czy on tu jest czy go...

czy on tu jest czy go niema ,zawsze spierdziela !!!

Komentarze

nom prawda

Na kol臋dzie u Jasia ksi膮dz...

Na kol臋dzie u Jasia ksi膮dz zauwa偶y艂, 偶e nie ma na stole wody 艣wi臋conej, wi臋c m贸wi do mamy Jasia:
- Poprosz臋 wod臋 - pokazuje na st贸艂 kap艂an.
- A mo偶e soku pomara艅czowego? - odpowiada kobieta.

Pobo偶ny muzu艂manin wsiad艂...

Pobo偶ny muzu艂manin wsiad艂 do taks贸wki w Londynie i s艂ysz膮c muzyk臋 szorstko rzek艂 do taks贸wkarza:
- Wy艂膮cz radio, nie mog臋 s艂ucha膰 muzyki, bo w czasach proroka jej nie by艂o, a szczeg贸lnie zachodniej muzyki,kt贸ra jest muzyk膮 niewiernych.
Taks贸wkarz grzecznie wy艂膮czy艂 radio, po czym zatrzyma艂 auto i otworzy艂 drzwi.
- Co robisz? - zapyta艂 muzu艂manin.
- W czasach proroka nie by艂o taks贸wek, wi臋c wypie****aj i poczekaj sobie na wielb艂膮da!

SZCZERO艢膯...

SZCZERO艢膯

Ksi膮dz w艂a艣nie ode mnie wyszed艂 by艂. Bardzo mi艂o og贸lnie by艂o, bez 偶adnych kaza艅 i umoralniania, ale to chyba dlatego, 偶e ksi膮dz stwierdzi艂, 偶e nie ma po co.
Zgroza mi to za艂atwi艂a. Mianowicie:
Ministrant od艣piewa艂 kol臋d臋, skasowa艂 5 zeta, zaraz za nim w chodzi ksi膮dz, bla bla bla i kropi mi cha艂up臋 takim, co wod臋 ma w 艣rodku. Siada w pokoju, i widzi na stole miseczk臋 z wod膮:
- O widz臋, 偶e pani sobie trud zada艂a i 艣wi臋conej wody pani z ko艣cio艂a przynios艂a...
Na co Zgroza wypali艂a:
- Nie, niech si臋 ksi膮dz nie martwi, przed chwil膮 mama z kranu nala艂a...
W sumie nic nie powiedzia艂, ale szybko wyszed艂.

Katechetka prowadzi lekcj臋...

Katechetka prowadzi lekcj臋 religii w klasie:
- Opowiedzcie, dzieci, jak sobie wyobra偶acie Matk臋 Bosk膮?
Dziewczynki opowiadaj膮, 偶e jest to 艣liczna panienka w b艂臋kitnej, d艂ugiej sukni, czysta, skromna, w wianuszku na g艂owie. Wstaje Jasio i przedstawia swoj膮 wersj臋:
- Matka Boska to jest niez艂a cizia - twarz jak tapeta, gorsecik, mini sp贸dniczka, szpilki, cyc prawie na wierzchu.
- Jasiu, na Boga, sk膮d Ci to przysz艂o do g艂owy?
- Bo wczoraj jak przechodzi艂em ko艂o ko艣cio艂a, to wychodzi艂a stamt膮d taka laska, a ksi膮dz szepta艂 za ni膮:
"Matko Boska, 偶eby Ci臋 tu nikt nie zobaczy艂!"

Spowiada ksi膮dz w konfesjonale...

Spowiada ksi膮dz w konfesjonale i tak wysz艂o, 偶e w kolejce ustawi艂y si臋 same kobiety. Pierwsza m贸wi:
- By艂am na pielgrzymce i straci艂am cnot臋.
- 3 zdrowa艣ki.
- By艂am na pielgrzymce i uprawia艂am seks.
- 3 zdrowa艣ki.
- By艂am na pielgrzymce i uprawia艂am seks oralny.
Przy dziesi膮tej ksi膮dz nie wytrzyma艂 i wybieg艂 z konfesjona艂u krzycz膮c:
- Jak dobra pielgrzymka to mnie nigdy nie bior膮.

Cztery katoliczki pij膮...

Cztery katoliczki pij膮 kaw臋. Pierwsza m贸wi:
- M贸j syn jest ksi臋dzem. Kiedy wchodzi do pokoju, ludzie m贸wi膮: "Ojcze".
Druga m贸wi:
- M贸j syn jest biskupem, kiedy wchodzi do pokoju, ludzie m贸wi膮: "Wasza mi艂o艣膰".
Trzecia na to:
- M贸j syn jest kardyna艂em, kiedy wchodzi do pokoju, ludzie m贸wi膮: "Wasza ekscelencjo".
Poniewa偶 czwarta w milczeniu s膮czy kaw臋, delikatnie j膮 zach臋caj膮:
- No...?
- M贸j syn jest wspaniale umi臋艣nionym tancerzem. Kiedy wychodzi na scen臋, kobiety wo艂aj膮: "O m贸j Bo偶e!"

Dw贸ch kumpli ginie w...

Dw贸ch kumpli ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do nieba drugi do piek艂a, spotykaj膮 si臋 po paru miesi膮cach, rozmawiaj膮:
Ten z nieba: No jak ci tam w piekle kochany kolego!
Ten z piek艂a: S艂uchaj mam ju偶 do艣膰! Codziennie balangi, kobiety, orgie, alkohol. Nie mam ju偶 si艂!! A tobie jak tam kochany w niebie
Ten z nieba: Praca, praca, praca i jeszcze raz praca.
Ten z piek艂a: ty, a co wy tak pracujecie
Ten z nieba: Ma艂o ludzi kochany, ma艂o ludzi!!!!!!!!!!

Z艂y brat popad艂 w alkoholizm...

Z艂y brat popad艂 w alkoholizm i sta艂 si臋 kobieciarzem, a dobry o偶enil si臋, mia艂 dzieci etc.
Pewnego dnia z艂y brat umarl.
Po kilku latach i ten dobry odszed艂 i dosta艂 si臋 do Nieba.
Jednak nurtowalo go gdzie jest jego brat, wiec poszed艂 do Boga i zapyta艂 o to.
B贸g odpowiedzial, 偶e to z艂y czlowiek by艂 i nie zas艂u偶yl na Niebo ...
Dobry brat zmartwi艂 si臋, i powiedzia艂, ze t臋skni za swoim bratem i chcialby go zobaczy膰.
B贸g zlitowa艂 si臋 i da艂 mu moc wgl膮dniecia do Piekla.
No i znalazl dobry brat swojego z艂ego brata siedz膮cego z kuflem w d艂oni i cudown膮 blondyn膮 przy boku.
Dobry brat zwr贸cil si臋 do Boga: "Nie mog臋 uwierzyc - brat siedzi z kufelkiem ob艂apiaj膮c piekn膮 kobiete. Tak wi臋c Pieklo nie mo偶e by膰 takie z艂e"
B贸g wyjasni艂: "Rzeczy nie zawsze s膮 takimi jakie si臋 je widzi. Kufel jest dziurawy. Blondynka nie."

Na katechezie ksi膮dz...

Na katechezie ksi膮dz pyta, jak wygl膮da Matka Boska. Dzieci si臋 zg艂aszaj膮 i m贸wi膮:
-Matka Boska jest bardzo pi臋kna, ma niebieskie szaty... - m贸wi jeden ucze艅.
Na to drugi:
-Ma bia艂e szaty!
-A ty, Jasiu, jak my艣lisz? - pyta ksi膮dz.
-Matka Boska ma czarne szaty.
-Jasiu, co ty m贸wisz? - dziwi si臋 katecheta.
-Bo kiedy艣, jak przechodzi艂em obok plebani, to z okna wychodzi艂a jaka艣 pani w czarnej sukience i czarnym habitem na g艂owie, a ksi膮dz sta艂 w oknie i krzycza艂: Matko Boska, 偶eby Ci臋 nikt nie widzia艂!