czy on tu jest czy go...

czy on tu jest czy go niema ,zawsze spierdziela !!!

Komentarze

nom prawda

Nowy ksi膮dz by艂 spi臋ty,...

Nowy ksi膮dz by艂 spi臋ty, bo mia艂 prowadzi膰 swoj膮 pierwsz膮 msz臋 w parafii. Postanowi艂 doda膰 do 艣wi臋tej wody kilka kropelek w贸dki, 偶eby si臋 rozlu藕ni膰. l tak si臋 sta艂o. Czu艂 si臋 wspaniale. Gdy po mszy wr贸ci艂 do pokoju znalaz艂 list:
"Drogi Bracie, nast臋pnym razem dodaj kropelki w贸dki do wody, a nie kropelki wody do w贸dki. A teraz s艂uchaj i zapami臋taj:
- Msza trwa godzin臋, a nie dwie po艂贸wki po 45 minut.
- Jest 10 przykaza艅, a nie 12.
- Jest 12 aposto艂贸w, a nie 10.
- Krzy偶 trzeba nazwa膰 po imieniu, a nie to "du偶e T".
- Na krzy偶u jest Jezus, a nie Che Guevara.
- Jezusa ukrzy偶owali, a nie zaj**ali i to 呕ydzi, a nie Indianie.
- Nie wolno na Judasza m贸wi膰 "ten sk**wysyn".
- Ci co zgrzeszyli id膮 do piek艂a, a nie w pizdu.
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali by艂a imponuj膮ca, ale ta艅czy膰 makaren臋 i robi膰 poci膮g to przesada.
- Op艂atki s膮 dla wiernych, a nie jako deser do wina.
- Poza tym Maria Magdalena by艂a jawnogrzesznic膮, a nie k**w膮.
- Kain nie ci膮gn膮艂 kabla, tylko zabi艂 Abla.
- Na pocz膮tku m贸wi si臋 "Niech b臋dzie pochwalony", a nie "k***a ma膰".
- A na koniec m贸wi si臋 "B贸g zap艂a膰", a nie "ciao".
- Po zako艅czeniu kazania schodzi si臋 z ambony po schodach, a nie zje偶d偶a po por臋czy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie by艂 transwestyta. To by艂em ja, Biskup.
Amen!"

Siostra Prze艂o偶ona udaj膮c...

Siostra Prze艂o偶ona udaj膮c si臋 na poranne modlitwy, min臋艂a po drodze dwie m艂ode zakonnice, kt贸re w艂a艣nie z porannych modlitw wraca艂y. Mijaj膮c, pozdrowi艂a je:
- Dzie艅 dobry dziewcz臋ta, niech B贸g b臋dzie z Wami.
- Dzie艅 dobry Siostro Prze艂o偶ona, B贸g z Tob膮.
Kiedy m艂贸dki oddala艂y si臋 Siostra Prze艂o偶ona us艂ysza艂a jak jedna z nich m贸wi:
- Chyba wsta艂a ze z艂ej strony 艂贸偶ka.
Zaskoczy艂o to Siostr臋 Prze艂o偶on膮, ale zdecydowa艂a si臋 nie zg艂臋bia膰 tematu, posz艂a dalej. Id膮c korytarzem spotka艂a dwie Siostry, kt贸re naucza艂y ju偶 w klasztorze od kilku lat. Po wymianie powita艅 (Dzie艅 dobry, B贸g z Tob膮/Wami...) Siostra Prze艂o偶ona znowu odchodz膮c us艂ysza艂a jak jedna m贸wi do drugiej:
- Siostra Prze艂o偶ona chyba wsta艂a dzi艣 nie z tej strony 艂贸偶ka. Zmieszana Siostra Prze艂o偶ona zacz臋艂a si臋 zastanawia膰 czy mo偶e m贸wi艂a opryskliwie, albo jej spojrzenie by艂o nie takie jak powinno... Rozmy艣laj膮c tak pod膮偶a艂a do kaplicy. Wtedy na schodach ujrza艂a Siostr臋 Marie, lekko przyg艂uch膮, najstarsz膮 zakonnic臋 w klasztorze. Siostra Maria pomalutku, schodek po schodku wchodzi艂a na gore. Siostra Prze艂o偶ona mia艂a du偶o czasu aby u艣miechn膮膰 si臋 i wygl膮da膰 na szcz臋艣liw膮, podczas pozdrawiania Siostry Marii.
- Siostro Mario, ciesz臋 si臋 偶e Ci臋 widz臋 w ten pi臋kny poranek. B臋d臋 si臋 modli艂a do Boga, aby艣 mia艂a dzi艣 pi臋kny dzie艅!
- Witam Ci臋 Siostro Prze艂o偶ona, i dzi臋kuje. Widz臋, 偶e wsta艂a艣 dzi艣 ze z艂ej strony 艂贸偶ka.
To stwierdzenie powali艂o Siostr臋 Prze艂o偶on膮 na kolana.
- Siostro Mario, co ja takiego zrobi艂am? Staram si臋 by膰 mi艂a, a ju偶 trzeci raz dzisiaj s艂ysz臋, 偶e wsta艂am nie t膮 stron膮 艂贸偶ka.
Siostra Maria zatrzyma艂a si臋, spojrza艂a Siostrze Prze艂o偶onej w oczy i rzek艂a:
- Och, nie bierz tego do siebie, po prostu w艂o偶y艂a艣 pantofle Ojca Micha艂a...

艢wi臋ci Piotr i Pawe艂...

艢wi臋ci Piotr i Pawe艂 graj膮 w golfa. Pawe艂 trafi艂 za pierwszym razem, Piotr powt贸rzy艂 ten sam wyczyn. Potem jeszcze raz tak samo. W ko艅cu 艣w. Pawe艂 pyta?
- S艂uchaj, stary, my tu robimy cuda, czy gramy?

Przychodzi dziewczyna...

Przychodzi dziewczyna do spowiedzi.
- Grzesz臋 co noc - m贸wi do ksi臋dza.
- Ale jak? - pyta spowiednik.
- No.. rozbieram si臋... le偶臋 naga... i tak wodz臋 paluszkiem...
- I co?! - pyta ksi膮dz.
- Najpierw piersi..., p贸藕niej schodz臋 ni偶ej... ni偶ej... ni偶ej...najni偶ej...
- I co...?! I co dalej...?!
- I wyd艂ubuj臋 brud spomi臋dzy palc贸w i w膮cham.

Przychodzi Jasiu do domu...

Przychodzi Jasiu do domu poskar偶y膰 si臋 mamie.
- Mamo ksi膮dz nie dopu艣ci艂 mnie do bierzmowania!
Matka si臋 wkurzy艂a, rower mi臋dzy nogi i jedzie do ksi臋dza.
- Prosz臋 ksi臋dza dlaczego ksi膮dz nie dopu艣ci艂 mojego Jasia do bierzmowania?
- Prosz臋 pani膮 jak ja bym go m贸g艂 dopu艣ci膰 do bierzmowania skoro on nawet nie wie, 偶e Jezus Chrystus umar艂.
- Ale prosz臋 ksi臋dza my tak pod lasem mieszkamy nie mamy telewizora, ani radia. My nawet nie wiedzieli, 偶e on chorowa艂.

Go艣ciu pracuje wieczorami...

Go艣ciu pracuje wieczorami na stacji benzynowej. Nuda jak ....
Pewnego razu wchodzi tam klient w czarnym garniturze, czarnej koszuli, czarnych laczkach, z czarnym neseserem w r臋ce.
"Jak nic - James Bond" - my艣li sobie pracownik.
"Bond" w tym czasie bierze jakie艣 drogie wino i zastanawia si臋 nad wyborem prezerwatyw.
Wybiera w ko艅cu Durexy Extra Safe (koneser!), podchodzi w milczeniu do kasy, wyci膮ga st贸wk臋, k艂adzie na ladzie.
Pracownik wydaje mu reszt臋 i w tym momencie wpada wymalowana siedemnastka i wo艂a:
- Prosz臋 ksi臋dza ? i jeszcze chipsy!

Sika sobie facet pod...

Sika sobie facet pod ko艣cio艂em, nagle podchodzi staruszka i pyta si臋:
-Czy mog臋 panu potrzyma膰 jedno jajeczko?
Facet zdziwiony pytaniem patrzy na babunie i widzi, 偶e jest stara i zaraz zejdzie z tego 艣wiata. Wi臋c si臋 zgadza. Po chwili staruszka:
-Czy mog臋 potrzyma膰 panu drugie jajeczko. Facet znowu spojrza艂 na babunie i odpowiedzia艂 偶e mo偶e. Nagle staruszka zacz臋艂a zgniata膰 mu jajka i m贸wi膮c:
-Pod ko艣cio艂em si臋 nie siusia!

Jedzie autobus pe艂en...

Jedzie autobus pe艂en pasa偶er贸w. W autobusie 艣cisk, ka偶dy na ka偶dym . Nagle, autobus daje po hamulcach, ludzie wpadaj膮 na siebie. A tym samym czasie ksi膮dz wpada na d艂ugonog膮 blondynk臋 : Blondynka - tak nagle stan膮艂 .... Ksi膮dz : Nie kochana, to klucze od zachrysti .

Ksi膮dz z organist膮 id膮...

Ksi膮dz z organist膮 id膮 do baru.
Zakonnica m贸wi:
- Jeszcze raz tu przyjdziecie to wam odetn臋 jaja
Przysz艂a nast臋pna niedziela.
Ksi膮dz si臋 pyta organisty:
-Idziesz do baru?
- Nie, bo zakonnica odetnie nam jaja.
Ksi膮dz poszed艂 sam do baru i wypi艂 piwko.
Zakonnica odci臋艂a mu jaja.
Ksi膮dz na mszy 艣wi臋tej:
- Alleluja mi odci臋li wielkiego chu*a
A organista:
- Ram panm pam a ja jeszcze go mam,