No...taka brzydka pogoda...A ten kretyn na rybach...

M─ů┼╝ przy┼éapuje ┼╝on─Ö z...

M─ů┼╝ przy┼éapuje ┼╝on─Ö z kochankiem w ┼é├│┼╝ku.
- Co tu si─Ö dzieje?!? Kim pan, do diabla, jest?!?
- M├│j m─ů┼╝ ma racje - m├│wi kobieta - jak si─Ö pan w┼éa┼Ťciwie nazywa?

Poszłam do kosmetyczki....

Posz┼éam do kosmetyczki. Gdy wr├│ci┼éam m─ů┼╝ powiedzia┼é "A nie m├│wi┼éem, ┼╝e w poniedzia┼éki nieczynne?" YAFUD

Marek i Janka s─ů w podr├│┼╝y...

Marek i Janka s─ů w podr├│┼╝y po┼Ťlubnej i jad─ů powozem. Wjechali w wyj─ůtkowo d┼éugi tunel i by┼éo ciemno przez pewien czas w poje┼║dzie. Kiedy wyjechali z ciemno┼Ťci, Marek powiedzia┼é:
- Janiu, gdybym wiedział, że tak długo będzie ciemno, zrobiłbym to!
Janka woła zrozpaczona:
- Marek! Je┼Ťli to nie by┼ée┼Ť ty, to kto?!

Baca w łóżku do żony:...

Baca w łóżku do żony:
- J├│zia, a obr├│─ç┼╝e si─Ö ku mnie kuciapk─ů...
- A co, Walu┼Ť, bedzies mie uzywo┼é?
- Nie, ino bedzies pierdzia┼éa ku ┼Ťcianie...

Mamy z ┼╝on─ů spos├│b na...

Mamy z ┼╝on─ů spos├│b na szcz─Ö┼Ťliwe po┼╝ycie ma┼é┼╝e┼äskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji, troch─Ö wina, dobre jedzenie...
┼╗ona chodzi we wtorki, a ja w pi─ůtki.

ÔÇô S┼éysza┼éem, ┼╝e nauczy┼ée┼Ť...

ÔÇô S┼éysza┼éem, ┼╝e nauczy┼ée┼Ť swoj─ů ┼╝on─Ö gra─ç w pokera?
ÔÇô No, to by┼é super pomys┼é! Wczoraj wygra┼éem od niej po┼éow─Ö swojej pensji.

Katarzyna skar┼╝y si─Ö...

Katarzyna skar┼╝y si─Ö kole┼╝ance przez telefon:
- Nawet sobie nie wyobra┼╝asz co ja prze┼╝ywam - m├│wi Kasia
- Co się stało?
- Dowiedzia┼éam si─Ö, ┼╝e m─ů┼╝ mnie zdradzi┼é, a ja przecie┼╝ tak cz─Östo jestem mu wierna... ´╗┐

- Wiesz, nasz s─ůsiad...

- Wiesz, nasz s─ůsiad dwa miesi─ůce temu og┼éuch┼é!
- A jak to znosi jego ┼╝ona?
- Jeszcze nie zauważyła...