#it
emu
psy
syn

- Dlaczego nie chodzisz...

- Dlaczego nie chodzisz z m─Ö┼╝em na pokazy mody?
- Po co? Ja zaczynam marzy─ç o nowych ciuchach, a on o nowej ┼╝onie.

Świeża żona mówi do męża:...

Świeża żona mówi do męża:
- Teraz, kiedy jeste┼Ťmy po ┼Ťlubie, lepiej przesta┼ä gra─ç w golfa. Sam zobacz ÔÇô jak sprzedasz sprz─Öt, b─Ödziemy mogli sobie pozwoli─ç na nowe meble do kuchni.
- Gadasz jak moja była żona.
- By┼éa?! Nie m├│wi┼ée┼Ť mi, ┼╝e by┼ée┼Ť ┼╝onaty!
- Bo nie byłem.

Wchodzi facet do restauracji....

Wchodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, macie ryb─Ö?
- Oczywi┼Ťcie. ┼üoso┼Ť, tu┼äczyk, pstr─ůg...
- Nie, nie... Ja poprosz─Ö jakiego┼Ť mintaja, albo co┼Ť takiego... Jak najgorszego i nie┼Ťwie┼╝ego...
Kelner odrobin─Ö si─Ö wzdrygn─ů┼é, ale niewzruszony grzecznie odpowiada:
- W porz─ůdku, zaraz kto┼Ť skoczy do marketu.
Facet kontynuuje:
- I prosz─Ö j─ů przygotowa─ç w specjalny spos├│b.
- Słucham?
- Prosz─Ö jej nie my─ç, nie rozmra┼╝a─ç, nie czy┼Ťci─ç...
- Ale...
- I du┼╝o soli! - ci─ůgn─ů┼é dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Sma┼╝y─ç j─ů prosz─Ö bez oleju! Tak po prostu rzuci─ç na patelni─Ö i przypali─ç z jednej strony. Za to druga strona ma by─ç kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak b─Ödzie mi pan ryb─Ö podawa┼é, to prosz─Ö bez ┼╝adnych kurtuazyjnych "smacznego", "prosz─Ö bardzo"; czy innych. Prosz─Ö rzuci─ç talerz na st├│┼é i warkn─ů─ç: "Masz i pozmywaj!"
Kelner odwraca się, po czym wypełnia życzenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot stuzłotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesi─ůc w delegacji... Tak mi si─Ö do ┼╝ony t─Öskni...

┼╗ona stoi w drzwiach...

┼╗ona stoi w drzwiach ob┼éadowana walizkami i tobo┼ékami. ┼╗egnaj─ůc si─Ö z m─Ö┼╝em, ca┼éuje go czule i m├│wi z trosk─ů w g┼éosie:
-Jadę do matki na klika dni. Obiady masz poporcjowane w lodówce. Wystarczy odgrzać. No to co, będziesz grzeczny, nie będziesz rozrabiał?
-Spokojnie, ju┼╝ mam wszystko rozrobioneÔÇŽ

Po hucznym weselu odbywaj─ůcym...

Po hucznym weselu odbywaj─ůcym si─Ö w hotelowej restauracji, m┼éoda para wynajmuje sobie pok├│j, ┼╝eby jak najszybciej dosz┼éo do "konsumpcji zwi─ůzku". Zdenerwowany pan m┼éody dr┼╝─ůcymi r─Ökami nie mo┼╝e trafi─ç kluczem w dziurk─Ö zamka. ┼╗ona stoi za nim i kr─Öc─ůc g┼éow─ů mruczy z ironi─ů:
- Nooo, nie┼║le si─Ö zapowiada...

Uradowana zona wraca...

Uradowana zona wraca do domu.
- Wyobra┼║ sobie,ze dzisiaj przejecha┼éam trzy razy na czerwonym ┼Ťwietle i
ani razu nie zapłaciłam mandatu
- No i?
- Za zaoszcz─Ödzone pieni─ůdze kupi┼éam sobie torebk─Ö.

Pięknego, słonecznego...

Pi─Öknego, s┼éonecznego dnia go┼Ťc wybra┼é si─Ö z ┼╝on─ů do Zoo. ┼╗ona, bardzo atrakcyjna kobieta - makija┼╝, letnia, r├│┼╝owa, kusa sukieneczka, spi─Öta paseczkiem, rajstopki samono┼Ťne...
Gdy szli pomi─Ödzy klatkami ma┼ép, zobaczyli goryla, kt├│ry na ich widok jakby oszala┼é, zacz─ů┼é skaka─ç po kratach, chrz─ůka─ç, zwisa─ç na jednej ┼éapie, drug─ů wal─ůc si─Ö w czaszk─Ö, najwyra┼║niej niesamowicie podniecony. M─ů┼╝, zauwa┼╝ywszy to podniecenie ma┼épy, zaproponowa┼é ┼╝onie, ┼╝eby podra┼╝ni─ç zwierz─Ö jeszcze bardziej i zacz─ů┼é podsuwa─ç jej pomys┼éy : obli┼╝ usta... , zakr─Ö─ç ty┼éeczkiem ... ┼╗ona wykonywa┼éa jego instrukcje, a goryl zacz─ů┼é wydawa─ç takie d┼║wi─Öki, ┼╝e chyba by zmar┼éego obudzi┼é. "Rozepnij pasek..." (goryl niema rozgina┼é kraty z napi─Öcia), "Unie┼Ť sukienk─Ö nad rajstopy" (goryl kompletnie oszala┼é).
Nagle facet za┼éapa┼é ┼╝on─Ö za w┼éosy, otworzy┼é drzwi klatki, wrzuci┼é ┼╝on─Ö do ┼Ťrodka, zatrzasn─ů┼é drzwi i krzykn─ů┼é z wyrzutem:
- A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa !!!

- Zbieraj si─Ö Czesia,...

- Zbieraj si─Ö Czesia, idziemy do teatru.
- Wielkiego?
- Nie prze┼╝ywaj tak, zmie┼Ťcisz si─Ö...

Do Antka przyjechała...

Do Antka przyjecha┼éa ekipa telewizyjna, ┼╝eby zapyta─ç go, jak doszed┼é do tak wysokiej wydajno┼Ťci mleka od krowy.
- Ja tam nic nie wiem - m├│wi Antek. - Krowami, to si─Ö moja Jagu┼Ť zajmuje.
- Zawo┼éajcie j─ů gospodarzu, zrobimy z ni─ů ma┼ée interwiew.
- Jagna, chod┼║ tu.
- Czego?
- Panowie z TV chc─ů ci zrobi─ç interwju.
- Co to takiego?
- Nie wiem, ale lepiej si─Ö podmyj.

Do banku spermy wpada...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.