#it
emu
psy
syn

Do sklepu optycznego...

Do sklepu optycznego wchodzi facet i zauważa na jednej z półek okulary za 2000 zł.
- Czy┼Ťcie pog┼éupieli? Co to za okulary, skoro a┼╝ tyle kosztuj─ů?
- To najnowszy wynalazek. Ka┼╝dy kto je nosi widzi innych jakby nie mieli na sobie ubrania.
- Niemożliwe! Chciałbym je przymierzyć.
Ekspedientka podaje okulary, facet zak┼éada je na nos i rzeczywi┼Ťcie, ekspedientka stoj─ůca przed nim jest naga! Zdejmuje okulary - ubrana, zak┼éada - naga!
- Bior─Ö je!
Wchodzi facet w swoich okularach do domu, patrzy: ┼╝ona go┼éa, s─ůsiad go┼éy. Zdejmuje okulary - ┼╝ona go┼éa, s─ůsiad go┼éy.
- No nie! Jeszcze nie zd─ů┼╝y┼éem doj┼Ť─ç do domu, a ju┼╝ si─Ö zepsu┼éy...

Rozmowa małżeńska: ...

Rozmowa małżeńska:
- Aniu, wczoraj czyta┼éem tyle ksi─ů┼╝ek o wadach palenia i picia, ┼╝e postanowi┼éem to rzuci─ç...
- Palenie, czy picie?
- Czytanie...

Bogaty biznesmen dzwoni...

Bogaty biznesmen dzwoni z biura do swojej posiad┼éo┼Ťci. Telefon odbiera kamerdyner.
- Czy w domu wszystko w porz─ůdku? - pyta biznesmen.
- Nie. Pańska żona przyjmuje teraz w swojej sypialni kochanka.
- Natychmiast ich zastrzel!
Po chwili kamerdyner wraca.
- Już to zrobiłem - mówi do słuchawki.
- Doskonale, a teraz ich ciała zrzuć ze skały za domem.
- O czym pan mówi, przy naszym domu nie ma żadnych skał...
- Czy to numer 342-12-11?
- Nie, pomyłka.
- ...?

Przeczytałem ten dowcip...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:...

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:
- Czy widzia┼ée┼Ť kiedy┼Ť pogi─Öty banknot 100 z┼é?
M─ů┼╝ na to znudzonym g┼éosem:
- Nie.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł.
Po chwili znowu pyta m─Ö┼╝a:
- Czy widzia┼ée┼Ť pogi─Öty banknot 200 z┼é?
- Nie - ponownie odpowiada znudzonym g┼éosem m─ů┼╝.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł.
Nast─Öpnie pyta:
- A widzia┼ée┼Ť pogi─Öte 100 tys. z┼é?
M─ů┼╝ na to zaciekawionym g┼éosem odpowiada:
- Nie.
- To sobie zobacz, stoi w gara┼╝u...

Ranek. Warszawa. Dwupokojowe...

Ranek. Warszawa. Dwupokojowe mieszkanie na Ursynowie. Małżeństwo o 7-letnim stażu szykuje się do pracy.
- Kochany, pom├│┼╝...
- Sama nie mo┼╝esz?
┼╗ona wygina si─Ö, r─Ökami wykonuje ┼Ťmieszne figury, aby zapi─ů─ç biustonosz.
- No i co ty robisz?! - ruga j─ů m─ů┼╝. - Kto tak robi? Stanik zapinasz z przodu. P├│┼║niej przekr─Öcasz, wk┼éadasz cycki i naci─ůgasz rami─ůczka.
- Kochany, sk─ůd ty to, k***a, wiesz?!
- Eeee... hmmm... sk─ůd...? Koledzy... opowiadali... w bibliotece...

Wczorajszej nocy kochałem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona od rana przymila...

┼╗ona od rana przymila si─Ö do m─Ö┼╝a.
W ko┼äcu wyja┼Ťnia o co chodzi:
- Franiu, dzisiaj mija 30 rocznica naszego ┼Ťlubu, mo┼╝e by tak zar┼╝n─ů─ç kur─Ö?
- A co ona winna?

Wraca ┼╝ona do domu, wchodzi...

Wraca ┼╝ona do domu, wchodzi z torb─ů zakup├│w do pokoju, wyk┼éada m─Ö┼╝owi piwo, zak─ůski...
- A ty, kochanie, czemu meczu nie ogl─ůdasz? A mo┼╝e goloneczk─Ö ci zrobi─ç?
- Mocno?
- Nie bardzo. Reflektor, zderzak i maska.

Wychodzi żona z łazienki...

Wychodzi żona z łazienki i mówi z płaczem:
-2 kreski
A m─ů┼╝ na to:
-U mnie też słaby zasięg.