#it
emu
fut
hit
psy
syn

Do baru, rze藕niczej speluny...

Do baru, rze藕niczej speluny wchodzi ma艂y wystraszony cz艂owieczek i nie艣mia艂o pyta:
- Panowie, bardzo przepraszam, czyj to rottweiler jest uwi膮zany na zewn膮trz?
Podnosi si臋 olbrzymi, zaro艣ni臋ty dresiarz i rzuca:
- M贸j, bo co k***a?
Na to przestraszony cz艂owieczek:
- Bardzo mi przykro, ale m贸j ratlerek go zabi艂.
- A jak to niby mia艂 zrobi膰?!!
- Stan膮艂 mu w gardle.

- W Walentynki zrobiono...

- W Walentynki zrobiono w naszej firmie ankiet臋 i okaza艂o si臋, 偶e na romantyczny wiecz贸r walentynkowy najwi臋cej os贸b chcia艂oby p贸j艣膰 ze mn膮.
- To gratulacje, powiniene艣 si臋 cieszy膰!
- Nie do ko艅ca, w firmie nie ma ani jednej kobiety...

Jak Chuck Norris za艂atwi艂...

Jak Chuck Norris za艂atwi艂 40 rozb贸jnik贸w?
Otoczy艂 ich i musieli si臋 podda膰.

Jedzie ch艂op wozem, uderzy艂...

Jedzie ch艂op wozem, uderzy艂 konia batem. Ko艅 odwraca 艂eb i m贸wi:
- Jeszcze raz mnie uderzysz to tak Ci oddam, 偶e si臋 w lustrze nie poznasz!
Ch艂op zdziwiony m贸wi:
- Pierwszy raz s艂ysz臋 gadaj膮cego konia!
- Ja te偶 - przytakn膮艂 siedz膮cy obok ch艂opa pies.

Dzwoni telefon wczesnym...

Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i s艂yszy pytanie:
- Klinika?
- Pomy艂ka, prywatne mieszkanie.
Za kr贸tk膮 chwilk臋 ponownie telefon:
- Klinika?
- Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty, kumpla nie poznajesz? Tu Mietek. Pytam, czy strzelimy sobie klinika z rana.

Dwie m艂ode blondynki...

Dwie m艂ode blondynki rozmawiaj膮 ze sob膮:
- Jaki pi臋kny 艂a艅cuszek! Ile da艂a艣 za niego?
- A, z pi臋膰 razy...

Czukcza my艣liciel siedzi...

Czukcza my艣liciel siedzi w swoim namiociku na zboczu g贸ry i my艣li. W pewnej chwili wpada inny Czukcza:
- Jedna z twoich k贸z spad艂a w przepa艣膰
Ten jednak nie reaguje. Za jaki艣 czas zn贸w przychodzi pomocnik:
- Kolejna twoja koza spad艂a w przepa艣膰.
Jednak i tym razem nie by艂o odzewu ze strony naszego my艣liciela. Po nied艂ugim czasie po raz kolejny wbiega przera偶ony Czukcza:
- Wszystkie twoje kozy spad艂y w przepa艣膰!
Czukcza zmy艣li艂 si臋 g艂臋boko
- hm....hm...znaczy zauwa偶alna jest tendencja...

W sklepie, klient:...

W sklepie, klient:
- Wczoraj przy wydawaniu reszty pomyli艂a si臋 pani o 100z艂.
- Przykro mi, ale po odej艣ciu od kasy nie przyjmujemy reklamacji.
- Zajebi艣cie, w takim razie zatrzymam sobie t臋 st贸w臋!

Zywa pomarancza kupuje...

Zywa pomarancza kupuje na straganie owoce, sprzedawca sie pyta:

-Zapakowac w siatke?
- Nie poturlam.