Siedzi dw贸ch go艣ci w...

Siedzi dw贸ch go艣ci w knajpie i graj膮 w karty. Nagle do baru wpada facet podbiega do sto艂u i m贸wi:
- Ty twoja 偶ona puszcza si臋 z jakim艣 facetem w twoim samochodzie!
Ten wybiega i wraca po chwili, siada przy stole, bierze swoje karty i milczy. Zaciekawiony donosiciel pyta:
- I co? Co?!
- To nie m贸j samoch贸d - odpowiada.

Korea P贸艂nocna mo偶e wystrzeli膰...

Korea P贸艂nocna mo偶e wystrzeli膰 pierwsz膮 rakiet臋 ju偶 10 kwietnia! Znale藕li ju偶 du偶膮 butelk臋 coli, teraz potrzeba im tylko mentosa.

Dzwoni Baba na stacj臋...

Dzwoni Baba na stacj臋 Kolejow膮 i Pyta Obs艂ug臋:
- Ile jedzie Poci膮g ze Szczecina do Warszawy?
- chwileczk臋...
- Dzi臋kuje.!

Dla przes膮dnych:...

Dla przes膮dnych:

Rozsypa艂a si臋 s贸l - B臋dzie k艂贸tnia.
Rozsypa艂 si臋 cukier - B臋dzie zgoda.
Rozsypa艂a si臋 kokaina 鈥 B臋d膮 wizje.
Upad艂 widelec - kto艣 przyjdzie.
Upad艂o myd艂o - oczekuj nieoczekiwanego.
Jask贸艂ki nisko 艂ataj膮 - B臋dzie deszcz.
Krowy nisko lataj膮 - Rozsypa艂a si臋 kokaina.
P臋k艂o lustro - B臋dzie nieszcz臋艣cie.
P臋k艂 rozporek - B臋dzie wstyd, mniejszy lub wi臋kszy...
P臋k艂a prezerwatywa - lepiej, 偶eby p臋k艂o lustro.
Sw臋dzi nos - B臋dzie pija艅stwo.
Sw臋dzi dupa - myd艂o upad艂o...

Polak z g艂臋bokiej prowincji...

Polak z g艂臋bokiej prowincji pojecha艂 w odwiedziny do rodziny w Ameryce. Po miesi膮cu wraca do domu. Pod miejscowym sklepem spo偶ywczo-monopolowym wsp贸艂mieszka艅cy pytaj膮 go, co w tej Ameryce zobaczy艂.
- W zasadzie nic szczeg贸lnego. Nar贸d normalny... Ale remizy to maj膮 bardziej eleganckie ni偶 u nas. A w takiej jednej, to go艂a dziewucha przez p贸艂 godziny pr贸bowa艂a rur臋 wyrwa膰.

Seks to nie szachy, ko艅czenie...

Seks to nie szachy, ko艅czenie w trzech ruchach nie robi wielkiego wra偶enia.

Gdy kupowa艂em ten sweter,...

Gdy kupowa艂em ten sweter, przekonywa艂 mnie pan, 偶e jest z we艂ny. Tymczsem na metce jest napisane, 偶e to bawe艂na. - Ciiii. To podst臋p dla zmylenia moli - m贸wi sprzedawca.

Ksi臋偶ycowe odbicie srebrzy艂o...

Ksi臋偶ycowe odbicie srebrzy艂o si臋 w jeziorze, a fale bi艂y o brzeg r贸wnie mocno, jak fale nami臋tno艣ci, kt贸re porwa艂y le偶膮c膮 na pla偶y par臋. Oboje zrobili przerw臋 na tyle d艂ug膮, by m艂ody cz艂owiek wyszepta艂:
- Kochanie, czy jestem twoim pierwszym kochankiem?
Jej ton g艂osu zdradza艂 co艣 wi臋cej, ni偶 irytacj臋:
- Oczywi艣cie, 偶e tak! - odpowiedzia艂a - I tak偶e najlepszym. Nie wiem, dlaczego wy m臋偶czy藕ni zawsze zadajecie te same, 艣mieszne pytania!

Rozmawiaj膮 dwie s膮siadki:...

Rozmawiaj膮 dwie s膮siadki:
- Moja c贸rka robi si臋 coraz bardziej podobna do mnie.
- I naprawd臋 nie ma na to 偶adnej rady?