Do szefa przychodzi pracownik....

Do szefa przychodzi pracownik.
-Chc臋 dosta膰 podwy偶k臋!Bij膮 si臋 o mnie trzy inne firmy!
-A m贸g艂by pan zdradzi膰 jakie?
-Elektrownia,gazownia i telekomunikacja.

Nic tak nie psuje przyjemno艣ci...

Nic tak nie psuje przyjemno艣ci z czytania dowcip贸w w internecie, jak
znajomo艣膰 zasad gramatyki i ortografii.

Bogaty dziedzic przywo艂uje...

Bogaty dziedzic przywo艂uje handlarza Jankiela.
- S艂uchaj Jankiel, potrzebne mi dwa charty.
- Nic 艂atwiejszego. W艂a艣nie mam dwie sztuki do sprzedania. Ile pan dziedzic
da?
- 200 rubli.
- 200 rubli? Pan dziedzic chyba 偶artuje? To niemo偶liwe. Do widzenia.
- Czekaj Jankiel, ile chcesz?
- Czterysta.
- A 艂adne s膮?
- Lepszych pan dziedzic nie znajdzie!
- No to niech ci b臋dzie czterysta.
Jankiel wychodzi, spotyka swojego przyjaciela Srula i pyta:
- Nie wiesz czasem, co to takiego charty?

Terrorysta przychodzi...

Terrorysta przychodzi do fryzjera.
- Co si臋 panu sta艂o w ucho? - pyta fryzjer.
- 殴le pod艂膮czy艂em przewody, bomba wybuch艂a i urwa艂a mi kawa艂ek ucha.
- Prosz臋 si臋 nie martwi膰. To drugie zaraz 艂adnie dotniemy i wyr贸wnamy.

Znalaz艂 呕yd pieni膮dze....

Znalaz艂 呕yd pieni膮dze. Policzy艂 - brakuje!

W czasie przechodzenia...

W czasie przechodzenia przez skrzy偶owanie kobieta zosta艂a potr膮cona przez rowerzyst臋. Zaczyna mu z艂orzeczy膰 a facet na to m贸wi:
- Czego si臋 tak, babo, drzesz?! Bogu powinna艣 raczej dzi臋kowa膰. Szcz臋艣ciara...
- A dlaczego mam si臋 czu膰 szcz臋艣liwa?
- Dzisiaj mam wolny dzie艅, a normalnie to na tej trasie je偶d偶臋 autobusem

- Wzi膮艂e艣 wszystko na...

- Wzi膮艂e艣 wszystko na wakacje?
- Tak.
- Nadmuchiwany materac wzi膮艂e艣?
- Jest!
- Nadmuchiwane ko艂o wzi膮艂e艣?
- Jest!
- Nadmuchiwan膮 lalk臋 wzi膮艂e艣?
- Oj, zapomnia艂em...
- Trudno, obejdziemy si臋 ko艂em.