emu
psy
syn

- Dlaczego Kowalski pozuje...

- Dlaczego Kowalski pozuje na znacznie starszego, ni┼╝ jest w istocie?
- On to robi przez wzgl─ůd na ┼╝on─Ö, kt├│ra chce wygl─ůda─ç mlodo.

Rozmawiaj─ů dwie kole┼╝anki:...

Rozmawiaj─ů dwie kole┼╝anki:
-Chcia┼éam doda─ç troch─Ö pikanterii naszemu zwi─ůzku zrobi┼éam ostry makija┼╝, kupi┼éam wyuzdan─ů bielizn─Ö i zaci─ůgn─Ö┼éam go do hotelu.
-To super! - odpowiada kole┼╝anka
-No nie bardzo.
-Czemu?!
-Bo po wszystkim położył stówę na łóżku i wyszedł bez słowa...

- Puk, puk....

- Puk, puk.
- Czy to ty, kochanie ?
- Nie, to ja, tw├│j m─ů┼╝.

Trzech koleg├│w ostro...

Trzech koleg├│w ostro przechwala si─Ö przy piwku swoimi osi─ůgni─Öciami seksualnymi. Pierwszy m├│wi:
- Wczoraj w nocy strzeli┼éem sze┼Ť─ç numerk├│w i rano jak tylko otworzy┼éem oczy to na stole sta┼éo gor─ůce ┼Ťniadanko, a ┼╝onka z u┼Ťmiechem przytuli┼éa mnie i uca┼éowa┼éa.
Drugi przebija:
- Dwa dni temu przelecia┼éem ┼╝on─Ö osiem razy, a ona od rana szczebiota┼éa jaki to ze mnie wspania┼éy m─Ö┼╝czyzna i ┼╝e nigdy mnie nie opu┼Ťci.
Trzeci milczy.
- No co wstydzisz si─Ö? Powiedz ile razy dzisiejszej nocy zrobi┼ée┼Ť to z ┼╝on─ů?
- Raz - odpowiada trzeci go┼Ť─ç.
Koledzy roze┼Ťmieli si─Ö szyderczo i jeden z u┼Ťmieszkiem m├│wi:
- To┼Ť si─Ö nie popisa┼é. A co ma┼é┼╝onka m├│wi┼éa jak wstawa┼ée┼Ť rano z ┼é├│┼╝ka?
- Mmmm, nie przestawaj...

Umiera m─ů┼╝. Par─Ö miesi─Öcy...

Umiera m─ů┼╝. Par─Ö miesi─Öcy p├│┼║niej umiera ┼╝ona. Trafia do raju. Kiedy tylko zobaczy┼éa m─Ö┼╝a, od razu pobieg┼éa do niego, wo┼éaj─ůc:
- Kochanie, jak si─Ö ciesz─Ö, ┼╝e ci─Ö znowu widz─Ö!
- O nie, ni ch*ja! By┼éo jasno powiedziane: ''dop├│ki ┼Ťmier─ç was nie roz┼é─ůczy''!

- Jak myslisz, czy Adasiowi...

- Jak myslisz, czy Adasiowi mozna powierzy─ç tajemnic─Ö? - z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů. Cztery lata temu dostal w biurze podwy┼╝k─Ö, a jego ┼╝ona do dzis nic o tym nie wie!

Dwie blondynki przy kawie...

Dwie blondynki przy kawie rozmawiaj─ů na temat swoich m─Ö┼╝├│w:
- M├│j m─ů┼╝ panicznie boi si─Ö paj─ůk├│w.
- Eee, to nic, m├│j to pederasta - po tych s┼éowach wychodzi z drugiego pokoju m─ů┼╝ i m├│wi:
- Tyle razy Ci mówiłem kochanie, FILATELISTA!

Jaki jest najlepszy kandydat...

Jaki jest najlepszy kandydat na m─Ö┼╝a?
- 90 na 60 na 42.
- ?
- 90 lat, 60 tysi─Öcy dolar├│w na k─ůcie i 42 stopnie gor─ůczki.

Młody człowiek rozmawia...

M┼éody cz┼éowiek rozmawia z dziewczyn─ů:
- Jestem zdecydowany wzi─ů─ç Ci─Ö za ┼╝on─Ö, ale pami─Ötaj, ┼╝e od czasu do czasu b─Öd─Ö wieczorem wychodzi┼é z domu... Musz─Ö odwiedza─ç swoj─ů chor─ů matk─Ö!
- Wszystko w porz─ůdku kochanie! Nie b─Öd─Ö z tego powodu przecie┼╝ awantur robi┼éa! Kiedy Ty b─Ödziesz odwiedza┼é swoj─ů chor─ů matk─Ö, ja b─Öd─Ö przyjmowa┼éa swojego sparali┼╝owanego ojca...

3 mężatki miały problem...

3 m─Ö┼╝atki mia┼éy problem ze swoimi m─Ö┼╝ami. Panowie po 15 latach ma┼é┼╝e┼ästwa nie mieli ochoty wywi─ůzywa─ç si─Ö ze swoich powinno┼Ťci ma┼é┼╝e┼äskich. Kr├│tko m├│wi─ůc: Panie przegrywa┼éy z meczem, piwem i kumplami...
Tak wi─Öc Panie w akcie zemsty posz┼éy poszale─ç do lokalu, gdzie mo┼╝na robi─ç WSZYSTKO! Za┼Ť specjalno┼Ťci─ů zak┼éadu jest bia┼éy pal. Polega to na tym, ┼╝e na cz┼éonka wysypuje si─Ö kresk─Ö narkotyku, a potem Pani musi to ┼Ťci─ůgn─ů─ç. Na pocz─ůtku Panie by┼éy niech─Ötne, ale jak szale─ç to szale─ç! ┼Üci─ůgn─Ö┼éy po kresce i...
Obudzi┼éy si─Ö w sobot─Ö w domu. Wieczorem jedna pyta drug─ů:
- S┼éuchaj, a co jest z Zosi─ů?
- A nie wiem, bo j─ů jeszcze ten narkotyk trzyma...
W ┼Ťrod─Ö Panie znowu do siebie dzwoni─ů:
- No i jak Zosia? Przeszło jej?
- Niestety, nadal j─ů trzyma...
I kolejny telefon w pi─ůtek:
- Ale co z Zosi─ů? Przesz┼éo jej?
- Nie jeszcze nie...
- S┼éuchaj tu co┼Ť jest nie tak - oburza si─Ö pierwsza - Nam to przesz┼éo zaraz nast─Öpnego dnia, a j─ů to ju┼╝ tak tydzie┼ä trzyma...
- No tak - mówi pierwsza - Ale jej się trafił murzyn...