emu
kot
psy
syn

- Wiesz stary, wracam...

- Wiesz stary, wracam wczoraj wcze艣niej z pracy, no i oczywi艣cie od razu do szafy patrz臋. Pewnie, 偶e siedzi. W samych slipkach i si臋 patrzy na mnie... ten sam co zwykle, kochanek 偶ony, psia jego ma膰...
- No i co mu powiedzia艂e艣!?
- Powiedzia艂em mu: "Idioto! Ile razy normalnemu cz艂owiekowi mo偶na powtarza膰: rok temu si臋 rozwiod艂em i 偶ona ju偶 tu nie mieszka!?".

M膮偶: Mo偶e wypr贸bujemy...

M膮偶: Mo偶e wypr贸bujemy dzi艣 wieczorem odwrotn膮 pozycj臋?
呕ona: Z przyjemno艣ci膮.. Ty sta艅 przy zlewie, a ja usi膮d臋 w fotelu i b臋d臋 pierdzie膰.

W ma艂ym polskim miasteczku...

W ma艂ym polskim miasteczku 偶yje szcz臋艣liwa rodzinka miesza艅c贸w.
Matka jest cygank膮, ojciec 偶ydem. Pewnego dnia ich ma艂y synek
Mojsze idzie do mamy i pyta:
- Mamo, je艣li ty jeste艣 cygank膮, a ojciec 偶ydem, to kim jestem ja?
- No jak to?! Cyganem, to膰 ja ci臋 pod sercem cyga艅skim nosi艂a,
cyga艅skie mleko pi艂e艣. Jeste艣 Mojsze cyganem.
- Aha... Poszed艂 wi臋c synek do taty i pyta:
- Tato, je艣li ty jeste艣 偶ydem, a mama cygank膮, to kim jestem ja?
- No 偶ydem! To膰 偶yd ci臋 sp艂odzi艂, 偶yd ci臋 utrzymuje i jam 偶em ci臋
偶ycia nauczy艂. 呕ydem jeste艣 synu.
- Aha...
Reszt臋 dnia Mojsze chodzi艂 zas臋piony, wi臋c rodzice po naradzie
postanowili wieczorem przy kolacji o tym z nim porozmawia膰.
- Mojsze - m贸wi膮 rodzice - czemu si臋 tak pytasz kim jeste艣?
To膰 to nie jest wa偶ne, i tak ci臋 kochamy, dla nas to nie ma
znaczenia i dla nikogo nie powinno.Czy co艣 si臋 sta艂o? Ksi膮dz ci臋
napastuje, czy dzieci wy艣miewaj膮?
- EEEE tam, po prostu id膮c dzisiaj ulic膮 zobaczy艂em na wystawie
nowy rowerek, i wci膮偶 nie wiem, czy si臋 o niego targowa膰, czy go
podpie**oli膰...

Podczas rozprawy rozwodowej...

Podczas rozprawy rozwodowej s臋dzia pyta (jeszcze) 偶on臋:
- Co艣 jednak musia艂o pani膮 w nim fascynowa膰, skoro pani za niego wysz艂a?
呕ona:
- Faktycznie, ale ju偶 to wyda艂am...

Para pojecha艂a w g贸ry...

Para pojecha艂a w g贸ry do romantycznej miejscowo艣ci. Je偶dz膮 na nartach. Nagle on m贸wi:
-Kochanie zmarz艂y mi r臋ce!
-W艂贸偶 je mi臋dzy mmoje uda - odpowiedzia艂a czule.
-Drugi raz to samo
Na 3 dzie艅:
-Jejku Jejku kochanie jak mi zmarz艂y r臋ce!!!
Ona nie wytrzyma艂a:
-R臋ce, r臋ce... A uszy ci nie marzn膮???

- Jak m臋偶czy藕ni definiuj膮...

- Jak m臋偶czy藕ni definiuj膮 podzia艂 obowi膮zk贸w 鈥漰贸艂 na p贸艂鈥?
- Ona gotuje - on je, ona sprz膮ta - on brudzi, ona prasuje - on gniecie...

Czterech 偶onatych m臋偶czyzn...

Czterech 偶onatych m臋偶czyzn w niedzielne przedpo艂udnie gra w golfa. Przy trzecim do艂ku jeden z nich m贸wi:
- Nie macie poj臋cia co musia艂em przej艣膰, 偶eby dzisiaj z wami zagra膰. Musia艂em obieca膰 偶onie, 偶e w przysz艂y weekend pomaluj臋 ca艂y dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musia艂em obieca膰, 偶e wykopi臋 w ogr贸dku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja b臋d臋 musia艂 przej艣膰 ca艂kowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwa艂 si臋 ani s艂owem, ale oczywi艣cie pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie m贸wisz? Nie musia艂e艣 nic obieca膰 偶onie 偶eby ci臋 pu艣ci艂a?
- Nie - odpar艂 czwarty. - Ja po prostu nastawi艂em budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwoni艂, to szturchn膮艂em 偶on臋 i spyta艂em: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi us艂ysza艂em:
- Odpie*dol si臋, kije s膮 w szafie...

- Czy to prawda, 偶e 偶ona...

- Czy to prawda, 偶e 偶ona ci臋 opu艣ci艂a?
- Ale偶 sk膮d! Zawsze ko艅czy si臋 na obietnicach...

Wiecz贸r w parku ch艂opak...

Wiecz贸r w parku ch艂opak czule szepcze dziewczynie do ucha:
- Kochana wypowiedz te s艂owa, kt贸re po艂膮cz膮 nas na wieki.
- Jestem w ci膮偶y!!!

Ma艂偶onkowie przy lampce...

Ma艂偶onkowie przy lampce wina w kawiarni, cichutko omawiaj膮 jakie艣 domowe sprawy. W pewnym momencie do m臋偶a podchodzi m艂oda "dupencja", ca艂uje go w usta i odchodzi.
- Kto to? - podniesionym g艂osem pyta 偶ona
- Oj, daj spok贸j - odpowiada niecierpliwie m膮偶 - Ja i tak b臋d臋 si臋 musia艂 nie藕le nagimnastykowa膰, 偶eby jej jutro wyja艣ni膰, kim ty jeste艣.