psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

- Czy mo偶esz mi po偶yczy膰...

- Czy mo偶esz mi po偶yczy膰 20 milion贸w?
- Cz艂owieku na co ci tyle pieni臋dzy?
- Postanowi艂em odda膰 wszystkie d艂ugi i sko艅czy膰 z tym wiecznym po偶yczaniem.

Przylecia艂o dw贸ch kosmit贸w...

Przylecia艂o dw贸ch kosmit贸w na 艂膮k臋 i patrz膮 zwierze w 艂aty, spogl膮daj膮 do atlasu: Krowa pije wod臋 daje mleko. Wzi臋li j膮 nad strumie艅, jeden wsadzi艂 jej 艂eb do wody, a drugi nadstawia misk臋 od ty艂u. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z misk膮 m贸wi:
- Podnie艣 jej 艂eb wy偶ej, bo mu艂 z dna bierze.

Przychodzi kole艣 do kiosku...

Przychodzi kole艣 do kiosku i m贸wi:
-Dzie艅 dobry, czy jest Pani Domu?
-Tak.
-To prosz臋 j膮 pozdrowi膰.

Na pewnym wyk艂adzie wyk艂adowca...

Na pewnym wyk艂adzie wyk艂adowca m贸wi, 偶e najcz臋艣ciej 偶ony zostawiaj膮 m臋偶贸w alkoholik贸w. A jeden go艣ciu si臋 pyta:
- Panie profesorze! Ile trzeba wypi膰?

By艂 rok 1943. Spory konw贸j...

By艂 rok 1943. Spory konw贸j przemierza艂 wody p贸艂nocnego Atlantyku w drodze do Murma艅ska. By艂a jasna, ksi臋偶ycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten l膮d trzy mile na prawej burcie? W艂a艣nie U-boot strzeli艂 torped臋. Idziemy w ciasnym szyku bez mo偶liwo艣ci manewru. Wed艂ug moich oblicze艅, torpeda ta trafi nas za pi臋膰 minut. Zejd藕cie do za艂ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutuj膮c, czym pr臋dzej ruszy艂 w g艂膮b parowca by wykona膰 rozkaz. Ale 偶e by艂 osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch艂op jak nied藕wied藕, postanowi艂 obr贸ci膰 ca艂膮 spraw臋 w 偶art. Wszed艂 do pomieszcze艅 za艂ogi, zebra艂 marynarzy i rzecze:
- Widzicie, ch艂opcy, ten sto艂ek tutaj? Jak zaraz pier*.*n臋 w niego cz艂onkiem, to ca艂y statek w drebiezgi p贸jdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wr臋cz sile bosmana, tym razem wybuchn臋li 艣miechem, kiwaj膮c g艂owami z niedowierzaniem. Roze藕li艂 si臋 bosman okrutnie i jak nie wrza艣nie:
- To si臋 za艂贸偶cie, gnojki jedne, jak 偶e艣cie tacy pewni, a w mi臋dzyczasie zak艂ada膰 kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zacz臋li zbiera膰 pul臋 zak艂adu, zak艂adaj膮c przy okazji kapoki. Bosman odczeka艂 chwil臋, spojrza艂 na zegarek, nonszalanckim ruchem wyci膮gn膮艂 narz臋dzie, spojrza艂 pogardliwie woko艂o i BUM!
Statek poszed艂 w drzazgi! Por贸d rozbitk贸w, kt贸rzy uszli z 偶yciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podp艂ywa do bosmana kapitan, ca艂y szary z przera偶enia.
- Na Boga, bosmanie, co si臋 sta艂o? Torpeda min臋艂a statek za ruf膮!!!

W przychodni:...

W przychodni:
- Dzie艅 dobry, przynios艂em ka艂 i mocz.
- Do analizy?
- Nie, kurcze, do degustacji!

Do zas艂u偶onego g贸rnika...

Do zas艂u偶onego g贸rnika przychodzi pani redaktor z TV:
- Naczelny zaproponowa艂 mi, abym przeprowadzi艂a z panem, jako chlub膮 naszego przemys艂u wydobywczego, wywiad w TV - m贸wi ona.
- Och, nie wiem czy podo艂am... - zaskoczony g贸rnik nie wie co powiedzie膰.
- Nie ma problemu, wystarczy, 偶e poprawi pan odpowiednio wypowied藕 w momencie gdy chrz膮kn臋 porozumiewawczo. Mo偶e zawy偶y pan niekt贸re wska藕niki? - sugeruje pani redaktor.
Ostatecznie g贸rnik zgadza si臋. Po paru dniach spotykaj膮 si臋 w programie.
- Oto przedstawiam Pa艅stwu najbardziej zas艂u偶onego pracownika wydobycia. Przed Pa艅stwem J贸zef Krympa艂a.
Rozpoczyna si臋 wywiad:
- Panie J贸zefie, jak tam wygl膮da艂o wydobycie w tym miesi膮cu?
- O, w tym miesi膮cu wydoby艂em oko艂o 25 ton w臋gla...
- Hrmmm... - wtr膮ca znacz膮co pani redaktor.
G贸rnik orientuje si臋 w sytuacji:
- ... Oczywi艣cie dziennie! Sumarycznie wysz艂o to w okolicach 700 ton.
- To doskonale! A jak tam rodzina? Tak doskonale pracuj膮cy cz艂owiek ma z pewno艣ci膮 liczn膮 rodzin臋?
- Mam jedno dziecko...
- Hrmmm...
- ... Oczywi艣cie to brata, sam wychowuj臋 pi臋tna艣cioro cudnych male艅stw.
- Jak偶e wspania艂a rodzina! A jakie ma pan hobby?
- S艂ucham?
- No, zainteresowania, konik...
- Czterna艣cie centymetr贸w...
- Hhrrrrmmmmm!
- ... Oczywi艣cie w zwisie, bo jak stanie to p贸艂 metra..

Stara para zgin臋艂a w...

Stara para zgin臋艂a w wypadku samochodowym i zosta艂a zabrana w drog臋 do nieba przez 艣w. Piotra:
- Tutaj macie mieszkanie nad morzem, tam s膮 korty tenisowe, basen i dwa pola golfowe. Je艣li by艣cie chcieli co艣 przek膮si膰, tu mo偶ecie p贸j艣膰 do kt贸rego艣 z bar贸w.
- Cholera, Gloria - sykn膮艂 starszy pan, kiedy 艣w. Piotr odszed艂 - mogli艣my by膰 tu 10 lat temu, gdyby艣 nie us艂ysza艂a o tych przekl臋tych otr臋bach, kie艂kach pszenicy i dietach odchudzaj膮cych!

W angielskim klubie zasiada...

W angielskim klubie zasiada trzech d偶entelmen贸w. Po d艂u偶szym czasie jeden z nich zauwa偶y艂, 偶e jest 艂adna pogoda. Min臋艂o p贸艂 godziny zanim odezwa艂 si臋 drugi:
- Pogoda w zasadzie jest pod艂a.
Min臋艂o kolejne p贸艂 godziny i g艂os zabra艂 trzeci osobnik:
- Wychodz臋. Nie zamierzam bra膰 udzia艂u w k艂贸tni!

Do kuchni wpada niewidomy...

Do kuchni wpada niewidomy facet dotyka r臋kami r贸偶ne przedmioty. Nagle bierze do r膮k tark臋 i po chwili m贸wi:
- Takich g艂upot to jeszcze nie czyta艂em!