psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Czasem, kiedy jeste艣...

Czasem, kiedy jeste艣 smutny, nikt nie widzi twojego strapienia....
Czasem, kiedy p艂aczesz, nikt nie widzi twoich 艂ez...
Czasem, kiedy jeste艣 szcz臋艣liwy, nikt nie widzi twojego u艣miechu...
Czasem, kiedy si臋 艣miejesz, nikt nie widzi twojej rado艣ci...
Ale we藕 tylko pierdnij...

Jedzie autobus i wsiadaj膮...

Jedzie autobus i wsiadaj膮 do niego dwie starsze panie. Jedna z nich pyta:
- Czy ten autobus jedzie do Poronina?
- Tak - odpowiada kierowca.
- Ale czy na pewno? - dopytuje si臋 babcia.
- Na pewno - m贸wi ze spokojem w g艂osie kierowca.
- Ale czy tak na pewno do Poronina? - nie daje za wygran膮 babcia.
- Nie, kurcz臋 do Nowego Jorku - odpowiada kierowca.
- A przez Poronin?

W pewnej firmie nasta艂...

W pewnej firmie nasta艂 nowy dyrektor. Zwo艂a艂 zebranie
wszystkich pracownik贸w:
- Od teraz nastaj膮 nowe porz膮dki:
Sobota i niedziela s膮 wolne, bo to weekend.
W poniedzia艂ek odpoczywamy po weekendzie.
We wtorek przygotowujemy si臋 psychicznie do pracy.
W 艣rod臋 pracujemy.
W czwartek odpoczywamy po pracy.
W pi膮tek przygotowujemy si臋 do weekendu.
- Czy s膮 jakie艣 pytania?
- D艂ugo b臋dziemy tak zapi*****a膰?

Milioner zrobi艂 przyj臋cie...

Milioner zrobi艂 przyj臋cie urodzinowe.
Zaprosi艂 mn贸stwo ludzi, nagle wo艂a wszystkich nad basen i m贸wi: - Organizuj臋 konkurs - kto przep艂ynie basen pe艂en krokodyli otrzyma nagrod臋, czyli 1 000 000$.
Brak ch臋tnych.
- OK - m贸wi milioner - dostanie milion i moje Ferrari...
Nadal brak ch臋tnych.
- Hmm... Milion dolc贸w, Ferrari i... moj膮 najlepsz膮 ku*w臋!
Nagle plusk i... w basenie go艣膰 macha r臋k
ami ile si艂 i p艂ynie tak szybko, jak tylko daje rad臋.
Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany m贸wi:
- Gdzie jest ta k***a?
Na to milioner:
- Spokojnie, masz tu milion dolar贸w...
- Gdzie jest ta k***a? - powtarza go艣膰 z basenu.
- Spokojnie, masz milion i moje Ferrari...
Na to zadyszany go艣膰:
- Gdzie jest ta k***a co mnie wepchn臋艂a?!

Szpieg szuka艂 kontaktu,...

Szpieg szuka艂 kontaktu, ale natkn膮艂 si臋 na wtyczk臋.

S艂onik, Wiewi贸rka i Ma艂pka...

S艂onik, Wiewi贸rka i Ma艂pka znale藕li milion dolar贸w.
- I co z nimi zrobimy? - pyta S艂onik.
- Kupmy za ca艂膮 kask臋 banan贸w - m贸wi Ma艂pka.
- A po ch** nam one? - pyta S艂onik.
- No to kupmy za wszystko orzech贸w - proponuje Wiewi贸rka.
- A po ch** nam one? - znowu pyta S艂onik.
- To mo偶e sam co艣, k***a zaproponujesz! - krzyczy Wiewi贸rka.
- Kupmy za ca艂膮 kas臋 balonik贸w - m贸wi S艂onik. - Napompujemy je i wypu艣cimy w
niebo.
- Czemu? - pyta Ma艂pka.
- A po ch** nam one... - m贸wi S艂onik

Misjonarz 艢wiadk贸w Jehowy...

Misjonarz 艢wiadk贸w Jehowy puka do drzwi. Otwiera mu facet i m贸wi:
- S艂ucham?
- Czy wie pan, co zrobi膰, aby trafi膰 do kr贸lestwa niebieskiego? - pyta rutynowo 艢wiadek.
- Nie, ale zapraszam do 艣rodka.
艢wiadek wchodzi, zatrzymuje si臋 w przedpokoju i... nic.
- Co chcia艂 mi pan powiedzie膰? - indaguje gospodarz.
- Eee... aaa... no, tego... - st臋ka 艢wiadek.
- Co jest? Co si臋 sta艂o, 偶e pan zaniem贸wi艂?
- Jeszcze nigdy tak daleko nie wchodzi艂em...

Na Halloween przebior臋...

Na Halloween przebior臋 si臋 za okres. Potem si臋 sp贸藕ni臋 i wszyscy b臋d膮 si臋 bali.

Kapcie ma?...

Kapcie ma?

Syn przywi贸z艂 ojca do szpitala. Na izbie przyj臋膰 go wypytuj膮:
- Kapcie ma?
- Ma.
- Szlafrok ma?
- Ma.
- Po艣ciel ma?
- Ma.
- Materac, koc, poduszka?
- Ma.
- Doskonale. A kim jest ten go艣膰 w bia艂ym kitlu, kt贸ry stoi obok pana ojca?
- Lekarza te偶 w艂asnego przywie藕li艣my - a nu偶 u was nie ma?