#it
emu
psy
syn

Przychodzi pijany facet...

Przychodzi pijany facet do domu, a 偶ona od progu: - Gdzie by艂e艣 ? - U Jacka... - Co robi艂e艣 ? - W szachy gra艂em... - Tak 艣mierdzisz w贸dk膮 ! - A czym mam 艣mierdzie膰 ? Szachami ?

- Czemu si臋 z ni膮 pok艂贸ci艂e艣?...

- Czemu si臋 z ni膮 pok艂贸ci艂e艣?
- Poprosi艂a, 偶ebym zgad艂, ile ma lat.
- No i?
- Zgad艂em.

Rozmawia dw贸ch dyrektor贸w:...

Rozmawia dw贸ch dyrektor贸w:
- Jaki jest tw贸j idea艂 sekretarki?
- 20-letnia dziewczyna z 30-letnim do艣wiadczeniem.

- Dlaczego Ma艂ysz nie...

- Dlaczego Ma艂ysz nie chodzi do ,,Bociana''?
- Bo ma ju偶 c贸reczk臋.

Ok. 23:00 mocno napity...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Na 艂o偶u 艣mierci le偶y...

Na 艂o偶u 艣mierci le偶y 80-latek - kochany m膮偶, ojciec i dziadek. Dooko艂a zebra艂a si臋 ca艂a rodzina. 呕ona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucz膮t. Wszyscy w milczeniu wpatruj膮 si臋 w sufit tudzie偶 w pod艂og臋, czekaj膮c na zbli偶aj膮c膮 si臋 chwil臋... Nagle cisz臋 przerywa dziadek i rzecze:
- Zdradz臋 wam sw贸j najwi臋kszy sekret... Ja naprawd臋 nie chcia艂em si臋 偶eni膰 i zak艂ada膰 rodziny. Mia艂em wszystko: szybkie samochody, pi臋kne kobiety, sporo przyjaci贸艂 i kas臋 na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzek艂 do mnie:
- "O偶e艅 si臋 i za艂贸偶 rodzin臋 bo nie b臋dzie ci mia艂, kto poda膰 szklanki wody, kiedy b臋dzie ci si臋 chcia艂o pi膰 na 艂o偶u 艣mierci."
Od tego momentu s艂owa te nie dawa艂y mi spokoju. Postanowi艂em radykalnie zmieni膰 swoje 偶ycie i o偶eni膰 si臋. Sko艅czy艂y si臋 wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwa艂em tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieni艂y si臋 w wieczorne ogl膮danie seriali z 偶on膮... Pieni膮dze z konta zosta艂y roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Swawolne dni sprzed ma艂偶e艅stwa odesz艂y jak wiatr... I teraz, kiedy le偶臋 na 艂o偶u 艣mierci ...
- Wiecie co?
- Co? - wszyscy zdumieni wpatruj膮 si臋 w staruszka.
- Nie chce mi si臋 pi膰!

Na spacerze z psami spotyka...

Na spacerze z psami spotyka si臋 dw贸ch go艣ci. Jeden ma dobermana, a drugi ratlerka. Postanowili p贸j艣膰 do pobliskiego lokalu na kaw臋. Facet z dobermanem stwierdza:
- Ale tam jest napis, 偶e nie mo偶na wchodzi膰 z psami.
- Za艂o偶ymy czarne okulary i b臋dziemy udawa膰 niewidomych z psami przewodnikami.
Tak te偶 zrobili. Do stolika przy kt贸rym usiedli podchodzi do kelner i zwraca si臋 do w艂a艣ciciela dobermana:
- Przykro mi prosz臋 pana, ale do naszego lokalu nie wolno wprowadza膰 ps贸w.
- Ale to m贸j pies przewodnik!
- Przecie偶 dobermany nie s膮 psami przewodnikami!
- Jak to nie? S膮 艣wietnymi przewodnikami! S膮 艣wietnie u艂o偶one i zapewniaj膮 bezpiecze艅stwo.
- Dobrze, przepraszam, nie wiedzia艂em - wycofuje si臋 kelner i nagle zauwa偶a drugiego psa.
- Prosz臋 pana, tu nie wolno wprowadza膰 ps贸w!
- Ale to jest m贸j pies przewodnik!
- O nie. Mog臋 uwierzy膰 w dobermana jako psa przewodnika, ale w ratlerka nie uwierz臋!
- Co? Dali mi ratlerka?...

Te偶 tak macie?...

Te偶 tak macie?
Wracacie z imprezy, p贸藕n膮 noc膮, na piechot臋, przez opustosza艂e miasto. Przed wami idzie jaka艣 kobieta, idzie za wolno, ale nie chcecie jej przestraszy膰, wi臋c idziecie jej tempem. Mimo wszystko, ona my艣li sobie, 偶e idzie za ni膮 jaki艣 zboczeniec, wi臋c przyspiesza. Wy te偶, nareszcie mo偶ecie i艣膰 normalnym krokiem. Ona zaczyna biec, a Wy nie wiecie czemu, te偶 zaczynacie biec. W ko艅cu j膮 doganiacie, gwa艂cicie, a ta jeszcze w s膮dzie ma czelno艣膰 m贸wi膰, 偶e tego nie chcia艂a.

Wiecie co 艂膮czy dostawc臋...

Wiecie co 艂膮czy dostawc臋 pizzy i ginekologa?
.
.
.
.
.
.
.
.
Obu kusi, 偶aden nie mo偶e spr贸bowa膰...