emu
psy
syn

Do komisariatu wpada...

Do komisariatu wpada zdenerwowany m─Ö┼╝czyzna i krzyczy:
- Zamknijcie mnie, rzuciłem w żonę żelazkiem!
- I co zabi┼é j─ů pan? - pyta policjant
- Nie, ale ona zaraz tu b─Ödzie!

Wraca m─ů┼╝ do domu po...

Wraca m─ů┼╝ do domu po pracy, w ┼é├│┼╝ku le┼╝y ┼╝ona cokolwiek rozanielona. M─ů┼╝ otwiera szaf─Ö i widzi go┼éego faceta, kt├│ry klaszcze w d┼éonie.
- Co pan tu robi?
- Mole odganiam.
- Na golasa?
- Patrz pan, ciuchy mi zżarły.

Wraca m─ů┼╝ z delegacji...

Wraca m─ů┼╝ z delegacji troch─Ö wcze┼Ťniej ni┼╝ zawsze. Wchodzi do sypialni a, tam w ┼é├│┼╝ku le┼╝y obcy nagi facet.
Pyta si─Ö go:
- Gdzie moja ┼╝ona?
A on odpowiada przera┼╝ony:
- W łazience, bierze prysznic.
M─ů┼╝ na to:
- Ja schowam si─Ö w szafie i zobacz─Ö co ┼╝ona zrobi, a ty b─ůd┼║ cicho!!!
Wraca ┼╝ona w podomce i m├│wi do go┼Ťcia w ┼é├│┼╝ku:
- Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie a┼╝ si─Ö posikam...
A go┼Ť─ç:
- Otw├│rz szaf─Ö, to si─Ö posrasz...

M─ů┼╝ wraca do domu i zastaje...

M─ů┼╝ wraca do domu i zastaje ┼╝on─Ö w ┼é├│┼╝ku ze swoim przyjacielem. Wyjmuje pistolet i strzela mu prosto w g┼éow─Ö.
Na to odzywa si─Ö ┼╝ona:
- Rób tak dalej, a niedługo nie będziesz miał żadnych przyjaciół.

- Powiedz mi jak ty ┼╝yjesz...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:...

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:
- Co chcesz na ┼Ťniadanie?
- Nic - odpowiada m─ů┼╝. - Po tej Viagrze wcale mi si─Ö nie chce je┼Ť─ç.
Dochodzi południe.
- Co chcesz na obiad? - pyta ┼╝ona.
- Nic. Po tej Viagrze wcale mi si─Ö nie chce je┼Ť─ç.
Zbli┼╝a si─Ö wiecz├│r.
- Co chcesz na kolacj─Ö? - pyta ┼╝ona.
- Nic nie chc─Ö. Po tej Viagrze wcale mi si─Ö nie chce je┼Ť─ç.
- Rozumiem. Ale zejdź w końcu ze mnie, bo umrę z głodu!

Jedzie polskie małżeństwo...

Jedzie polskie ma┼é┼╝e┼ästwo angielskim poci─ůgiem. Na przeciwko siedzi zas┼éoni─Öty gazet─ů zaczytany Anglik. M─ů┼╝ nagle si─Öga po kanapk─Ö, bo zg┼éodnia┼é, ale tr─ůca go ┼╝ona i m├│wi:
- To niekulturalnie tak. Mo┼╝e zapytaj go, czy chce te┼╝ kanapk─Ö.
M─ů┼╝ zapuka┼é w kolano Anglika. Ten wychyla si─Ö zza gazety:
- A sandwich? - pyta ma┼╝.
- No, thanks - m├│wi Anglik.
M─ů┼╝ zjad┼é kanapk─Ö, chce popi─ç herbat─ů, ale ┼╝ona znowu m├│wi do niego:
- S┼éuchaj, jest pi─ůta. Oni maja teraz czas na herbat─Ö, mo┼╝e go pocz─Östujemy?
Dobra. M─ů┼╝ znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
┼╗ona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My si─Ö nie przedstawili┼Ťmy, to bardzo niekulturalne.
M─ů┼╝ westchn─ů┼é, ale zn├│w zaczepia Anglika. Ten wychyla si─Ö zza gazety... M─ů┼╝ zaczyna przedstawia─ç ┼╝on─Ö:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.

Wraca m─ů┼╝ z delegacji...

Wraca m─ů┼╝ z delegacji troch─Ö wcze┼Ťniej ni┼╝ zawsze.
Wchodzi do sypialni, a tam w łóżku leży obcy nagi facet.
Pyta si─Ö go:
- Gdzie moja ┼╝ona?
- W łazience, bierze prysznic.
- Ja schowam si─Ö w szafie i zobacz─Ö co ┼╝ona zrobi, a ty b─ůd┼║ cicho!
Wraca ┼╝ona w podomce i m├│wi do go┼Ťcia w ┼é├│┼╝ku:
- Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie a┼╝ si─Ö posikam.
- Otw├│rz szaf─Ö, to si─Ö posrasz.

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Zobacz, ja musz─Ö pra─ç, prasowa─ç, sprz─ůta─ç, nigdzie nie mog─Ö wyj┼Ť─ç, czuj─Ö si─Ö jak Kopciuszek.
M─ů┼╝ na to:
- A nie m├│wi┼éem, ┼╝e ze mn─ů b─Ödzie ci jak w bajce?

Do kogo piszesz ten list...

Do kogo piszesz ten list ? pyta ┼╝ona m─Ö┼╝a.
Czemu pytasz ?
Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedzie─ç!
odpowiada ┼╝ona.