#it
emu
psy
syn

Do hotelu przyjechali...

Do hotelu przyjechali na miesi─ůc miodowy nowo┼╝e┼äcy.
On-95 lat, ona-23. Cała obsługa hotelu zastanawia się,
czy pan "m┼éody" w og├│le prze┼╝yje noc po┼Ťlubn─ů.
Rano panna młoda wyszła powoli z pokoju,
zeszła chwiejnym krokiem po schodach,
dowlokła się do baru i ciężko opadła na stołek.
- Co si─Ö sta┼éo? - pyta barman - Wygl─ůda pani, jak po zapasach z niedzwiedziem.
Ona zrozpaczona odpowiada:
- My┼Ťla┼éam, ┼╝e mia┼é na my┼Ťli pieni─ůdze, kiedy m├│wi┼é, ┼╝e oszcz─Ödza┼é od 75 lat!

Komentarze

To jest mój ulubiony kawał :)

Amerykański szpieg dostał...

Ameryka┼äski szpieg dosta┼é od swoich szef├│w zadanie w Rosji. Przebrany za Rosjanina mia┼é wkra┼Ť─ç si─Ö do wioski przy bazie wojskowej. Przez kilka miesi─Öcy szlifowa┼é mow─Ö, kultur─Ö i zwyczaje rosyjskie. Po wyl─ůdowaniu na spadochronie, ruszy┼é do wioski. Spotka┼é po drodze drwala:
- Zdrastwuj, amerykański szpiegu.
Zdziwiony agent dotarł do wioski, ale każdy mieszkaniec wołał do niego: "Zdrastwuj, amerykański szpiegu".
- Sk─ůd wiecie, ┼╝e jestem ameryka┼äskim szpiegiem? Przecie┼╝ doskonale znam wasz j─Özyk, kultur─Ö i zwyczaje...
- Bo czarnych u nas niet.

Dzwoni klient do serwisu,...

Dzwoni klient do serwisu, odbiera obsługa:
- U┼╝ywam Windows...
- Tak.
- No i komputer nie działa poprawnie.
- To mi już pan powiedział.. .

M─ů┼╝ stoi nago przed lustrem...

M─ů┼╝ stoi nago przed lustrem i m├│wi do ┼╝ony:
- Dwa centymetry więcej i byłbym królem.
Na to ┼╝ona:
- Dwa centymetry mniej i by┼éby┼Ť kr├│low─ů.

Cztery regu┼éy dotycz─ůce...

Cztery regu┼éy dotycz─ůce ma┼é┼╝e┼ästwa:

Potrzebujesz kobiety, kt├│ra kocha ci─Ö bezwarunkowo, kobiety kt├│ra zawsze b─Ödzie stanowi─ç dla ciebie wyzwanie, kobiety z kt├│r─ů zawsze b─Ödziesz chcia┼é si─Ö kocha─ç i najwa┼╝niejsze, musisz by─ç pewien, ┼╝e ┼╝adne z nich si─Ö nigdy nie spotkaj─ů.

- Mamo, dla┬şcze┬şgo uci┬şnasz...

- Mamo, dla┬şcze┬şgo uci┬şnasz g├│r─Ö i d├│┼é mi─Ösa na pie┬şcze┼ä? ÔÇô za┬şpy┬şta┬ş┼éa raz c├│rka.
- Bo tak ro┬şbi┬ş┼éa bab┬şcia - od┬şpar┬ş┼éa mama.
- Bab┬şciu, czemu tak ro┬şbi┬ş┼éa┼Ť? - dr─ů┬ş┼╝y ┬şda┬şlej dziew┬şcz─Ö.
- Bo tak na┬şuczy┬ş┼éa mnie moja mama.
A pra┬şbab┬şcia, za┬şpy┬şta┬şna o pow├│d ob┬şci┬şna┬şnia mi─Ösa na pie┬şcze┼ä, przy┬şpo┬şmnia┬ş┼éa sobie:
- A, bo mia┬ş┼éam tak─ů ma┼é─ů bryt┬şfan┬şn─Ö.

Komandosi lec─ů samolotem...

Komandosi lec─ů samolotem na akcj─Ö. Nad miejscem zrzutu kapitan przypomina:
- Panowie, za chwil─Ö wyskakujecie. Oczywi┼Ťcie zaraz po opuszczeniu samolotu prosz─Ö poci─ůgn─ů─ç za prawy uchwyt, w├│wczas otworzy si─Ö spadochron. Gdyby si─Ö nie otworzy┼é, prosz─Ö poci─ůgn─ů─ç za lewy, otworzy si─Ö zapasowy. Po wyl─ůdowaniu b─Öd─ů na was czeka┼éy rowery, kt├│rymi udacie si─Ö do kwadratu D-7.

Pierwszy komandos wyskakuje. Leci, poci─ůgn─ů┼é za prawy uchwyt - nic, poci─ůgn─ů┼é za lewy uchwyt - nic! Spada dalej i my┼Ťli:
- No k...a, pi─Öknie! Tych rower├│w na dole pewnie te┼╝ nie b─Ödzie.

Pan młody wchodzi do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Do sadu przychodz─ů dwaj...

Do sadu przychodz─ů dwaj z┼éodzieje kra┼Ť─ç jab┼éka. Po chwili w┼éa┼Ťciciel sadu zorientowa┼é si─Ö, i┼╝ kto┼Ť kradnie jego owoce. Sadownik wyrusza do sadu, aby z┼éapa─ç z┼éodziei i z┼éapa┼é jednego a drugi uciek┼é. Wkurzony sadownik z┼éapa┼é z┼éodzieja za jaja i pyta:
- Kto┼Ť ty???
On nic nie m├│wi
- Kto┼Ť ty??!! - i mocniej przekr─Öci┼é za jaja
On nie odezwał sie ani słowem
Sadownik tak mu wykręcił jaja, że mu się łzy polały i pyta
- Kto┼Ť ty???!!!!!
a on na to
- Jasiek niemowa z Krakowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Siedzi wrona na gałęzi...

Siedzi wrona na gałęzi i mówi:
-lewe skrzyd┼éo czarne, prawe skrzyd┼éo czarne. Kurcze wygl─ůdam jak Batman!