#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Dowcipy o Jasiu to najbardziej...

<p style="text-align: justify;">Dowcipy o Jasiu to najbardziej popularna kategoria dowcipów. Któż z nas nie zna chociaż kilku. <a title="Kawały o Jasiu" href="http://potworek.com/dowcipy/o-jasiu">Kawały o Jasiu</a>&nbsp;wyśmiewają się z dziecięcej naiwności, a także cwaniactwa dzieciaków. Wiele z dowcipów o Jasiu ma charakter sytuacyjny. W tej obszernej kategorii istnieją historie bawiące zarówno starszych jak i młodszych. &nbsp;Te i inne czynniki wskazują, że kawały o Jasiu są bardzo rozległą kategorią.&nbsp;</p><p style="text-align: justify;">Sam Jaś z dowcipów, jak już wspomniałem, jest postacią trochę naiwną, wesołą, lubiącą stroić sobie żarty, a także jest to chłopiec całkiem przedsiębiorczy i elokwentny. Chociaż zdarza sie mu też popełnić często jakąś głupotę. Kawały o Jasiu są obrazem tych cech w dzieciakach, które nas bawią i które, w gruncie rzeczy, lubimy. Patrząc na takie sytuacje z boku śmiejemy sie do rozpuku. Gorzej gdy tym Jasiem z dowcipów jest nasz syn.</p><p style="text-align: justify;">Nieodłączną częścią kawałów o Jasiu są jego problemy w nauce i nieciekawe oceny. Jasiu ma też wymagającą nauczycielkę i surowego tatę. Z taką sytuacją się utożsamiamy,&nbsp;<a title="Dowcipy o Jasiu" href="http://potworek.com/dowcipy/o-jasiu">dowcipy o Jasiu</a> są o naszych kolegach, braciach i o nas samych.</p><p style="text-align: justify;">&nbsp;</p><p style="text-align: justify;">&nbsp;</p><p style="text-align: justify;">&nbsp;</p><p style="text-align: justify;">&nbsp;</p><p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>

Jaś mówi do Małgosi: ...

Jaś mówi do Małgosi:
- Pobawimy się w dom?
- A jak w to się bawi?
- Ty będziesz dom a ja będę pukał.

Ksiądz na religii chciał...

Ksiądz na religii chciał dzieciom wytłumaczyć pojęcie "cudu":
- Dzieci, pewien pan wchodzi na dach założyć antenę i spada na ziemię, bo się pośliznął, ale nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?
Nikt się nie odzywa tylko Jasiu mówi do księdza:
- Przypadek.
- No tak Jasiu ale nie o to mi chodzi. Ten pan wraca na dach i znowu spada i nic mu się nie stało. Co to jest?
- To szczęście, proszę księdza - mówi Jaś.
Ksiądz nadal chce wyjaśnić co to jest "cud":
- No tak, ale ten sam pan trzeci już raz wchodzi na dach i znowu spada, i znów nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?!
- Przyzwyczajenie!

Przychodzi Jasio do domu...

Przychodzi Jasio do domu z zakrwawionym nosem mama się pyta:
- Co się stało?
- W szkole czarodziej wyjmował mi z nosa pieniądze.
- To czemu ci krew z nosa leci?
- Bo koledzy po szkole szukali więcej!

Idzie babcia, Jasio i...

Idzie babcia, Jasio i Małgosia przez park. Jaś pyta babcię:
- Babciu, skąd się biorą dzieci?
- No, bociany je przynoszą - informuje Jasia babcia.
Na to Małgosia do Jasia:
- Powiedz jej prawdę, bo umrze i nie będzie wiedziała.

Jaś mówi do mamy: ...

Jaś mówi do mamy:
- Mamo, daj 2 zł dla biednego pana, który stoi na rogu ulicy.
- A co to za pan?
- Biedny pan, który sprzedaje lody.

W pociągu podróżny zwraca...

W pociągu podróżny zwraca się do współpasażerki:
- Czy mogłaby Pani powiedzieć synkowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
- Oczywiście. Jasiu, przestań zachowywać się jak kretyn!

Jaś wita ciocię, która...

Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:
- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.
- A to dlaczego, kochanie?
- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.

Tata pyta Jasia: ...

Tata pyta Jasia:
- Poprawiłeś jedynkę z matematyki?
- Nie, bo pani miała cały czas dziennik przy sobie.

Kolega z klasy powiedział...

Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych: - Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić... Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu. Podchodzi do mamy i mówi: - Znam całą prawdę. I... dostał 50 złotych z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu. Zachwycony biegnie szybko do ojca i mówi: - Znam całą prawdę. I dostał 100 złotych z zastrzeżeniem, żeby nic nie mówił matce. Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza rodziny. Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę. - Znam całą prawdę! - mówi z szelmowskim uśmiechem Jasio. Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemie, rozłożył ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał: - W takim razie uściskaj tatusia...